Katedra Marii Panny w Paryżu

Tłumaczenie: Hanna Szumańska-Gross
Wydawnictwo: Mediasat Poland
7,62 (1812 ocen i 127 opinii) Zobacz oceny
10
251
9
324
8
336
7
556
6
185
5
103
4
25
3
22
2
7
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Notre-Dame de Paris
data wydania
ISBN
8498191653
liczba stron
510
słowa kluczowe
Piękno, Losy, Paryż, Średniowiecze
kategoria
klasyka
język
polski
dodał
Arek

"Dzwonnik z Notre Dame" - wzruszająca historia legendarnego samotnika Quasimodo, którym owładnęła wielka i tragiczna miłość do prześladowanej przez ludzi Cyganki Esmeraldy - stała się jedną z najpopularniejszych w dziejach literatury powieści dla młodych czytelników. Ta wstrząsająca historia, której akcja rozgrywa się wokół tajemniczej paryskiej katedry Notre Dame, uczy, jak rozpoznać...

"Dzwonnik z Notre Dame" - wzruszająca historia legendarnego samotnika Quasimodo, którym owładnęła wielka i tragiczna miłość do prześladowanej przez ludzi Cyganki Esmeraldy - stała się jedną z najpopularniejszych w dziejach literatury powieści dla młodych czytelników.

Ta wstrząsająca historia, której akcja rozgrywa się wokół tajemniczej paryskiej katedry Notre Dame, uczy, jak rozpoznać prawdziwe piękno i szlachetność, ukryte niekiedy pod maską brzydoty.

 

źródło opisu: Siedmioróg, 1997

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1036
Zakręcony Druk | 2017-07-20
Na półkach: Przeczytane

W ostatnim czasie znów wsłuchuję się w Program 2 Polskiego Radia. Między wspaniałymi melodiami wybrzmiewają audycję, które fenomenalnie ukulturalniają, pozwalają mi poznać teksty kultury, które czynią mnie lepszym człowiekiem. Bodajże tydzień temu (nie do końca jestem pewna) w przeglądzie prasy mówiono o sondzie przeprowadzonej na francuskich ulicach. Chodziło w niej o to, by każdy wskazał autora, który najlepiej ukazuje ducha Francji. Bezsprzecznie tę sondę wygrał Wiktor Hugo. W domu uzmysłowiłam sobie, że przecież posiadam książkę owego autora dzięki kiermaszowi bibliotecznemu. Mówi wam coś Disney'owski ''Dzwonnik z Notre Dame''? Wybaczcie, ale widziałam tę bajkę raz w życiu i nigdy do końca. Okazuje się, że jest ona ekranizacją powieści Hugo ''Katedra Marii Panny w Paryżu''. Zabrałam się od razu do lektury w pięknej, szkarłatnej okładce. Od razu zapowiadam, ze książka może znudzić kogoś, kto nie czuję się na siłach, by poznać ambitną literaturę. Nikogo nie oceniam, sama musiałam dojrzeć i rozwinąć swój gust w muzyce, czy literaturze i potrzebowałam czasu, aby zrozumieć dlaczego ludzie kochają Mozarta i co czyni Rembrandta, Vincenta van Gogha, czy Leonardo da Vinci malarzami wyjątkowymi. Szukałam i poznawałam przez wiele lat, co jest dobrą literaturą, co jest śmiałym i wyjątkowym pomysłem, a co jest przerostem formy nad treścią. Ta droga się nie zakończyła i nadal poznaję, szukam i dojrzewam do poważnych twórców, a ich dzieła z nudnych okazują się dla mnie inspirujące. Jeśli szukasz prostej rozrywki pełnej akcji, to lepiej nie zaczynaj z Hugo. Od samego początku autor bombarduje nas znaczną ilością faktów o francuskiej architekturze gotyckiej i zapowiada ich jeszcze większą liczbę w dalej części książki. Odrobinkę nużył mnie wywód na temat Pałacu Sprawiedliwości, ale później autor wyjaśnił dlaczego przybliża nam tę budowlę i z powrotem skupiłam się na fabule.

