Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kaligula

Tłumaczenie: Janusz Kasza
Seria: Arcydzieła Literatury Światowej
Wydawnictwo: Zielona Sowa
7,64 (193 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
44
8
46
7
52
6
23
5
7
4
1
3
3
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Caligula
data wydania
ISBN
8373898816
liczba stron
112
słowa kluczowe
Władza, Tyran, Bogowie, Dramat
język
polski
dodał
Arek

Dramat Alberta Camusa "Kaligula" to przejmujące studium samotności władzy i ludzkiej niemocy. Jego główny bohater, cesarz rzymski Kaligula, czyni zło i sieje wokół siebie spustoszenie. O ile jednak jego mająca posmak prowokacji demonstracja siły wobec swoich poddanych, ludzi od niego zależnych, osiąga zamierzone efekty, o tyle jego bluźnierstwa wobec bogów pozostają bez odpowiedzi; tym samym...

Dramat Alberta Camusa "Kaligula" to przejmujące studium samotności władzy i ludzkiej niemocy. Jego główny bohater, cesarz rzymski Kaligula, czyni zło i sieje wokół siebie spustoszenie. O ile jednak jego mająca posmak prowokacji demonstracja siły wobec swoich poddanych, ludzi od niego zależnych, osiąga zamierzone efekty, o tyle jego bluźnierstwa wobec bogów pozostają bez odpowiedzi; tym samym nie udaje mu się udowodnić ich istnienia. Ostatecznie Kaligula, zastanawiając się, ile zniosą ludzie, zanim zbuntują się i zabiją tyrana, znajduje odpowiedź - własną śmierć.
(Zielona Sowa, 2004)
[Zielona Sowa, 2004][Zielona Sowa, 2004]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1297
Mimetyczka | 2010-08-03
Na półkach: Przeczytane

Albert Camus dokonał niemożliwego i zmieścił cały absurd świata w niemalże czterech aktach. Nawet logika stała się tam zgubną zasadą prowadzącą do nieszczęścia, a wolność narzędziem zbrodni i przyzwoleniem na przekraczanie wszelkich granic.

W dramacie mamy do czynienia z kostiumem antycznym, pojawia się rzymski cesarz- Kaligula i autentyczne postaci z jego otoczenia.
Nawet historia jest ta sama: Kaligula rozpacza po śmierci swojej ukochanej(jednocześnie siostry) Drusilli.
W dramacie możnaby rzec nie ma nic nowego i świeżego. Camus wykorzystał legendę władcy aby stworzyć sobie materiał na dramat.
Niektórzy mogą czuć się nawet zawiedzeni. Z historycznych faktów Camus opuścił walkę z morzem i mianowanie konia senatorem.
Autor zrezygnował z tanich, efektownych i łatwych chwytów?
Zrezygnował, tym samym więcej na tym zyskał.
Co więcej okazuje się, że historia Kaliguli nie jest przerysowana.
Camus delikatnie ją spreparował, przetworzył, nadał odpowiednią formę i kształt. Powstał dramat absurdu, metafizyczny, który mówi o niepewności człowieka, poczuciu bezsensu istnienia.

W dramacie Alberta Camusa Kaligula jest wciąż szaleńcem, lecz takim, który swe obłąkanie opiera na zasadach logiki(nic bardziej absurdalnego?)
Dzięki autorowi cesarz myśli, rozważa, prowadzi rachunek moralny. Jego przerażająca zabawa ze światem staje się (nawet) inteligentną grą, a nie pustym wytworem chorego umysłu.
W tej sztuce(jak i w większości innych dzieł A.C) pojawiają się kluczowe pojęcia dla jego twórczości: poczucie absurdu, bunt.
Kaligula po śmierci Drusilli zauważa bezsens istnienia- "Ludzie umierają i nie są szczęśliwi".
Wtedy postanawia stać się człowiekiem bezgranicznie wolnym, człowiekiem, który może wszystko:

"(...) zrozumiałem użyteczność władzy. Daje szanse temu, co niemożliwe"

Niemożliwa staje się jedna z zachcianek cesarza: pragnienie posiadania księżyca.

"Nic na tym świecie ani na tamtym nie jest na odpowiednim poziomie"

Bezdenna pustka nie dała się zapełnić niczym. Kaligula poniesie klęskę, ale nawet w ostatniej scenie szyderczo zaśmieje się i krzyknie:
"Ja jeszcze żyję !"


Camus zniewolił prostotą, lapidarnością i wymownością.
Absurd, którego pełno u tego autora, zaczął mieszać w głowie, lecz dzięki temu dodatkowo można było rozsmakowywać się w metaforyczności i licznych pointach. To właśnie one, wartkie, żywe dialogi stanowią drugorzędną przyjemność z lektury. Drugorzędną, bo pierwsza to odgadywanie myśli autora.

Dramat ten można czytać wielokrotnie, prowadzony jest sprawnie i z błyskiem, gry słowne wciąż na nowo zaskakują, uderzają wyrazistością.
Świetnie napisana sztuka, która pozostaje lekturą na samotne wieczory i doskonałym materiałem na deski teatru, gdzie moglibyśmy spotkać się z Kaligulą. Tym razem twarzą w twarz.


"Teatr absurdu, kino absurdu – to nie są wcale niemądre wygłupy, jak niektórzy sądzą. To po prostu wykrywania absurdalnych aspektów codziennej rzeczywistości. Sztuka wyolbrzymia je, to prawda, ale takie jest prawo sztuki. I żeby móc się tym cieszyć, trzeba po prostu stać się trochę dzieckiem, trzeba pójść za Alicją do krainy czarów."

Autor: Antoni Bohdziewicz

Bądźmy Alicją, ale wybierzmy starożytny Rzym.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Droga Królów

Gruba ksiazka, ksiegicho, potwór. 900 stron , a po prostu Pochłonęłam. Dzięki wam dobre dusze za pochlebne opinie ,które skłoniły mnie po sięgnięcie p...

zgłoś błąd zgłoś błąd