Klucz do ogrodu

Tłumaczenie: Eliza Borg
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Wydawnictwo: W.A.B.
6,49 (43 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
8
7
9
6
13
5
5
4
1
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Heimsuchung
data wydania
ISBN
9788374147521
liczba stron
216
słowa kluczowe
Niemcy
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Pistacia

Około dwudziestu czterech tysięcy lat temu do masywu skalnego, który teraz widoczny jest tylko jako łagodny wzgórek powyżej domu, dotarł lodowiec. [...] Przemienił się znowu w wodę, wsiąkł w ziemię, wyparował i spadł deszczem, w postaci wody zaczął krążyć między niebem a ziemią. [...] Jezioro pośrodku brandenburskich pagórków będzie teraz wystawiało swe lustro do nieba, będzie spoczywało...

Około dwudziestu czterech tysięcy lat temu do masywu skalnego, który teraz widoczny jest tylko jako łagodny wzgórek powyżej domu, dotarł lodowiec. [...] Przemienił się znowu w wodę, wsiąkł w ziemię, wyparował i spadł deszczem, w postaci wody zaczął krążyć między niebem a ziemią. [...] Jezioro pośrodku brandenburskich pagórków będzie teraz wystawiało swe lustro do nieba, będzie spoczywało gładkie pomiędzy dębami, olchami i sosnami, które tymczasem znowu tu wyrosły, a dużo później, gdy kiedyś tam pojawią się ludzie, nazwą je oni: Morzem Brandenburskim.

Bohaterowie Erpenbeck przychodzą i odchodzą, w rytmie przypływów i odpływów, a ich uczucia, przeżycia, słowa i czyny osadzają się, niczym warstwy geologiczne, w osobliwym miejscu na Ziemi, jakim jest domek nad brzegiem Morza Brandenburskiego.
Bezbronni wobec historii, jak ziemia wobec nacisku lodowca, zdają się poddawać jej małym
i wielkim wyrokom. Tak jak wójt i jego cztery córki: Greta, Hedwiga, Emma i Klara, z których zadrwił los. Tak jak Hermine i Artur, żydowscy właściciele domku, zmuszeni do jego sprzedania.
Tak jak pracujący dla nazistów architekt, który odkupił domek. Wreszcie tak jak ogrodnik, który powraca pomiędzy kolejnymi rozdziałami, by sadzić, przycinać i pielęgnować rośliny. Czy wyroki losu zwalniają od odpowiedzialności za czyny? Tak mogłoby się wydawać. W rzeczywistości wybory ludzi współtworzą historię i, niczym skamieliny, odciskają się w niej na zawsze. Sto lat niemieckiej historii widziane z perspektywy małego miejsca nad Morzem Brandenburskim jednocześnie ujmuje rozmachem i drobiazgowością, daje dystans i pozwala zobaczyć bohaterów z bardzo bliska. Klucz do ogrodu to mądra, pozornie chłodna, a w gruncie rzeczy niezwykle poruszająca książka.

Książka ukazuje się w ramach międzywydawniczej serii współczesnej literatury niemieckojęzycznej KROKI/SCHRITTE. Seria, zapoczątkowana w 2005 roku przez fundację S. Fischer Stiftung i Pełnomocnika Rządu Republiki Federalnej Niemiec ds. Kultury i Mediów, kontynuowana jest od 2008 roku wspólnie przez fundację S. Fischer Stiftung, Fundację Współpracy Polsko-Niemieckiej i Fundację Kulturalną Pro Helvetia. Redaktorami serii są Jacek St. Buras (Warszawa) i Carl Holenstein (Zurych).

[opis wydawcy]

 

źródło opisu: http://www.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://www.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 950
Monika Adamczyk | 2010-10-23
Przeczytana: 22 października 2010

Z tyłu okładki można o książce przeczytać, że jest: "mądra, pozornie chłodna, ale niezwykle poruszająca". Myślę, że to stwierdzenie doskonale określa ową książkę.

Od pierwszych zdań narracja jest przede wszystkim bardzo chłodna. Prolog, gdzie autorka opowiada o powstaniu Morza Brandenburskiego, o potwornym ciśnieniu, jakie wywierał lodowiec, przyprawia o zimny dreszcz. Wydawało mi się również, że nie przebrnę przez wyliczankę wiejskich rytuałow ślubnych i pustelnicze opisy życia ogrodnika.

Niewątpliwie z tą chłodną narracją trzeba się oswoić. Po kilkunastu stronach da się ona jednak nawet lubieć. Wprowadza w nastrój poukladanej, dbajacej o szczegóły i przede wszystkim właśnie chłodnej kultury niemieckiej. A dzięki temu nastrojowi jesteśmy w stanie poczuć i zrozumieć bohaterów, ich losy życiowe, a przede wszytskim tę pustkę zamieszkałej przez wielu różnych ludzi, a w rzeczywistości opuszczonej rezydencji.

Mieszkańcy z pozoru są bardzo różni. Każdy jednak boryka się z podobnym problemem. Każdy stara się posiadać coś w swoim życiu i każdy staje przed koniecznością utraty.
W książce przeczytać możemy następujące słowa, które pośrednio są przemyśleniami starej kobiety: "podczas ucieczki bagaż z każdym krokiem się kurczy, a rośnie sterta tego, co zostaje z tyłu, aż wreszcie w którymś momencie człowiek się zatrzymuje i już tylko siedzi, i wtedy z życia pozostaje zaledwie życie, a cała reszta leży w niezliczonych rowach wzdłuż wielu ulic, w kraju, który jest taki wielki jak powietrze."

Książka pozbawiona jest dialogów. Bohaterowie w powieści nie rozmawiają ze sobą. To w pewnym sensie samotne osoby, które przeżywają swoje dramaty życiowe, każdy na swój osobisty, samotny sposób. Wzystkich otacza pewnego rodzaju chłód i pustka. Pustka, która w końcowej części książki otacza również i działkę, na której niegdyś stał dom. "Zanim na tym samym miejscu zbudowany zostanie inny dom, natura przez krótką chwilę na powrót przypomina siebie samą."

To książka o miejscu na ziemi. To książka o ludziach, ich historiach i losach - rozciagniętych w czasie, a w pewnym sensie podobnych, powtarzalnych w swym efekcie. To historia o przemijaniu. Niezwykłe spojrzenie na coś, co dla wielu było i jest zwykłą codziennością i prozą życia.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nocny ogrodnik

"Nocny ogrodnik" to powieść, która z miejsca mnie zafascynowała... jakością egzemplarza. Zobaczywszy malowniczą, surrealistyczną okładkę, t...

zgłoś błąd zgłoś błąd