I boję się snów

Wydawnictwo: Edycja Świętego Pawła
7,82 (979 ocen i 121 opinii) Zobacz oceny
10
121
9
198
8
258
7
267
6
92
5
26
4
9
3
3
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374246118
liczba stron
206
język
polski
dodała
Monika

Wspomnienia autorki z obozu koncentracyjnego w Ravensbrück, gdzie była więziona w latach 1941- 1945. Książka zawiera opisy bestialskich eksperymentów medycznych, którym poddawane były młode więźniarki, w tym także autorka. Wśród doświadczeń poniżenia, pogardy i wrogości wspomina niosące nadzieję przejawy solidarności i serdeczności, które pomogły w zachowaniu człowieczeństwa w tak nieludzkich...

Wspomnienia autorki z obozu koncentracyjnego w Ravensbrück, gdzie była więziona w latach 1941- 1945. Książka zawiera opisy bestialskich eksperymentów medycznych, którym poddawane były młode więźniarki, w tym także autorka. Wśród doświadczeń poniżenia, pogardy i wrogości wspomina niosące nadzieję przejawy solidarności i serdeczności, które pomogły w zachowaniu człowieczeństwa w tak nieludzkich warunkach. Nowe wydanie książki zostało uzupełnione o zapiski Autorki z 1945 r., a odnalezione w 2008 r. Wanda Półtawska - doktor medycyny, zdobyła drugą specjalizację w dziedzinie psychiatrii. Jej działalność, zarówno zawodową, jak i społeczną, określa światopogląd chrześcijański, pełen miłości, akceptacji i szacunku dla drugiego człowieka. Kieruje Instytutem Teologii Rodziny przy PAT w Krakowie; członek Papieskiej Rady Rodziny oraz Papieskiej Akademii "Pro Vita".

 

źródło opisu: http://www.edycja.pl/

źródło okładki: http://www.edycja.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3724)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 555
Paweł | 2018-03-31
Przeczytana: 31 marca 2018

Przeczytałem już sporo książek z gatunku literatury obozowo-łagrowej, ale książka Wandy Półtawskiej wyróżnia się znacząco w tym zestawieniu. Przede wszystkim, co jest rzadkością dla takiej literatury, są to wspomnienia kobiety. Mamy w książce przedstawione bardzo kobiece spojrzenie na codzienną gehennę obozową. Autorka zwróciła znaczną uwagę na liczne „małe” okropieństwa i przykrości, które występują w codzienności obozowej, na które większość męskich autorów wspomnień nie zwraca uwagi w swojej wersji narracji obozowego koszmaru. A przecież te, niby drobne, codzienne katusze i szykany potrafią nierzadko zaważyć o psychicznym załamaniu się człowieka.
Autorka wspomina swoje 4 długie lata spędzone w obozie koncentracyjnym dla kobiet w Ravensbruck w Meklemburgii. Poza wyniszczającą pracą fizyczną i bestialstwem niemieckich nadzorców, doświadczyła na sobie brutalnych eksperymentów medycznych, które skutkowały nierzadko śmiercią lub trwałym kalectwem. Paradoksem jest fakt, że autorka po...

książek: 682
SeVIIen | 2016-03-05
Przeczytana: 05 marca 2016

„Ale sny nie były łaskawe. W dusznej, natłoczonej sypialni śniły się zmory i sceny niemal tak samo okropne jak w dzień lub jeszcze gorsze.”

Obóz koncentracyjny w Ravensbruck (Frauen-Konzentrationslager Ravensbruck) został założony w 1938 roku. Funkcjonował w latach 1939-1945. Początkowe założenia budownicze zakładały 15 000 więźniarek, obóz jednak był wielokrotnie powiększany. W latach 1942-1944 w KL Ravensbruck przeprowadzano zbrodnicze doświadczenia pseudomedyczne na więźniarkach – w większości młodych Polkach. Operacjom kostnym i mięśniowym poddano 86 więźniarek, w tym 74 Polki, przy czym wiele z tych, które przeżyły, zostało kalekami. Od 120 do 140 kobiet narodowości romskiej i Sinti poddano sterylizacji. Więźniarkom wstrzykiwano również bakterie. Od 1942 roku kobiety wycieńczone i niezdolne do pracy uśmiercano w komorach gazowych oraz zastrzykami fenolu w serce. W 1945 roku wobec zbliżającej się Armii Czerwonej nasiliła się polityka eksterminacji. Dziesiątki tysięcy kobiet...

