Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mój pierwszy rok w Toskanii

Wydawnictwo: Feeria
5,5 (76 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
6
7
12
6
21
5
17
4
9
3
5
2
1
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788372292339
liczba stron
304
język
polski
dodała
Alex

Książka powstała na podstawie blogu: http://toskania.matyjaszczyk.com "A potem leniwie drepczemy na dół, podpatrując ogrody i sposoby na ozdobienie muru lub rozczulając się majtkami na sznurku, przesłaniającymi świat św. Antoniemu w malutkiej kapliczce. Zaglądamy do otwartych sklepików. Zatrzymujemy smaki z mercatino (ryneczku), kupujemy kawałek owczego sera i czerwone wino. Wszędzie mnóstwo...

Książka powstała na podstawie blogu: http://toskania.matyjaszczyk.com


"A potem leniwie drepczemy na dół, podpatrując ogrody i sposoby na ozdobienie muru lub rozczulając się majtkami na sznurku, przesłaniającymi świat św. Antoniemu w malutkiej kapliczce. Zaglądamy do otwartych sklepików. Zatrzymujemy smaki z mercatino (ryneczku), kupujemy kawałek owczego sera i czerwone wino. Wszędzie mnóstwo mieszkańców, wylegli gromadnie na spacer.
Apetyczne są takie niedziele. Można potem wrócić do powszedniego dnia, porządków, prasowania, a mimo to z lekkością unosić się nad ziemią..."

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 12146
Mońcia_POCZYTAJKA | 2012-10-22
Przeczytana: 20 października 2012

"Mój pierwszy rok w Toskanii" to zapiski "blogowe" Małgorzaty Matyjaszczyk zebrane i wydrukowane w formie książki. Powiem szczerze, że to pierwsza tego typu pozycja (blog w formie książki) jaką przeczytałam. Według mojej opinii pomysł ten okazał się "strzałem w dziesiątkę".

Autorka w bardzo miły sposób opisuje dzień po dniu, miesiąc po miesiącu swoje wrażenia i spostrzeżenia z Toskanii - swojego nowego domu, gdzie w czerwcu 2007 roku się przeprowadziła.
Zamieszkała na plebanii u swojego przyjaciela Krzysztofa - polskiego księdza i pełni rolę gospodyni dbając o dom, kościół, plebanię i otoczenie pomagając księdzu w niektórych obowiązkach, które wykonuje z prawdziwym zaangażowaniem. Może przy okazji rozwijać swoje pasje twórcze - maluje, szkicuje, fotografuje, odlewa świece, które zdobi w piękny, nietuzinkowy sposób.

Każdy wpis ma w sobie jakąś magię i emanuje ciepłem. W swoje przemyślenia autorka włożyła wiele serca. Z pozoru proste czynności i zwyczajne sprawy jak remonty, porządki domowe, przygotowywanie potraw (którym poświęca sporo miejsca) wcale nie nużą i nie nudzą jeśli pisze się o nich w taki sposób...
Podtytuł książki określający ją jako "zapiski spełnionych marzeń" zdaje się tylko potwierdzać, że w Toskanii Pani Małgorzata odnalazła swoje miejsce na ziemi.

W książce poza zwykłą codziennością odnajdziemy opisy pięknych miejsc, w których warto się zatrzymać na dłużej, lub choćby na krótką chwilę i poczuć ich klimat. Te relacje uzupełnione zostały ciekawymi szkicami przedstawiającymi prawdziwe "perełki" toskańskich (i nie tylko) miasteczek. Dodatkowo w tekście znajdziemy też barwne zdjęcia niektórych miejsc i krajobrazów.

Ten swoisty pamiętnik napisany został w prosty, zwykły sposób i w tym tkwi jego prawdziwy urok. Po zakończonej lekturze bardzo chętnie wskoczyłabym w samolot by odwiedzić piękną Toskanię choćby zaraz.
Polecam tę książkę wszystkim pragnącym oderwania się od monotonii codziennego życia i potrafiącym docenić uroki pięknych miejsc.
Sama zaś na pewno z ochotą sięgnę po kolejną porcję relacji zebranych w książce pt.:"Toskania dzień po dniu".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dom na krańcu czasu

Podobała mi się ta książka. Czytając ją, czułam się trochę jak we śnie. Klimat powieści jest totalnie oniryczny: fantastyka wymieszana z rzeczywist...

zgłoś błąd zgłoś błąd