Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Źródło

Tłumaczenie: Iwona Michałowska
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
8,35 (827 ocen i 123 opinie) Zobacz oceny
10
247
9
233
8
149
7
93
6
46
5
23
4
12
3
13
2
5
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Fountainhead
data wydania
ISBN
9788375061444
liczba stron
815
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Nat

Inne wydania

Historia nieprzeciętnie uzdolnionego architekta, Howarda Roarka. Nie podporządkowuje się on powszechnie panującym poglądom i gustom. Pomimo wiążącej się z tym samotności i cierpienia podąża drogą, którą wskazują mu serce i rozum. Jest to opowieść o ambicji, władzy, pieniądzach i miłości - miłości tak niezłomnej, że niczym masywne kamienne wieże wznoszone przez bohatera zatriumfowała nad...

Historia nieprzeciętnie uzdolnionego architekta, Howarda Roarka. Nie podporządkowuje się on powszechnie panującym poglądom i gustom. Pomimo wiążącej się z tym samotności i cierpienia podąża drogą, którą wskazują mu serce i rozum. Jest to opowieść o ambicji, władzy, pieniądzach i miłości - miłości tak niezłomnej, że niczym masywne kamienne wieże wznoszone przez bohatera zatriumfowała nad oszustwem, rozłąką, zazdrością i okrutnymi atakami tych, którzy pragnęli ją zniszczyć.

 

źródło opisu: http://www.zysk.com.pl/

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 383
Karaś | 2015-10-26
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2015
Przeczytana: 26 października 2015

Zimą 2015 roku wszedłem do jednej z toruńskich księgarni, rozejrzałem się i po chwili bezowocnych poszukiwań zapytałem panią za kasą o "Źródło". W jednej chwili, dotychczas spokojny i nieco ospały starszy pan w okularach, z zarostem godnym galicyjskiego urzędnika carskiego, ożywił się i zaczął z przejęciem opowiadać, że "Źródło" to jego ulubiona powieść; że gdy tylko je przeczytał, wziął i rzucił je synowi na biurko ze stanowczym twierdzeniem, że musi je też przeczytać. Powiedział, że "ten architekt... no, nie można tak żyć" - w przerwie między słowami przyjmując mimikę twarzy, jaką ludzie przyjmują próbując wyrazić bezradną dezaprobatę połączoną z mimowolną akceptacją stanu rzeczy, z nieodzownym cmoknięciem.

Podobno gdy zapytano Michała Anioła w jaki sposób tworzy swoje rzeźby ten odpowiedział: to bardzo proste; biorę kawałek kamienia i usuwam z niego to co niepotrzebne. Zdaje się, że podobnie uczyniła Ayn Rand pisząc tę powieść - wykuła litery, sylaby, zdania w kartkach papieru; powieść ma osiemset stron a nie sądzę, by jakiekolwiek zdanie mogło zostać z niej bez szkody usunięte.

Twórczość Ayn Rand nie jest jeszcze w Polsce zbyt popularna - ale może to i lepiej. Bardzo łatwo przedawkować to, co Rand sączy w czytelnika przez całą powieść, szczególnie bez całkowitej zmiany pewnego paradygmatu - a do tego ludzie raczej nie są skłonni. A jeśli nawet ktoś taki się znajdzie, to nie trzeba mu tego ani tłumaczyć, ani tej książki polecać czy zachwalać. Więc nie zrobię tego.

Zastanawia mnie tylko jedna rzecz: którego z architektów pan sprzedawca miał na myśli?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Polskie miłości...

Potwornie się męczyłem nad tą książką. Nie mój typ literatury. Dostałem "Polskie miłości" osobiście od Mularczyka, to jedyny powód, dla któr...

zgłoś błąd zgłoś błąd