Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ludzka przystań

Wydawnictwo: Amber
6,16 (239 ocen i 41 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
9
8
22
7
76
6
58
5
30
4
14
3
16
2
4
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Människohamn
data wydania
ISBN
9788324135288
liczba stron
384
słowa kluczowe
Horror, Szwecja, Zaginięcie
język
polski
dodał
GeedieZ

"Tatusiu, co to jest? Tam na lodzie?" Słoneczny zimowy dzień. Anders i jego sześcioletnia córeczka Maja podziwiają ze szczytu latarni morskiej idylliczny krajobraz. Wszędzie dokoła rozciąga się tylko śniegi Anders nie dostrzega tego, co pokazuje mu Maja. Dziewczynka schodzi, żeby przyjrzeć się z bliska temu, co widzi, i... znika. Nikt nie potrafi zrozumieć, co się stało. I nikt nie potrafi...

"Tatusiu, co to jest? Tam na lodzie?"

Słoneczny zimowy dzień. Anders i jego sześcioletnia córeczka Maja podziwiają ze szczytu latarni morskiej idylliczny krajobraz. Wszędzie dokoła rozciąga się tylko śniegi Anders nie dostrzega tego, co pokazuje mu Maja. Dziewczynka schodzi, żeby przyjrzeć się z bliska temu, co widzi, i... znika. Nikt nie potrafi zrozumieć, co się stało. I nikt nie potrafi wyjaśnić, jak to możliwe, że ślady dziecka na śniegu nagle się urywają. Zrozpaczony ojciec przysięga sobie, że odnajdzie córeczkę

- choćby w piekle...

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoamber.pl/kategorie/sensacja-...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwoamber.pl/kategorie/sensacja-...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 467
Aleksandra Ugorowska | 2015-07-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 lipca 2015

Przekaz podprogowy
Jestem wielbicielką thrillerów psychologicznych. Niejeden raz bałam się wyjrzeć spod kołdry, wyjść z wanny, zgasić światło... Zazwyczaj za sprawą Stephena Kinga, ale nie tylko.
Ale nigdy jeszcze tak się nie bałam, jak podczas lektury książki " Ludzka przystań ".
Czułam lęk podczas czytania, ale także kiedy tylko pomyślałam o tej opowieści. Bałam się we śnie. Nawiedzały mnie koszmarne sny klimatem przypominające atmosferę " przystani ".
Choć skończyłam czytać, kilka godzin temu, ciągle czuję wewnętrzne drżenie, niepokój, który nasila się ilekroć wraca do mnie myśl o książce, ilekroć mój wzrok się na niej zatrzyma...
Najdziwniejsze i najbardziej przerażające dla mnie było to, że kiedy wieczorem czy w nocy zasiadałam, aby zagłębić się w grozie jak w lodowatym morzu, moja roczna córeczka budziła się z okropnym płaczem, nawet kiedy czytałam w innym pomieszczeniu. Jakby opary mojego lęku oplatały jej sny.
Nie umiem wytłumaczyć tej grozy. Nie ma w tej książce zbyt wielu drastycznych scen, nie ma porywającej akcji.
Jest za to niewyjaśnione i w zasadzie tak pozostaje do ostatniego słowa.
Trochę mnie to złości. Zawsze kiedy autor tak dużo zostawia domysłom, interpretacji czytelnika, zastanawiam się, czy to jest celowy literacki zabieg czy po prostu brakowało mu pomysłów...

Trochę mi smutno. Mój Król thillerów ( niesamowite jak nazwisko pasuje do roli wieloletniego, niedoścignionego mistrza gatunku ) przechodzi powoli na emeryturę. Nadal jest dobrym rzemieślnikiem, ale żadna z jego ostatnich książek nie dorównuje tym pierwszym...
Mam powód do radości, bo Król ma godnego następcę. Jest nim John Ajvide Lindqvist. Okrzyknięto go nowym mistrzem inteligentnego horroru.
Czy sięgnę po kolejne jego książki ? Nie wiem. Albo zdążyłam się uzależnić od bardzo dużej dawki adrenaliny, albo jestem zbyt przerażona :) Natomiast powieści Lindqvista raczej nie staną obok powieści Kinga na moim regale. Wystarczy jedna książka na jednej półce, aby w całym pokoju wiało grozą.

recenzja napisana z potrzeby rozładowania emocji ale także w związku z wyzwaniem
Czytamy literaturę skandynawską do którego zaprosiła mnie rudowłosa blogerka :)
" http://rudymspojrzeniemnaswiat.blogspot.com/2015/07/czytamy-literature-skandynawska-i.html "
jeżeli macie ochotę zapoznać się z innymi moimi recenzjami to zapraszam na bloga http://marynistka.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Domofon

Sprawnie napisana zabawa wszelkimi popowymi motywami z półki "literatura grozy" - sporo Kinga, trochę filmów, a wszystko to w anturażu płyt...

zgłoś błąd zgłoś błąd