Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Duch. Nauka na tropie życia pozagrobowego

Tłumaczenie: Maciek Sekerdej
Wydawnictwo: Znak
6,15 (251 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
13
8
23
7
70
6
57
5
54
4
13
3
16
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Spook. Science Tackles tys Afterlife
data wydania
ISBN
978-83-240-1297-8
liczba stron
284
język
polski
dodała
Legs

Czy istnieje życie po śmierci? A jeśli tak, to czy ze zmarłymi można nawiązać kontakt? Mary Roach postanowiła w tej sprawie zasięgnąć opinii naukowców i poszukać jasnych odpowiedzi oraz twardych dowodów - bez uprzedzeń i demaskatorskiego nastawienia. Ale też nie traktując swego przedsięwzięcia śmiertelnie poważnie. W tym celu odwiedza między innymi Indie, by zbadać problem reinkarnacji,...

Czy istnieje życie po śmierci? A jeśli tak, to czy ze zmarłymi można nawiązać kontakt? Mary Roach postanowiła w tej sprawie zasięgnąć opinii naukowców i poszukać jasnych odpowiedzi oraz twardych dowodów - bez uprzedzeń i demaskatorskiego nastawienia. Ale też nie traktując swego przedsięwzięcia śmiertelnie poważnie. W tym celu odwiedza między innymi Indie, by zbadać problem reinkarnacji, przemierza nawiedzone domy w Anglii w poszukiwaniu duchów, opisuje próby zobaczenia duszy pod mikroskopem, a nawet sama uczy się, jak zostać medium i komunikować się ze zmarłymi. Z tej przewrotnej, pełnej czarnego humoru książki możemy się dowiedzieć, ile waży dusza, jak wyglądają seanse spirytystyczne, czym jest ektoplazma i czy nasze dusze naprawdę unoszą się pod sufitami sal operacyjnych. Prawdziwie uduchowiona lektura.
Byłoby dla mnie szczególnie uspokajające, gdybym wierzyła, że znam odpowiedź na pytanie: co dzieje się z nami po śmierci? Czy po prostu gaśnie światło i zapadamy w drzemkę trwającą miliony lat? Czy też jakaś cząstka mojej osobowości, jakaś cząstka mnie, żyje nadal? Jak to się odczuwa? Jak będzie wyglądał mój dzień? Czy będę mogła gdzieś tam podłączyć się z moim laptopem? (...) Ta książka jest dla ludzi, którzy bardzo by chcieli uwierzyć w duszę oraz czekające ją życie wieczne, ale mają kłopot z przyjęciem tego wszystkiego jedynie na wiarę.

 

pokaż więcej

książek: 3477
żabot | 2016-03-08
Przeczytana: 08 marca 2016

Brrrrrr… Nie, nie wzdrygam się z powodu tematu książki. Raczej z powodu nudy i dłużyzn, które zieją niczym upiory z jej kart. Mary Roach dała mi się poznać z bardzo dobrze napisanych, przewrotnych i pełnych specyficznego dowcipu reporterskich książek. Może nie do końca typowo popularnonaukowych, ale jednak sprzedających czytelnikowi spora dawkę wiedzy. Gdyby „Duch” był moja pierwszą lekturą, być może oceniłbym ją nieco wyżej. Ale – niestety - jest to moja ostatnia lektura z wydanych do tej pory książek autorki. O ile w poprzednich tytułach – można by tak rzec – autorka nie pozwala czytelnikowi oderwać się od narracji pełnej zwrotów akcji, zaskakujących informacji i skojarzeń, tutaj po każdym rozdziale można spokojnie iść na zakupy, spotkać się z przyjaciółmi, a może i pójść na całodniowy spacer, by bez większych emocji (a może nawet z małą doza niechęci) wrócić do lektury.
W pozostałych książkach autorka chwyta się tematów jak najbardziej naukowych, rzeczywistych, pokazuje, z jakimi trudnościami natury nie tylko technicznej, ale i obyczajowej lub moralnej musieli zmagać się badacze, żeby to czy tamto stwierdzić. W „Duchu” Roach, jak wielokrotnie zaznacza osoba sceptyczna i niedowiarek, chwyta temat zjawisk paranormalnych i to w bardzo wąskim zakresie. Zbiera informacje na temat istnienia duchów i kontaktów z nimi. Spotyka się z ludźmi, którzy jakoby są dowodem na istnienie reinkarnacji, naukowcami badającymi tzw. zjawiska nadnaturalne itp. Problem jednak w tym, że bardzo dużo miejsca poświęca historiom z przełomu XIX i XX wieku, kiedy to były bardzo modne różne seanse spirytystyczne. Co jednak się potem dość szybko okazywało, nawet najbardziej spektakularne „spotkania z duchami” okazywały się być szarlatanerią i żerowaniem cwaniaków na łatwowiernych idiotach. Mówiąc krótko – bardzo dużo miejsca w książce poświęcone jest najzwyklejszym oszustwom z tematem duchów w tle a wyjątkowo mało rozmowom z naukowcami, którzy chcą zgłębić temat niejako „namacalności” pojawiania się czegoś, co poszczególni ludzie odbierają jako spotkania z duchami. Dopiero pod koniec otrzymujemy nieco realnej wiedzy i podejścia naukowego do zjawisk, które są postrzegane jako zjawy czy szybowanie duszy.
Oczywiście można samemu wierzyć w duchy i mieć nadzieję, że w zaświatach spotka się swoich bliskich. Ja wolę w to nie wierzyć, bo jest tu ukryta druga, ciemna strona tej wiary – mamy szanse również spotkać tych, których absolutnie wolelibyśmy nigdy nie spotkać, czy to na ziemi czy w zaświatach. Ktoś tam na górze czuwa w dyspozytorni, kto z kim może się spotkać?
Jeśli więc znacie inne książki Mary Roach a pozostał Wam jedynie do lektury „Duch”, można sobie z czystym sumieniem darować.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Fastlane Milionera

Książkę przeczytałem jakiś czas temu, niesiony potrzebą rozwinięcia swojego intelektu w sprawach finansowych, biznesowych, o których pojęcia bladego w...

zgłoś błąd zgłoś błąd