I była miłość w getcie

Wydawnictwo: Czarne
6,97 (1471 ocen i 140 opinii) Zobacz oceny
10
94
9
161
8
231
7
481
6
265
5
161
4
42
3
21
2
8
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380491717
liczba stron
184
język
polski
dodała
Ag2S

„Życie tam, w getcie, w pojedynkę było niemożliwe. Bez tego nie można było przeżyć i zostać człowiekiem. Zawsze trzeba było mieć kogoś do pary w tym sensie, że trzeba było mieć przy sobie drugiego człowieka, który myśli tak samo, który jest w ciebie tak samo wciągnięty, jak ty w niego. Dla którego zrobisz wszystko, a on dla ciebie. I to jest miłość” – pisał Marek Edelman, jeden z dowódców...

„Życie tam, w getcie, w pojedynkę było niemożliwe. Bez tego nie można było przeżyć i zostać człowiekiem. Zawsze trzeba było mieć kogoś do pary w tym sensie, że trzeba było mieć przy sobie drugiego człowieka, który myśli tak samo, który jest w ciebie tak samo wciągnięty, jak ty w niego. Dla którego zrobisz wszystko, a on dla ciebie. I to jest miłość” – pisał Marek Edelman, jeden z dowódców powstania w getcie warszawskim. W rozmowie z Paulą Sawicką przywołuje najintymniejsze chwile z życia swoich przyjaciół, znajomych, niekiedy zupełnie obcych ludzi. Wypływa z nich uniwersalne przesłanie: to uczucie pokonuje wszystko, pozwala na szczęście, wyzwala od strachu, także przed śmiercią.

I była miłość w getcie, historia opowiedziana prosto i bez patosu, w przejmujący sposób dotyka jądra człowieczeństwa.

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (140)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 484
Małgorzata Jasek | 2019-09-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 września 2019

87/52/2019

książek: 127
auvrea | 2019-08-28
Na półkach: Przeczytane

7.5

książek: 1428
Batalia | 2019-08-07
Przeczytana: 07 sierpnia 2019

Bezcenna relacja naocznego świadka, co nie ulega wątpliwości. Niestety chaotyczna, w części w ogóle nie dotycząca getta i... przerażająco seksistowska. O mężczyznach dowiadujemy się, jaki mieli zawód, zainteresowania. O kobietach - czy miały śliczną twarz albo "piękny biust". Może Edelman tak je zapamiętał, mógłby jednak podarować sobie te opisy w kontekście atmosfery wszechobecnej śmierci, horroru okupacji.

Potem jest już tylko dziwniej. Pojawiają się opinie ludzi na temat książki... "I była miłość w getcie" (w tym samego Edelmana!), jakieś wykłady, wiersz, listy z zakładów karnych (?), w końcu spis osób z ich omówieniem - zbędny dla uważnego czytelnika wspomnień. W sumie ponad 1/3 książki jest mniej lub bardziej powtórzeniem wcześniejszych treści lub dodatkami od czapy, co sprawia wrażenie rozpychania na siłę niewielkiej z założenia publikacji. Stąd ogólna ocena zaledwie średnia.

książek: 13
Emilia_Walczak | 2019-07-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 lipca 2019

Marek Edelman był wspaniałym człowiekiem, choć nie był miły i na pewno nie chciałabym przeprowadzać z nim wywiadu. Tymbardziej doceniam szczerość i prostotę narracji, pozbawionej patosu, po prostu prawdziwej. To bardzo dobra i ważna książka składającą się z wielu wątków, mająca wielu bohaterów, o których dzięki niej pamiętamy, a przede wszystkim dająca wiarę w miłość, mimo wszystko. Polecam.

książek: 667
Katarzyna | 2019-06-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

To nie jest książka o miłości. To książka o wojnie, strachu i miłości. Miłości, która jest silniejsza niż wojna, która często rodzi się ze strachu. Marek Edelman opowiada autorce o getcie i życiu w nim. Mówi prostym językiem, mówi o ludziach mu bliskich i tych, którzy pojawili się w jego życiu tylko przelotem, mówi o bliskich mu miejscach w Warszawie. Miłość przedstawiona w jego opowieściach to nie tylko miłość romantyczna, ale miłość matki do córki, córki do matki, miłość opiekunki do jej wychowanków prowadzonych na śmierć, to przyjaźń, lojalność. To uczucie, które pojawia się w trudnych warunkach, które pewnie nie pojawiłoby się w normalnych warunkach, ale w danym miejscu i czasie zrodziło się ze strachu i pozwoliło ten strach przezwyciężyć. Ważna książka, bo opowiedziana przez świadka najgorszych wydarzeń w XX wieku. Ważna, bo dzięki niej przetrwała pamięć o ludziach tamtych dni...

książek: 66
Gientki91 | 2019-06-16
Na półkach: Przeczytane

W swoim życiu przeczytałem już wiele książek z działu "literatura okupacji"... Wszystkie traktują o ciężkich czasach, walce, zezwierzęceniu człowieka, kierowanego wolą przetrwania... Jednak dopiero pan Edelman znajduje w całej tej historii czas na opowiedzeniu o miłości - bo ta również miała miejsce w getcie.

