Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lato w Toskanii

Wydawnictwo: Amber
5,86 (287 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
7
9
10
8
21
7
65
6
81
5
51
4
19
3
21
2
6
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Summer in Tuscany
data wydania
ISBN
978-83-241-3549-3
liczba stron
215
język
polski
dodała
niebieska

Inne wydania

Doktor Gemma jest bez reszty oddana pracy w izbie przyjęć nowojorskiego szpitala, aż pewnego dnia otrzymuje tajemniczy list z Włoch z jeszcze bardziej tajemniczą wiadomością o spadku. Nieoczekiwanie Gemma postanawia rzucić wszystko i wyjechać do Toskanii. Na miejscu czeka ją jednak przykra niespodzianka: jeszcze ktoś rości sobie prawo do jej własności, pięknej starej willi. Ktoś bogaty,...

Doktor Gemma jest bez reszty oddana pracy w izbie przyjęć nowojorskiego szpitala, aż pewnego dnia otrzymuje tajemniczy list z Włoch z jeszcze bardziej tajemniczą wiadomością o spadku. Nieoczekiwanie Gemma postanawia rzucić wszystko i wyjechać do Toskanii. Na miejscu czeka ją jednak przykra niespodzianka: jeszcze ktoś rości sobie prawo do jej własności, pięknej starej willi. Ktoś bogaty, wpływowy i niebezpiecznie przystojny...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 73
Agaton3000 | 2017-06-25
Na półkach: Przeczytane

Uroczy,ciepły,pachnący słońcem i aromatem toskanskich wzgórz romans. Dla przyjemności

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarnooka blondynka

Czas na wyznanie. Czy wstydliwe to już musicie ocenić sami. Ale do rzeczy – nigdy nie czytałem niczego Raymonda Chandlera. Jestem świadomy charakteru...

zgłoś błąd zgłoś błąd