Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Toskania dzień po dniu

Wydawnictwo: Feeria
5,61 (36 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
2
7
7
6
14
5
5
4
1
3
4
2
1
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7229-246-9
liczba stron
368
słowa kluczowe
podróże, Toskania, wspomnienia
kategoria
poradniki
język
polski
dodała
niebieska

Małgorzata Matyjaszczyk kilka lat temu zdecydowała się przeprowadzić na stałe do Toskanii. Z wykształcenia i zamiłowania jest plastykiem, maluje, rysuje, tworzy artystyczne świece, zajmuje się dekupażem. W Polsce prowadziła grupy teatralne i zajęcia artystyczne dla młodzieży. We Włoszech pracuje jako gospodyni na plebanii katolickiej parafii, gdzie zajmuje się również wystrojem kościoła,...

Małgorzata Matyjaszczyk kilka lat temu zdecydowała się przeprowadzić na stałe do Toskanii. Z wykształcenia i zamiłowania jest plastykiem, maluje, rysuje, tworzy artystyczne świece, zajmuje się dekupażem. W Polsce prowadziła grupy teatralne i zajęcia artystyczne dla młodzieży. We Włoszech pracuje jako gospodyni na plebanii katolickiej parafii, gdzie zajmuje się również wystrojem kościoła, układaniem kwiatów. Wolne chwile spędza na chłonięciu Italii, poznając niuanse jej historii i sztuki oraz codziennego życia, czym dzieli się na łamach swojego bloga oraz na stronach już drugiej książki.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (125)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2099
niebieska | 2010-12-16
Na półkach: Przeczytane, Własne, 2010, ItakIetam
Przeczytana: 31 sierpnia 2010

Nie jestem obiektywna, nie mogę być :-).
Znam osobiście Małgorzatę Matyjaszczyk, podziwiam ją, szanuję i bardzo LUBIĘ.
Od zarania dziejów jestem czytelniczką bloga pisanego przez autorkę.
Temat jest mi szalenie bliski /kocham Toskanię/ a zawartość książki / bloga/ nosi znamiona wielkiej pasji i wysiłku dokumentacyjnego z którego korzystam wielokrotnie w czasie wakacyjnych podróży.

książek: 1081
Matacz | 2011-12-26
Przeczytana: 26 grudnia 2011

Książka moim zdaniem dużo słabsza od pierwszej. Mam wrażenie, że autorka pomału wpada w rutynę codzienności i coraz mniej w niej zachwytu drobnymi szczegółami, dla miejscowych niezauważalnymi. Poza tym czasem wydawało mi się, że tekst był pisany nie z przyjemnością, a typowo na siłę. Dodatkowo zwróciłem uwagę na taki mały niuans, mianowicie przy fotografiach był podany numer strony na której jest szczegółowy opis zdjęcia, a moim zdaniem lepiej byłoby gdyby było odwrotnie. Często, po przeczytaniu jakiegoś wpisu chciałem zobaczyć zdjęcia i tu przydałby się numer strony na której się znajdują.
Plusem natomiast jest temat książki. Zarówno Toskanię jak i samą Italię uwielbiam, więc mimo wyżej wymienionych uwag, książka sprawiała mi nieodpartą przyjemność (zwłaszcza gdy za oknem ok. 5*C i deszcz). Poza tym blogowa forma sprzyja szybkiemu czytaniu. Kolejną atrakcją są wspaniałe fotografie, szkice, i przepisy kulinarne, które wzbogacają treść.
Podsumowując książka jest "jedynie" dobra,...

książek: 173
Braenn | 2015-05-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 kwietnia 2015

Powietrze duszne od gorąca, unoszące się nad bezkresnymi łanami zbóż, pomiędzy którymi wyrastają dorodne, soczystozielone cyprysy, a ponad tym wszystkim błękit nieba. Często jest tak, że okładka kusi nas przez długi czas, leży na półce, a jednak wciąż przyciąga nasze myśli. Tak było z "Toskanią", bo kto nie chciałby tam być? I byłam tam, nie przemierzałam jednak bezkresnych pól, ani nie zgłębiałam jej sekretów, mieszkałam za to z gospodynią, pracującą u księdza, u której ten "Dzień po dniu" wyglądał tak samo. Gotowanie, pranie, sprzątanie, prace w ogródku, robienie świec, wybaczcie, ale gdybym chciała tego doświadczyć, wolałabym już sama porobić te rzeczy, zamiast o nich czytać. Zdarzały się, przyznaję, niedzielne wypady w plener, niestety okraszone jedynie mdłymi, historyczno-religijnymi opisami. Jedyną ciekawostką wyciągniętą z tej książki, jest proces dojrzewania octu balsamicznego.

książek: 230
Lawenda | 2015-02-15
Na półkach: Country, Przeczytane
Przeczytana: 03 lutego 2015

Drugi tom jest jak druga tabliczka takiej samej czekolady. Dobra, ale już nie smakuje tak samo.

książek: 1590
magia78 | 2015-05-29
Na półkach: Audiobooki, 2014, Przeczytane

43/2014 (A)

książek: 352
Katarzyna | 2016-03-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 grudnia 2012
książek: 686
Madzia | 2015-07-10
Na półkach: Przeczytane, Audiobooki
książek: 44
przeliteruje | 2015-04-05
Na półkach: Przeczytane
książek: 64
ayna | 2015-01-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 stycznia 2015
książek: 1987
zobacz kolejne z 115 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd