Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zwiadowcy. Ziemia skuta lodem

Tłumaczenie: Stanisław Kroszczyński
Cykl: Zwiadowcy (tom 3)
Wydawnictwo: Jaguar
7,86 (5230 ocen i 280 opinii) Zobacz oceny
10
908
9
855
8
1 362
7
1 256
6
560
5
189
4
53
3
35
2
7
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ranger's Apprentice: The Icebound Land
data wydania
ISBN
9788360010921
liczba stron
350
słowa kluczowe
zwiadowcy, flanagan, Skandia, Halt
język
polski
dodała
pszczoolka

Trzeci tom bestsellerowej sagi dla młodzieży pióra australijskiego pisarza Johna Flanagana. Po spaleniu mostu, przez który Morgarath chciał przeprowadzić armię na ziemie Araluenu, Will i Evanlyn trafiają do niewoli. Porwani przez Skandian pod dowództwem budzącego postrach Eraka, odpływają na nieznane północne ziemie. Halt poprzysiągł ocalić Willa i uczyni wszystko, by dotrzymać obietnicy –...

Trzeci tom bestsellerowej sagi dla młodzieży pióra australijskiego pisarza Johna Flanagana.

Po spaleniu mostu, przez który Morgarath chciał przeprowadzić armię na ziemie Araluenu, Will i Evanlyn trafiają do niewoli. Porwani przez Skandian pod dowództwem budzącego postrach Eraka, odpływają na nieznane północne ziemie.

Halt poprzysiągł ocalić Willa i uczyni wszystko, by dotrzymać obietnicy – nawet jeśli przyjdzie mu okazać niesubordynację i złamać rozkazy króla. W korpusie zwiadowców nie ma jednak miejsca dla tych, którzy kierują się własnym interesem! Pozbawiony wsparcia, odrzucony przez towarzyszy, Halt wyrusza na niebezpieczną wyprawę do odległej, skutej lodem Skandii. Towarzyszy mu najlepszy przyjaciel Willa – Horacy, którego niezwykłe szermiercze zdolności mogą się bardzo przydać na dzikich i nieprzystępnych terenach, przez które przyjdzie im podróżować. Ale budzące zachwyt i grozę umiejętności młodego rycerza ściągają na mężczyzn uwagę okolicznych lordów… Czas biegnie nieubłaganie. Czy Halt i Horace ocalą Willa od losu niewolnika?

 

źródło opisu: http://wydawnictwo-jaguar.pl/books/ziemia-skuta-lodem/

źródło okładki: http://wydawnictwo-jaguar.pl/books/ziemia-skuta-lodem/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 297
Wiktoria | 2012-10-12
Na półkach: Przeczytane, 2012 (od maja)

Wyobraź sobie, że razem ze swoją nową przyjaciółką zostałeś porwany przez ludzi, którzy nie wyglądają na dobrych i przyjacielskich... Płyniecie na wyspę, skąd nie będzie szans na ucieczkę.. coraz bardziej oddalacie się od domu.

Na wyspie w sumie nie jest tak źle, jesteście służącymi i żeby uniknąć problemów, robicie to, co Wam każą. Wkrótce jednak na wyspę przybędzie jeszcze kilku, niespodziewanych gości, którzy wiele potrafią zmienić samym swoim towarzystwem...

Nie macie wyjścia, musicie uciekać i to jak najprędzej, bo dłużej się tak nie da. Twojej przyjaciółce grozi niebezpieczeństwo, nikt nie może się dowiedzieć, kim tak naprawdę jest.

Ale czy wszystko pójdzie zgodnie z planem?

„- Halt? - odezwał się nieśmiało. Usłyszał westchnienie jadącego obok niego niskiego, krępego mężczyzny
- Już myślałem, że złapałeś tu jakąś cudzoziemską chorobę - zauważył Halt - Od trzech minut nie zadałeś żadnego pytania.”

Nie ukrywam, że podchodząc do kolejnej części z serii Zwiadowcy oczekiwałam czegoś takiego, co powali mnie na kolana. John Flanagan dobrze wszystko rozwija, trzyma w napięciu, jednak to nie jest już to, co w pierwszej i drugiej części. Czy mimo to warto kontynuować czytanie tej serii lub zaczynać ją, skoro składa się aż z tylu tomów? O tym za chwilę.

Co słychać u naszych bohaterów?
Will i Evalyn, po tym jak spalono most, przez który miała przejść armia Morgaratha, trafili do niewoli, ale mają siebie, więc to już jakieś pocieszenie. Pod koniec drugiego tomu Halt wypowiedział bezgłośną obietnicę - że odnajdzie Willa. Na początku jakoś się na to nie zapowiadało, ale po prostu on nie miał wyjścia. Jako zwiadowca ma swoje obowiązki, a nie może po prostu zostawić tak o wszystkiego, i ruszyć na poszukiwania. Horace - aż miło ogląda się jego przemianę. Z bezmózgiego, dokuczającego osiłka zamienia się w dojrzałego faceta, który potrafi stwierdzić co jest dobre, a co złe.

