Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kochankowie mojej matki

Tłumaczenie: Ewa Pankiewicz
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Wydawnictwo: W.A.B.
5,62 (29 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
3
7
6
6
8
5
3
4
2
3
5
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
My mother's lovers
data wydania
ISBN
9788374146166
liczba stron
496
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Powieść o silnej, fascynującej kobiecie i przejmująca analiza historii Czarnego Kontynentu. Losy kochanków Kathleen i jej samej stają się dla autora pretekstem do opisania prawdziwych wydarzeń od wojen burskich, przez dwie wojny światowe, aż do zniesienia apartheidu w latach dziewięćdziesiątych XX wieku.

 

źródło opisu: http://www.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://www.gwfoksal.pl/

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (95)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 614
Krzysiek | 2014-11-10
Na półkach: Przeczytane

Świetna powieść, niemal sama się czyta i nie ma się jej dosyć, opis życia w Afryce pełen życia i fascynacji. Ładnie wydana książka, której się nie zapomina i którą czyta się ze smakiem.W powieści Hope’a opisany jest świat dobra i zła , bez ogródek .Tym bardziej książka jest autentyczna ponieważ sam autor jest podróżnikiem.Tak dobra w moim odczuciu opinia ,może niektórych dziwić ,a to dlatego że czytając ją ,umilałem sobie chwile browarkiem.Polecam.

książek: 567
Karolina | 2013-07-15
Przeczytana: 14 lipca 2013

Afryka, Czarny Ląd, Krwawy Kontynent.

„Kochankowie mojej matki” to powieść kameleon, ogromne zaskoczenie. Zarówno opis, tytuł, okładka książki wprowadzają czytelnika w błąd. Przyciągają niewinną ofiarę obietnicą szalonej, romantycznej przygody z nietuzinkową kobietą i jej licznymi kochankami w sercu gorącej, tętniącej życiem Afryki. Nic bardziej mylnego…

Tematem powieści jest AFRYKA; ale nie ta znana nam z opisów piękna przyrody, magii, niesamowitych rytuałów; kolebka życia. Autor odrzuca piękną egzotyczna otoczkę i wprowadza czytelnika w brutalne realia tego kontynentu. Kolonializm, niewolnictwo, apartheid, walki o władzę, postkolonializm.
Historia tytułowej matki- Kathleen- kobiety- pilota, enigmatycznej, wyemancypowanej silnej kobiety z „jajami”, kochającej wolność, wytrawnej myśliwej, zaangażowanej społecznie, ekscentrycznej, nie akceptującej segregacji rasowej- jest jedynie pretekstem dla przedstawienia subiektywnej wizji Afryki autora. Jest to potępienie kolonializmu,...

książek: 1466
Tinkerbelle | 2014-04-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 kwietnia 2014

Nie jestem pasjonatem Afryki, lektura wymagała ode mnie skupienia, by się nie pogubić w treści. Styl bardzo przyjemny, ale ciężko potraktować powieść jako zwykłe czytadło, za dużo postaci i dygresji.
Ogólnie podobała mi się, ale nie wciągnęła bez reszty.
Własne refleksje... trudno być zwykłym dzieckiem nieprzeciętnego rodzica.. trudno żyć w nietypowym osadzeniu kulturowym (co w teorii wydaje nam się takie egzotyczne i fascynujące, w praktyce może powodować wiele frustracji), Afryka tu przestawiona jest bardzo przerażająca.

książek: 764
Katarzyna Organiściak | 2013-06-28
Na półkach: Przeczytane

Kathleen Healey to fascynująca i wyemancypowana kobieta. Swoje życie związała z Afryką. Jej miłością był nie tylko Czarny Ląd, ale też pilotowanie samolotów i polowania. Alex, syn Kathleen, zupełne przeciwieństwo matki, nienawidził Afryki, a w pasji matki do lotnictwa upatrywał przyczyn braku więzi, jaka powinna wytworzyć się między matką a synem. Wszystko to mogłoby zapowiadać interesującą powieść obyczajową. Nic z tego. Książka jest nudna i nużąca. Napisana zupełnie bez polotu. Autor swobodnie żongluje wydarzeniami i postaciami przez co łatwo stracić wątek fabularny, jak i orientację w tym kto jest kim. Poza tym Hope ukazuje Afrykę przełomu, a więc Afrykę czasów kolonialnych i postkolonialnych. Problem w tym, że wydarzenia związane z historią Afryki przedstawia tak, jakby dzieje kontynentu były doskonale znane każdemu mieszkańcowi Europy. To zaś znacząco utrudnia odbiór książki.
Reasumując: zdecydowanie nie polecam.

książek: 321
majka153 | 2014-01-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jak dla mnie troche nudna. Opisu nie daje, gdyz inni juz pisali

książek: 1925
gattara | 2013-06-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2012 rok

Wbrew tytułowi - niewiele tu romansu, a nawet nie wiele o stosunkach rodzinnych; za to ciekawie o Afryce i białych w Afryce.

książek: 1209

http://radoscczytania.blox.pl/2009/08/Kochankowie-mojej-matki-Christopher-Hope.html

książek: 136
Sebastian Kurzepa | 2016-05-11
Na półkach: Przeczytane
książek: 2048
Lukrecja | 2015-09-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 września 2015
książek: 555
marcgorzy | 2015-08-28
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 85 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd