Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kato-tata. Nie-pamiętnik

Wydawnictwo: Jacek Santorski & Co
7,31 (951 ocen i 169 opinii) Zobacz oceny
10
99
9
100
8
177
7
345
6
141
5
57
4
16
3
7
2
5
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375540345
liczba stron
184
język
polski
dodała
malinowy_rum

Inne wydania

"Kato-tata" odsłania tabu, dotyka wrażliwego ciała wykorzystywanego dziecka, które nie szuka nigdzie pomocy a jątrzące rany nie goją się i roznoszą w nieskończoność, również na ciele i duszy dorosłej kobiety. Niechętnie rozmawiamy o molestowaniu dzieci, a już na pewno za wszelką cenę unikamy odnośników do osobistych doświadczeń naszych rozmówców, jakby bojąc się, że niechcący poruszone...

"Kato-tata" odsłania tabu, dotyka wrażliwego ciała wykorzystywanego dziecka, które nie szuka nigdzie pomocy a jątrzące rany nie goją się i roznoszą w nieskończoność, również na ciele i duszy dorosłej kobiety.

Niechętnie rozmawiamy o molestowaniu dzieci, a już na pewno za wszelką cenę unikamy odnośników do osobistych doświadczeń naszych rozmówców, jakby bojąc się, że niechcący poruszone wspomnienia zaczną cuchnąć. Dlatego tak ważne jest, żeby to dziecko zaczęło krzyczeć, żeby wykrzyczało z siebie tę traumę, poczucie winy i strach. W "Kato-tacie" dziecko właśnie krzyczy, prostym, zwykłym językiem, wypranym z zawiłości literackiego stylu. Dopóki ten niezrozumiały ból siedzi cicho, dziecko będzie nadal cierpieć, choćby miało sto lat.

Jeśli wyobrazimy sobie "Niedole cnoty" Sade'a w połączeniu z "Malowanym ptakiem" Kosińskiego przeniesione na Dolny Śląsk w realia lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych - możemy w przybliżeniu określić "Kato-tatę". Czytając tę książkę schodzimy do piekła i zastanawiamy się ile takich piekieł znajduje się w naszym najbliższym otoczeniu.

 

źródło opisu: Wydawca

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 171
santa-puta | 2013-10-15
Na półkach: Przeczytane, 2013, Posiadam
Przeczytana: 15 października 2013

"Kato-tatę" połknęłam w dwa dni. Pierwszego wieczora przeczytałam grubo ponad połowę zaraz przed snem. Oczywiście miałam koszmar.
Śniło mi się, że brnę przez błoto. W końcu sięgało mi aż po czubek głowy - dusiłam się. Miałam wrażenie, że błoto przykleja się do skóry na amen i wlewa w każdy zakamarek.
I przez taki pryzmat spojrzałam na Halszkę i na inne krzywdzone dzieci.
One nie potrafią się same wydostać - stąd epizody z księdzem, sędzią albo lekarzem. Do tego to wszystko przywiera tak ciasno do ich jestestwa, że nawet po wydostaniu się z bagna czują jego resztki w ustach, uszach i nosie, co sprawia, że ich życie ma dalej ten "błotny posmak".
Także wzbraniam się przed oceną tej pozycji. Wydaje mi się to niemożliwe.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lustrzany świat Melody Black

Początek obiecywał zabawne perypetie niezbyt rozgarniętej bohaterki - ze dwa razy nawet się roześmiałem w głos - z czasem jednak robiło się coraz dziw...

zgłoś błąd zgłoś błąd