Ogromnym plusem jest przemiana Halta. Zaczyna się otwierać (oczywiście jak na niego) i z osoby, która jest tajemnicza i jej jedynym celem jest bronienie królestwa, zamienia się trochę w opiekuńczego ojca, co strasznie mi się podobało. Mały spojler, małe pocieszenie dla tych, którzy zastanawiają się, czy Halt wyruszy na poszukiwania - Zwiadowca trochę narozrabiał i teraz czeka go wyrok, albo wygnanie, albo śmierć.

„[...] Halt przytaknął ruchem głowy.
- Doskonale. Proszę się nim zająć - zerknął na Horace'a.
- Mamy szczęście, ona chyba dobrze się na tym zna.
- Chcesz powiedzieć, że to ja mam szczęście - odparł urażonym tonem Horace.
- Gdybym był zdany na twoją troskę, pewnie nie miałbym już ręki.”
John Flanagan stworzył coś zupełnie nowego i oryginalnego, co jest fajne. Seria opowiada o chłopcu, który ze zwykłej, szarej sieroty zamienia się w zwiadowcę, o którym na myśl robi się zimno. Moim zdaniem autor umieścił też w książce jakieś przesłanie, ale żeby się tego dowiedzieć, musicie zacząć czytać tą serię.

Ale pytanie, czy warto? Seria Zwiadowcy składa się z.. nawet nie wiem ilu tomów, ale jest to duża liczba. Aktualnie zaczynam czytać czwarty, i nadal jestem pozytywnie nastawiona na przygody Horace'a, Halta, Evalyn i Willa.

„- Oto sir Horace z Zakonu Feuille de Chene [...] - Zaraz, a może Crepe de Chene? Ba, nieważne.
- Co to znaczy? [...]
- Powiedziałem, że jesteś sir Horace z Zakonu Dębowego Liścia - wytłumaczył Halt, po czym dodał mniej pewnym głosem: - O ile się nie pomyliłem. Być może nazwałem ten zakon imieniem Dębowego Naleśnika.”

Oj ale koniec o tym. Tak jak wspomniałam, Evalyn i Will zostali porwani i teraz płyną na nieznane im ziemie. Po pewnym czasie zaczynają myśleć o planie ucieczki, co w sumie nie jest dziwne - to samo zrobiłabym na ich miejscu. Niestety, kiedy próbują uciec, obudzili wszystkich i nie udało im się - a wszystko przez głupi korek, który trzeba było włożyć do łodzi, żeby nie nabierała wody.

Przy czytaniu tego tomu należy pamiętać o tym, żeby się cieszyć z tego co jest, bo może być o wiele, wiele gorzej. Will i Evalyn są przekazani w ręce kogoś, kto zrobi z nich prawdziwych niewolników. Jest im zimno, są skrajnie wyczerpani, głodni i osłabieni. Po jakimś czasie młody zwiadowca dostaje 'pomocną dłoń' w postaci dziwnego ziela...
I właśnie od tej chwili życie chłopca się strasznie zmienia - wpada w nałóg, zmienia się w zombie, a bez ziela nie jest w stanie przeżyć...
Pomoc nadejdzie z najmniej oczekiwanej strony...

„Zapomnij o nim. Twojego przyjaciela wzięło w swe posiadanie zioło cieplaka.
Jest już trupem.”

Podsumowując, jeśli nie lubicie serii składających się z dużej liczby tomów, zapomnijcie o Zwiadowcach, chociaż warto dać im szansę. Przygody młodego zwiadowcy i jego przyjaciół są coraz to ciekawsze. Dla tych, którzy lubią być czasem wstrząśnięci przygodami bohaterów ta seria będzie chyba najodpowiedniejsza. Podczas czytania czujemy wstręt, współczucie, a nawet obrzydzenie. Nie brakuje też momentów, w których uśmiech pojawi się nam na twarzy, lub łza popłynie, nawet jeśli nie będziemy tego świadomi.. Mimo wszystko, polecam.

„Jednak nigdy nie wiadomo, co przyniesie jutro. Najważniejsze, żeby wierzyć, nie poddawać się. Tego nauczył mnie Halt. Nigdy się nie poddawaj, bowiem kiedy pojawi się sposobność, musisz być gotów, żeby z niej skorzystać.”

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Różowe tabletki na uspokojenie

Ciekawe, lekkie w formie, mądre w przekazie felietony. Janda jest pisarką rasową, pisze bardzo plastycznie, interesująco, jej książki wciągają. "...

zgłoś błąd zgłoś błąd