książek: 1050
Stokrotka | 2016-02-09
Przeczytana: 09 lutego 2016

„I boję się snów” Wandy Półtawskiej czytałam ze ściśniętym gardłem i szybszym biciem serca. Autorka opowiada o tym, co przeżyła w latach 1941-1945. Najpierw aresztowanie, później przesłuchania, pobyt w lubelskim więzieniu. Następnie gehenna w obozie w Ravensbrück, gdzie poddano ją eksperymentom medycznym.
Pani Półtawska w oszczędny, ale i obrazowy sposób opisała obozową rzeczywistość. Czytałam zaskoczona, przerażona tym, do czego mogą posunąć się ludzie w ekstremalnej sytuacji. Jeśli ktoś myślał, że po wyzwoleniu obozu nastał czas spokoju i bezpieczeństwa, to głęboko się pomylił. To, co przeszły byłe więźniarki w czasie powrotu do domu, wołało o pomstę do nieba.
Bardzo ciekawy jest również tekst zamieszczony na końcu książki „Historia tablicy pamiątkowej dla Ravensbrück”. Oj, napsuł mi krwi ten fragment, a właściwie wydarzenia, które opisała autorka. Głupota ludzka nie zna granic, podobnie jak bezmyślność i brak empatii.
Warto przeczytać tę książkę. Warto znać historię. Warto...

książek: 1135
Sargento_Garcia | 2018-11-10
Na półkach: Przeczytane, Od znajomych
Przeczytana: 10 listopada 2018

Od dłuższego czasu szukałem tej książki, w końcu koleżanka mi ja udostępniła, niestety tylko na dwa dni. Chcąc nie chcąc zmuszony byłem przeczytać ją bezpośrednio po książce "Auschwitz w oczach SS", co nie ukrywam było dla mnie dodatkowym obciążeniem.

Jest to autobiograficzna opowieść Wandy Półtawskiej, która przeżyła piekło obozu koncentracyjnego Ravensbrück i bardzo szczegółowo opisała jak kobiety poddawane były tam pseudomedycznym eksperymentom. Wiele z tych kobiet umarło w niewyobrażalnym cierpieniu, wiele do końca swojego życia pozostało kalekami. Aby nie pozostawić wyobraźni czytelnika zbyt dużego marginesu błędu, książka zawiera zdjęcia okaleczonych króliczków – tak załoga obozu pieszczotliwie nazywała ofiary „badań”.

Autorka pokazuje odbiorcy życie codzienne w ciągłym bólu zarówno fizycznym jak i psychicznym, w urągających warunkach higienicznych, głodzie i nieopisanej tęsknocie za wolnością. Odniosłem wrażenie, że na Wandzie Półtawskiej największe piętno odcisnęła...

książek: 704
Żona_Pigmaliona | 2018-09-26

'' Miałam wtedy nieco dłuższe włosy , splotłam je w warkocze nad czołem . Zrobiłam durną minę , założyłam krzywo chustkę pod brodę jak Ukrainki i podeszłam do Władki ''

Przeczytałam książkę Wandy Półtawskiej '' I boję się snów '' i poczułam się dziwnie . Miałam bardzo mieszane uczucia co do tej pozycji . Poczytałam trochę o autorce i zdziwiłam się jeszcze bardziej . A już zupełnie ogarnęło mnie kolosalne wprost zdziwienie kiedy ujrzałam całe mnóstwo pozytywnych opinii o tym '' dziele '' . Wytrzeszczyłam oczy pełna konsternacji i nawet zaczęłam się zastanawiać czy może ze mną coś jest nie w porządku , że może ja coś sobie nadinterpretuję , skoro inni niczego takiego nie widzą . A może ja czytałam zupełnie inną książkę niż tylu innych opiniujących . Bo trzeba wam wiedzieć że zadałam sobie trud , poświęciłam czas i przeczytałam jakieś 70 opinii i tak !! w końcu znalazłam dwie nad wyraz spostrzegawcze czytelniczki które zauważyły to samo co ja . I chwała im za to ! Czytelniczka...

książek: 1997

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Sięgnęłam po książkę Pani Wandy „I boję się snów”, ponieważ lubię czytać książki dotyczące historii zwłaszcza tej z okresu wojny, zachęciły mnie również pozytywne opinie na jej temat. Istotnie nie zawiodłam się na tej pozycji.