Ciężko określić literaturę tego typu w kategoriach dobrej, bądź złej. Każda jest inna, każda budzi w człowieku różne emocje. Mimo tego, jedno jest pewne... "I była miłość w getcie przedstawi realia życia w nim, w zupełnie innym świetle. A światło to będzie piękne... Rozświetli to szare i ponure miejsce. Podniesie na duchu i sprawi, że czytelnik uroni niejedną łzę...

książek: 829
Maria | 2019-05-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 grudnia 2010

I była miłość w getcie…
Oczywiście, że była. Nie miałam żadnych wątpliwości. Byłam tego pewna. Czytałam mnóstwo opisów jej obecności w różnorodnych postaciach, w różnych sytuacjach. Choćby Adiny Blady-Szwajger. Skąd więc u autora wspomnień ta chęć, wręcz wewnętrzny przymus zaakcentowania jej poprzez tę książkę? To pytanie nie dawało mi spokoju. Wsłuchując się w migawki pamięci, przyglądając się strzępom wspomnień, które były bardziej mówione niż pisane, bardziej opowiadane i tak też zapisane z zachowaniem mowy potocznej przez słuchającą go Paulę Sawicką, przyglądałam się tej miłości widzianej, postrzeganej i odbieranej przez narratora bardzo subiektywnie i osobiście. Wyławiał ją z morza zła, nie mogąc całkowicie jej oddzielić, odciąć. Była takim samym elementem ludzkiej egzystencji, jak potrzeba życia, jedzenia, bezpieczeństwa. Wczytując się w obrazy miłości zachłannej, z nagła ogarniającej ludzi, pozwalającej przeżyć otaczający ich koszmar, pokonać wszechobecny lęk, widziałam...

książek: 143
Małgo | 2019-05-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2019

Książka która bardzo mocno mnie poruszyła, mimo że teoretycznie jest o miłości.
Właściwie o bardzo różnych obliczach miłości.

książek: 243
matram | 2019-04-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 kwietnia 2019

Marek Edelman – świadek tamtych czasów i uczestnik tragicznych wydarzeń, które miały ogromny wpływ na losy nie tylko Europy, ale i całego świata, to postać szalenie charyzmatyczna. Kto ma dawać świadectwo jak nie on – on, który doświadczył, przetrwał i przeżył, także właśnie po to, by zdać tę relację – ku przestrodze, by wyciągnięto wnioski i nie powielano błędów przeszłości. To poniekąd jego moralny obowiązek, z którego wywiązuje się bez zastrzeżeń.

Na rynku literackim jest cała masa publikacji traktujących o II Wojnie Światowej i Holocauście, jednak książki Marka Edelmana można brać niemal w ciemno. Jego słowa chłonie się wręcz z niezwykłym zaciekawieniem i atencją. Tak samo pochłonęłam – bo nie da się chyba tego inaczej określić – w jeden dzień książkę pt. „I była miłość w getcie”. Edelman opowiada w niej – dosłownie, gdyż jego słowa spisała Paula Sawicka – o codzienności w getcie, skupiając się tym razem na tym, że ludzie starali się stworzyć sobie w tych ekstremalnych...

książek: 621
Antoniówka | 2019-04-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 kwietnia 2019

„I była miłość w getcie” to zapis wojennych wspomnień Marka Edelmana. Postawił on sobie za cel, aby w tej publikacji pokazać wojnę, codzienność w getcie od innej, pomijanej do tej pory, strony. A mianowicie udowadnia, że w tych niepewnych czasach, tym strasznym miejscu, ludzie starali się (na ile było to możliwe) żyć normalnie. I choć mieszkańcy getta żyli krótko, ale zaznali miłości, a to miłość uszlachetnia każdego.

Książka jest też przestrogą dla współczesnego człowieka – nie można być biernym wobec zła. Zwłaszcza w sytuacjach ekstremalnych bycie niemym świadkiem okrucieństwa powoduje, że taka osoba staje się współwinnym tego, co się stało. Tak Marek Edelman odbiera brak reakcji całego świata na to, co działo się podczas Holokaustu. Przytacza też (pewnie cytowane z milion razy) słowa Leona Bluma: „Tego nie zrobili Niemcy, to zrobili ludzie”.
Nie sposób się z tymi słowami nie zgodzić. Choć oczywiście nikt nie próbuje rozmyć odpowiedzialności – za Holokaust bezpośrednio...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd