Nie będę Francuzem(choćbym nie wiem jak się starał)

Tłumaczenie: Teresa Tomczyńska
Wydawnictwo: Świat Książki
6,24 (139 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
6
8
15
7
35
6
41
5
20
4
10
3
7
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
I'll never be french(no matter what i do)
data wydania
ISBN
9788324714988
liczba stron
240
słowa kluczowe
wspomnienia, uroki życia
język
polski
dodała
PiPi

To naprawdę zadziwiające, na ile sposobów Francuzi potrafią utrudniać codzienne życie – zdumiał się autor, Amerykanin, namówiony przez swoją dziewczynę na spędzenie lata we francuskiej Bretanii. Po wakacjach kończy się ich miłość, ale Mark zaczyna zakochiwać się w tym „końcu świata”, gdzie inne jest wszystko: od starych kamiennych domów po jedzenie, od rytmu codzienności po zwyczaje...

 

źródło opisu: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/

źródło okładki: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/

Brak materiałów.
książek: 1397
Pani_Wu | 2012-01-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2009 rok

Obecnie jest moda, żeby kupić dom w obcym kraju i pisać o tym książki. Nawet jeśli, tak jak Mark Greenside, nie ma się nic ciekawego do powiedzenia.

Książki tego rodzaju nie tylko mówią nam o kraju, w którym kupiono dom, ale też o kraju, z którego przyjechał autor. Ta książka („Nigdy nie będę Francuzem”) mówi zwłaszcza o kraju, z którego pochodzi autor, czyli o USA. O Bretanii mówi niewiele, a nawet prawie nic.

To rozdęte do granic absurdu amerykańskie ego jest bardziej lub mniej świadomie obnażone, a widok nie jest przyjemny. To ludzie, którzy dopiero zeszli z pastwiska i fakt, że używają prysznica, czyni ich, w ich oczach, ludźmi cywilizowanymi.

No i edukacja! Czytuję takie książki, żeby się czegoś dowiedzieć o ludziach i krajach. Ale żeby autor opowiedział coś ciekawego, musi być wykształcony (nawet jeśli jest samoukiem). Autor jakieś wykształcenie ma, ale jest to wykształcenie amerykańskie i moja skóra cierpnie na myśl, że oto właśnie wprowadzamy od września w życie ostatni etap reformy szkolnictwa, która to reforma opiera się na amerykańskim wzorcu.

Być może po to wydaje się takie książki. Dla tak właśnie wykształconych Polaków.

Jeśli więc ktoś nie widzi różnicy między prozą a kwintesencją życia, a jego życiową pasją jest szorowanie kuchenki do tego stopnia, że czyni z tego treść książki – to zapraszam do lektury.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Swoją drogą

Kiedy siadałem do tej książki, wiedziałem o jej treści oraz twórczości pana Tomka tyle, ile przeczytałem na okładce i może dlatego już sam początek za...

zgłoś błąd zgłoś błąd