Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Faza trzecia: Kłamstwa

Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Cykl: Gone (tom 3)
Wydawnictwo: Jaguar
7,62 (2784 ocen i 195 opinii) Zobacz oceny
10
423
9
431
8
587
7
715
6
378
5
177
4
41
3
27
2
1
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Lies
data wydania
ISBN
9788376860213
liczba stron
400
język
polski
dodała
Accio

Minęło siedem miesięcy od dnia, w którym skończył się świat. Od dnia, w którym wszyscy dorośli zniknęli. Ale Apokalipsa dopiero się rozkręca. Sam i Astrid już wiedzą – z każdym dniem będzie tylko gorzej. Wszechobecny, niekończący się głód, uderzający do głów alkohol i dostęp do broni stanowią piorunującą mieszankę. Ale to nie wszystko. Jedna noc zmienia wszystko w Perdido Beach. Umarli...

Minęło siedem miesięcy od dnia, w którym skończył się świat. Od dnia, w którym wszyscy dorośli zniknęli. Ale Apokalipsa dopiero się rozkręca.

Sam i Astrid już wiedzą – z każdym dniem będzie tylko gorzej. Wszechobecny, niekończący się głód, uderzający do głów alkohol i dostęp do broni stanowią piorunującą mieszankę. Ale to nie wszystko. Jedna noc zmienia wszystko w Perdido Beach.

Umarli wstają z grobów.

Gdy z zaświatów powraca znienawidzony przez wszystkich Drake, gdy Astrid toczy nierówną walkę z samozwańczą władzą, gdy Perdido Beach płonie, a „normalni” ruszają na „mutantów”, pojawia się ktoś, kto niesie nadzieję.

Prorokini Orsay mówi, że nadzieją na ucieczkę z tego piekła jest śmierć, że tylko ona pozwala przekroczyć granicę ETAPu... Przerażone dzieciaki zrobią wszystko, by uciec z Perdido Beach. Gdy desperacja przybiera na sile, hamulce są coraz mniejsze. Jak wiele czasu upłynie, nim w mieście dojdzie do zbiorowego samobójstwa?

 

źródło opisu: http://wydawnictwo-jaguar.pl/

źródło okładki: http://wydawnictwo-jaguar.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 740
sujeczka | 2011-02-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 listopada 2010

Ja też w końcu przeczytałam. Troszkę czasu mi z tym zeszło i może to dlatego ta część podobała mi się trochę mniej od "Niepokoju" i "Głodu"... Ale nie mówię, że była zła, bo nie była. Po prostu gdybym do niej przysiadła na dwa posiedzenia myślę, że lepiej bym ją odebrała niż tak na wyrywki. Ale i tak żałuję, że była o ponad 100 stron krótsza od poprzednich części. Mam nadzieję, że kolejne będą już obszerniejsze.

W każdym razie co do samej książki... Akcja zaczyna się w zasadzie już od samego początku, nie ma zbędnego wstępu, co mi się spodobało. W ETAPie jest coraz to gorzej - mimo że względnie poradzono sobie z głodem, stare, jak i nowe niebezpieczeństwa wciąż czekają na mieszkańców Perdido Beach i okolic. Pojawiają się także problemy dotyczące rządzenia miastem, a także w uczuciach między Astrid a Samem. Akcja tej książki toczy się w ciągu 66 godzin i 52 minut... jak na tak wiele wydarzeń jest to naprawdę baaardzo krótki okres czasu i podczas czytania nie ma właściwie ani jednego momentu przestoju, ciągle coś się dzieje. I bardzo dobrze. Choć niestety domyśliłam się kilku rzeczy... ale nie będę zdradzać, których, żeby nie psuć czytania ;)

Spodobało mi się to, że autor coraz to bardziej odchodzi od kreowania Sama na głównego bohatera serii, tak jak to było w pierwszej części. Bardzo lubię Sama, ale podoba mi się to, że w "Gone" bohaterem jest zbiorowość i możemy poznać sytuację z punktu widzenia różnych bohaterów... i tych pozytywnych i tych negatywnych. Jak dla mnie bohaterowie są też bardzo dobrze przedstawieni, nie sposób mieć wobec któregokolwiek z nich obojętnego stosunku.

Astrid mnie wkurzała w tej części, jednak wciąż ją lubię... Ostatecznie zrozumiała jakie błędy popełniła, ale droga do tego była naprawdę dłuuuuga i wkurzająca, momentami myślałam, że ją zabiję za ten jej niesłuszny upór xD
Albert mnie wkurza. On jest taką męską Astrid, ale o wiele, wiele bardziej irytującą!
Quinn, mimo że było go w tej części mało, znów wypadł na plus. Tak samo Howard i Orc... w ogóle uwielbiam teksty Howarda, zwłaszcza te kierowane do Astrid ;P
I strasznie polubiłam Justina i Rogera... Jakoś od razu zapałałam do nich sympatią, byli uroczy.
Sam, Edilio, Dekka, Brianna, Taylor - na plus xD
Polubiłam też Sanjita i Virtue. Zabawni są xD
Oczywiście masakrycznie mnie wkurzał Zil i jego banda... :/ I mam wrażenie, że z Lancem jest coś nie tak, ale sama nie wiem co.
Szkoda mi Lany i Mateczki Mary...
Dzieciak z Coates Academy... ich też mi było żal. Zupełnie nie przypominają tych, którzy w chwale wjechali do Perdido Beach w pierwszej części... I ciekawa jestem, co teraz z nimi będzie...

I pewien wątek w tej części wciąż nie daje mi spokoju... Czy rzeczywiście wyjście z ETAPu byłoby takie proste?

Wprost nie mogę się doczekać kolejnej, już nie mówiąc o końcowej, części. Liczę na to, że Grant mnie jeszcze zaskoczy i kolejne części będą równie dobre, a nawet i lepsze xD

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bramy Światłości: Tom 2

Idą, idą i dojść nie mogą. Naprawdę lubię cały cykl Zastępów, ta część również nie była zła, ale ileż można? Historia na siłę rozciągnięta, nic wyjątk...

zgłoś błąd zgłoś błąd