Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

I była miłość w getcie

Wydawnictwo: Świat Książki
6,93 (1130 ocen i 99 opinii) Zobacz oceny
10
59
9
138
8
159
7
387
6
194
5
134
4
28
3
17
2
7
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324714162
liczba stron
198
słowa kluczowe
Miłość, getto, Marek Edelman, wojna
język
polski
dodała
Sandra

Kochali, żeby się nie bać… Poruszające, bardzo osobiste w tonie, wspomnienia z życia w getcie warszawskim ostatniego żyjącego przywódcy legendarnego powstania. Marek Edelman w krótkich „migawkach” przywołuje wydarzenia, które go najbardziej poruszyły. Przypominając, że nawet w cieniu Zagłady trzeba było jakoś żyć. Ludzie jedli, spali, cieszyli się drobiazgami, kochali. Wiele tu niezwykłych...

Kochali, żeby się nie bać…
Poruszające, bardzo osobiste w tonie, wspomnienia z życia w getcie warszawskim ostatniego żyjącego przywódcy legendarnego powstania. Marek Edelman w krótkich „migawkach” przywołuje wydarzenia, które go najbardziej poruszyły. Przypominając, że nawet w cieniu Zagłady trzeba było jakoś żyć. Ludzie jedli, spali, cieszyli się drobiazgami, kochali.
Wiele tu niezwykłych opowieści, jak ta o młodej Dedzie i jej ukochanym chłopcu, którzy przenieśli się na aryjską stronę. „To szczęście trwało trzy miesiące. Potem – może się skończyły pieniądze – gospodarze wydali ją i jej chłopca”... Bezcenna narracja z pierwszej ręki.

 

źródło opisu: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/

źródło okładki: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1951
Anna | 2013-08-27
Przeczytana: 14 stycznia 2013

Czytałam tę pozycję już jakiś czas temu, ale teraz postanowiłam przypomnieć ją sobie, a przy okazji przedstawić także Wam. Uwielbiam czytać o okresie II wojny światowej, dowiadywać się jak najwięcej na ten temat. Ta książka ma piękny tytuł, a opowiada o tym, że pomimo strasznych, okropnych przeżyć ludzie potrafili czuć do siebie nie tylko sympatię, kochali się i starali żyć normalnie, w miarę normalnie przynajmniej... Miłość bowiem może zdarzyć się w każdym miejscu, o każdej porze, całkiem niespodziewanie na nas spaść może... Wtedy, gdy już zwątpimy lub kiedy nie chcemy jej wcale, bo się na przykład boimy...
"Deda (...) . Taka nieśmiała dziewczynka została sama. I nagle się zakochała w jakimś chłopcu(...). Rozkwitła w tej miłości. Przez trzy miesiące żyła z tym chłopcem w wielkim szczęściu w mieszkaniu po aryjskiej stronie. Nic innego nie było po niej widać, tylko tę miłość. Każdy bez wyjątku, kto ją wtedy widział, mówił, że promieniała szczęściem."
Nie tylko jednak o miłości chciałam, najpierw idąc za autorem, który odpowiada nam i samemu sobie, dlaczego trzeba pamiętać i kto ma prawo o tym mówić, pisać...
"Nie mam prawa mówić w ich imieniu, bo nie wiem, czy ginęli z nienawiścią, czy katom przebaczali. I już nikt się tego nie dowie. Ale mam obowiązek czuwać, żeby pamięć o nich nie zaginęła. Wiem, że potrzebna jest pamięć o tych kobietach, dzieciach, ludziach starych i młodych, którzy odeszli w nicość, zostali zamordowani bez sensu i bez powodu. Wiem, że potrzebna jest pamięć o nich."
I jeszcze chciałam wspomnieć o tym, czego pojąć nie potrafię. Dlaczego nikt nie chciał pomóc, dlaczego wszyscy umywali ręce? Im więcej o tym myślę i czytam, tym bardziej niby pojmuję, ale i tak nie mogę zrozumieć, wybaczyć, przecież mogłoby to spotkać każdego z nas, każdego!!!
"W ekstremalnych sytuacjach nawet strach nie usprawiedliwia, a bierność naprawdę staje się przestępstwem. Podczas wojny bierny był cały świat. Nie tylko Europa. Bierna była i Wielka Brytania, i Ameryka - chociaż nie musiały się bać. Roosevelt uznał Holokaust za ponoszone przez Żydów koszty wojny. Takie same, jak koszty ponoszone przez Francuzów czy Rosjan. Powiedział, że jak tylko wojna się skończy, to Żydów przestana mordować.
A przecież to nie było to samo. Te fabryki śmierci, w których masowo mordowano, wprowadziły pogardę dla życia ludzkiego. I ta pogarda dla życia przetrwała do dzisiaj."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jedyna

zdecydowanie ciekawsza niż "elita" i jak dla mnie mógłby to być już koniec serii, ale zobaczymy, co autorka naszykowała dla czytelników

zgłoś błąd zgłoś błąd