Wspomnienia Pani W. Półtawskiej z okresu II wojny światowej są niesłychanie przejmujące i niewiarygodnie wstrząsające. Pani Wanda w genialny sposób obrazuje nam wydarzenia z tamtego okresu, do tego sama jest niezwykłą osobą o niebywałej odwadze i sile. Autorka w swoich wspomnieniach wnikliwie opisuje nam czas, kiedy przebywała w areszcie, gdzie była torturowana przez Gestapo, a następnie została zesłana do obozu koncentracyjnego w Ravensbrück, gdzie panowały makabryczne warunki i wszechobecna śmierć, a każdy dzień wydawał się wiecznością. Był to obóz dla kobiet, które każdego dnia musiały zmagać się z ciężką pracą fizyczną, jednocześnie walcząc o jedzenie, którego brak powodował, iż odczuwały notoryczny głód. Ponadto przebywające tam więźniarki, jak również...

książek: 664
Scarlett | 2010-08-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2010

W książce opisane są takie okropności, że ciężko uwierzyć, iż zdarzyło się to naprawdę... A jednak.
Długo, długo ta historia tkwiła wewnątrz mnie. Przerażeniem napawa fakt, do jakich czynów zdolny jest człowiek. Gdzie my jesteśmy? ...
Gdyby nie pozytywne, pełne człowieczeństwa i odwagi postawy, również ukazane w tej książce i mocno skontrastowane z brutalnością, zupełnie zwątpiłabym w cały rodzaj ludzki.
Uważam, że KAŻDY dorosły człowiek powinien sięgnąć po te wspomnienia pani Wandy... Tej pamięci nie można, nie wolno spychać gdzieś na bok.

książek: 1766
Renax | 2017-10-21
Przeczytana: 19 października 2017

Książkę poznawałam w formie audioobooka, czytanego mistrzowsko przez Czesławę Monczkę. serdecznie polecam. Opowieść Wandy Półtawskiej to poruszające serce wyznanie o miejscu, które próbowało odhumanizować te więźniarki i o tym, jak bardzo one nie chciały w sobie dać zabić człowieczeństwa. Opowieści o głodzie, brudzie, o tym rzucaniu się lesbijek, o tych więźniarkach, które tylko chciały jeść co popadnie. Aż wreszcie o wyzwoleniu, które tez miało swoje etapy. Najpierw oglądały kobiety rzucające się na jedzenie, potem opowiada o tych somnambulicznych cieniach tańczących z żołnierzami, potem ta opowieść o źrebaku, potem zabiegi o to, żeby nie paść ofiarą gwałtu zbiorowego.
Straszne przeżycia kobiety, której jednak udało się zachować człowieczeństwo i bardzo dobra literatura.

książek: 3856
wiolagg66 | 2014-09-06
Na półkach: Przeczytane

W końcu odważyłam się przeczytać tą książkę.Wiedziałam,że nie będzie w niej nic wesołego.Wręcz przeciwnie-okrucieństwo oraz cierpienie,jakie spotyka kobiety walczące o życie w obozie...

Ale taka jest historia Polaków-nie da się opisać do końca tego,co wycierpieli ludzie podczas wojny.Ale ważne jest to,że się nie poddawali i nie pozwolili,by nasz naród odszedł w zapomnienie.

książek: 1625
joaśka | 2017-11-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 listopada 2017

Nie będę oceniać, gdyż niekiedy nie umiem dawać not książek o takiej tematyce. Opowieść Wandy Półtawskiej zrobiła na mnie duże wrażenie. Nie epatuje ona dosłownymi opisami bestialstwa, nie zachłystuje się emocjonalnymi wstawkami. Dlatego jej relacja jest tym bardziej wstrząsająca. Jest też nieporównywalnie dla mnie bardziej wiarygodna niż czytana onegdaj książka "Czesałam ciepłe króliki". W tamtej opowieści mierziło mnie śmieszkowanie, które odebrałam jako deprecjację przeżyć więźniarek. Tutaj takiego czegoś nie ma. Jest za to wstrząsająca opowieść młodej wówczas kobiety skazanej na życie w nieludzkich czasach.

zobacz kolejne z 3714 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd