Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dom nad Oniego

Cykl: Dziennik Północny (tom 1)
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
6,89 (99 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
7
8
17
7
37
6
17
5
10
4
4
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-7392-147-8
liczba stron
210
język
polski
dodał
Adam B

W Domu nad Oniego Mariusz Wilk oprowadza czytelnika po magicznym świecie Północy. Tym razem t r o p a zawiodła Autora do Karelii, do starego, obmywanego falami jeziora Oniego domu, który ożywia zamieszkujący w nim człowiek. Książka — napisana przy jednym z trzydziestu siedmiu okien tego niezwykłego domu — to osobisty pamiętnik-esej, w którym Autor sugestywnie i głęboko, barwnym, wyrosłym z...

W Domu nad Oniego Mariusz Wilk oprowadza czytelnika po magicznym świecie Północy. Tym razem t r o p a zawiodła Autora do Karelii, do starego, obmywanego falami jeziora Oniego domu, który ożywia zamieszkujący w nim człowiek. Książka — napisana przy jednym z trzydziestu siedmiu okien tego niezwykłego domu — to osobisty pamiętnik-esej, w którym Autor sugestywnie i głęboko, barwnym, wyrosłym z archaicznej wspólnoty rosyjskich i polskich znaczeń językiem pisze o wszystkim, czego doświadczył — od zmagań z naturą, przez spotkania z ludźmi, po fascynację kulturą japońską. Dziwna, niejednoznaczna rzeczywistość Północy, istniejąca na granicy tego, co swoje i tego, co obce, jest dla Autora przedmiotem zauroczenia i namiętności. Pozwala inaczej spojrzeć na świat — bo każdy szczegół odkrytego przez Wilka „peryferyjnego centrum” zbliża do tego, co najbardziej nieuchwytne.

Dom nad Oniego otwiera kilkutomowy Dziennik Północy. Kolejny tom opowiadał będzie o nieznanej cywilizacji Saamów.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1461
shuchong | 2013-02-04
Na półkach: Przeczytane

Nie wiem co myśleć o tej książce. Fascynujący jest świat, o który można się otrzeć obcując z nią. Zachwyciła mnie karelska przyroda, sam sposób życia, tak, wydawałoby się, niemożliwy dzisiaj, tak egzotyczny - choć rosyjska północ nie jest miejscem, które pierwsze przychodzi na myśl gdy myśli się o egzotyce. Lektura bez wątpienia poszerza horyzonty.

Ale strasznie nie podobał mi się język "Dziennika". Archaizmy pasują tu jak pięść do nosa... W moim, całkowicie subiektywnym, odczciu trąci to jakimś manieryzmem. Ani autor nie jest tak stary, ani kraina ruskiej, zapomnianej przez boga, mroźnej wsi nie kojarzy się nijak z przedwojenną polszczyzną. Stylizacja języka na ludowy, prosty i wiejski z rusycyzmami (które do "Dziennika" dla odmiany bardzo pasują) pozwoliła by chyba uniknąć efektu tej dziwnej sztuczności.
Tuszę, iż zrozumiale się wyrażam, khem, khem.

Przyjemność z lektury psuje też nieco nieznośny momentami egocentryzm i wszechwiedza autora. Oj, jak się źle czyta rozdziały, w których czytelnik jest zepchnięty do roli nieświadomego i przygłupiego ucznia. To jednak specyfika gatunku literackiego, trzeba ją przeboleć. Nie mniej jednak, we mnie autor nie wzbudził sympatii, a w dziennikach-esejach to chyba ważne. Wilk jest momentami śmieszny, momentami groteskowy, a niemal bez przerwy irytujący. I wie wszystko. Najlepiej, ma się rozumieć, czy w sprawie trzymania formy czy polityki.

Polecam ze względu na możliwość obcowania z niesamowitą Północą i poznania kawałka świata, który, mimo że geograficznie bliższy niż wiele innych miejsc, jest mniej znany, choć wcale nie mniej fascynujący. Ze względu na całą resztę - niekoniecznie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zapisany w kręgach

Jak na książkę górską niezła, ale do kanonu polskiej literatury nie tylko górskiej raczej nie wejdzie.Zachwyty nad dnią zdecydowanie przesadzone.

zgłoś błąd zgłoś błąd