Początek to przybliżenie nam święta błaznów i okoliczności obchodzenia go. W Pałacu Sprawiedliwości zostaje zrealizowana sztuka, a w zasadzie moralitet zadedykowany Matce Boskiej oraz grupie posłów flamandzkich, przybyłych w celu zawarcia małżeństwa pomiędzy delfinem, a Małgorzatą Flandryjską. Rozgniewany tłum oraz ingerencja jednego z posłów przerywają sztukę, by móc uczcić święto w sposób bardziej radosny. Owy poseł oferuje zabawę z swoich stron mającą na celu wybranie papieża błaznów z najbrzydszą twarzą. Wielu ludzi zgłasza się, ale tylko jedna twarz wygrywa konkurs. Quasimodo ku uciesze gawiedzi staje się papieżem błaznów i rusza w wielkim pochodzie na ulice Paryża. Pojawia się również wątek autora sztuki, niezwykle zakochanego w swoim talencie Piotra Gringoire. Owy młodzieniec nie godzi się na los swojej pracy, ale musi się poddać. Rusza za tłumem w celu darmowego napitku i napełnienia brzucha, ale również z powodu słowa, które go oczarowało, a mianowicie ''Esmeralda''. Piękna dziewczyna tańczy na placu rozsiewając swój urok przed wszystkimi i przykuwa nie jedno spojrzenie. Jednym z nich jest spojrzenie archidiakona Klaudiusza Frollo. Ksiądz urzeczony piękną Esmeraldą popada w obłęd i postanawia zrobić wszystko, by piękny cygański anioł został jego na zawsze. Na kartach powieści pełni rolę ''potępieńca''.

Przyznaję, nie jestem nauczona do powieści, gdzie wiele stron poświęca się architekturze i widokom rozpościerającym się z paryskich okien, ale tutaj ten element jest konieczny. Autor mówi do nas w sposób bezpośredni. Mimo, że autor żyje w całkowicie w innej epoce to sądzę, że fantastycznie oddał ducha średniowiecznego Paryża, wolność kryjącą się w jego mieszkańcach, surowy widok średniowiecznej architektury pełnej kamiennych stworów. Od razu zaznaczam, powieść ma się nijak do bajki i jest ona zdecydowanie dramatyczniejsza. Czy mój wzrok przykuła Esmeralda, czy może Quasimodo? Tym kimś jest zdecydowanie Klaudiusz. Chodzi tu o miłość potępieńca. Najbardziej zakazane uczucie świata. Czystość, która z powodu jednego spojrzenia czy dotyku przestaje istnieć natychmiast przywołując ogromną falę tłumionego pożądania. Dlaczego robi to na mnie aż takie wrażenie? Od wielu lat interesuję się tym, ponieważ taka miłość to wyzwanie, wieczna walka z samym sobą pełna skomplikowania. Taka jest miłość Klaudiusza Frollo opatrzona ciągłą, wewnętrzną męką.

Jednak nie porzuciłam Esmeraldy. Ta delikatna i urzekająca dziewczyna również mnie fascynowała i śledziłam jej losy z niemałym zainteresowaniem. Jej rola jest na tyle interesująca, bo wzlatuje i sięga dna, by znów wzlecieć. Autor sprawił tej postaci życiową kolejkę radości i cierpienia, dzięki czemu umacnia jej charakter i nawet nie zauważamy kiedy ta zadziorna mała istota, staje się waleczną i silną kobietą.

Quasimodo fantastycznie utrzymuje w ryzach fabułę. Niby on tu nie gra głównych skrzypiec, a jednak w decydującym momencie wchodzi na scenę i brawurowo pokazuje nam na co stać człowieka upadłego. Będąc wiecznym potworem staje się złem wcielonym, by znów odrodzić się na nowo dzięki pięknej tańczącej dziewczyny, której sam widok zbawia duszę. Urzekająca tu jest również relacja naszego żywego gargulca, a archidiakona. Do łez wzrusza nas moment ich spotkania i mimo niechęci do księdza (z powodu tego co czyni pod wpływem miłości) czujemy wewnętrzną rozterkę nad jego losem i Quasimodo. Zakochujemy się w tym brzydkim człowieku i mamy ochotę krzyczeć do książki na ludzi, którzy go nienawidzą za to, że istnieje.

Powieść w ocenie całkowitej wspaniała. Utrzymuje odpowiedni klimat, wciąga nas i pozwala od początku do końca poznać świat Quasimodo i otaczających go osób. Z przyjemnością męczyłam się nad rozdziałami o architekturze, by znów przejść do fabuły głównej. Lektura pouczająca, na pewno mocna i misternie utkana w wiele wydarzeń fikcyjnych i historycznych. Z całym sercem polecam bez większej ilości słów.

Zapraszam na bloga: https://zakreconydruk.blogspot.com/2017/07/sredniowieczne-to-dla-paryskiej.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ostre przedmioty

Powiem szczerze, że nie wiem, czy określiłabym tę książkę jako kryminał. Oczywiście, osią historii jest zbrodnia w małym miasteczku Wind Gap. Właśnie...

zgłoś błąd zgłoś błąd