Harry Potter i Czara Ognia

Tłumaczenie: Andrzej Polkowski
Cykl: Harry Potter (tom 4)
Wydawnictwo: Media Rodzina
8,08 (42991 ocen i 1292 opinie) Zobacz oceny
10
9 611
9
8 370
8
9 697
7
9 916
6
3 011
5
1 848
4
178
3
282
2
29
1
49
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Harry Potter and the Goblet of Fire
data wydania
ISBN
8372780218
liczba stron
768
język
polski

W tym roku w Szkole Magii i Czarodziejstwa Hogwart rozegra się Turniej Trójmagiczny, na który przybędą uczniowie z Bułgarii i Francjii. Zgodnie z prastarymi regułami w turnieju uczestniczyć ma trzech uczniów - reprezentantów każdej ze szkół, wybranych przez Czarę Ognia. Dziwnym zbiegiem okoliczności wybranych zostaje czterech. Co z tego wynika dla Harry'ego, jego przyjaciół i całego świata...

W tym roku w Szkole Magii i Czarodziejstwa Hogwart rozegra się Turniej Trójmagiczny, na który przybędą uczniowie z Bułgarii i Francjii. Zgodnie z prastarymi regułami w turnieju uczestniczyć ma trzech uczniów - reprezentantów każdej ze szkół, wybranych przez Czarę Ognia. Dziwnym zbiegiem okoliczności wybranych zostaje czterech. Co z tego wynika dla Harry'ego, jego przyjaciół i całego świata czarodziejów, dowiecie się z lektury 768 stron czwartego tomu „Harry'ego Pottera”.

 

źródło opisu: mediarodzina.pl

źródło okładki: mediarodzina.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 118
autumnlibrarian | 2016-09-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Nie wiem, który już raz przeczytałam czwarty tom, ani nie pamiętam też, KIEDY był ostatni raz, kiedy go czytałam. To, co wiem na pewno, to to, że w ogóle nie pamiętałam, by książka AŻ TAK BARDZO różniła się od filmu (HAŃBA MI)!
Czytając ją czułam się tak zafascynowana, jakbym odkrywała ukochaną serię zupełnie na nowo - niesamowite uczucie, zupełnie jakby czytało się książkę po raz pierwszy! Oj, stanowczo brakowało mi takiego uczucia. :33
Teraz, jako bardziej pojętna i nieco inna niż w przeszłości osoba, byłam w stanie o wiele lepiej dostrzec wskazówki, naprowadzające na trop spisku, mającego na celu przywrócenie Voldemorta do pełni sił. I dopiero teraz też jestem w stanie w pełni docenić zręczność i finezję, z jaką J. K. Rowling utkała tę sieć matactw - coś niesamowitego!
Dosłownie na wszystko tym razem miałam świeże spojrzenie.
Doskonale rozumiem Hermionę, starającą się o prawa dla skrzatów domowych. Jej syzyfowa praca wydała mi się bardzo podobna do działań Daenerys z "Gry o tron" w mieście Meereen, gdzie próbowała wyplenić okrutną tradycję walk na arenie, by zakończyć bezsensowne przelewanie krwi, a o które to walki ludzie zaczęli się potem upominać. Skrzaty domowe w tym przypadku bardzo wydały mi się podobne do mieszkańców Meereen, co uważam za smutne...
Zaczęłam mieć za złe twórcom filmu, że pozbawili historii wszystkich momentów z Syriuszem (naprawdę nie mam pojęcia, jak mogłam zapomnieć o tym, że on się tutaj pojawia). Zrobiło mi się tak ciepło na sercu, kiedy czytałam, jak bardzo poczuwa się zobowiązany do należytego pełnienia roli ojca chrzestnego i kiedy wiedziałam, że Harry ma kogoś, nazwijmy to po imieniu, z rodziny, na kim może polegać.
Nie będę też ukrywać, że zmiękłam podczas historii Hagrida o jego rodzicach. Ścisnęło mi się serce, gdy czytałam, jak mówił o tym, że jego "tatuś" zmarł, kiedy on był na drugim (?) roku i że Dumbledore się nim zajął.
Właśnie, Dumbledore. Nie wiem, jak mogłam dotychczas jakoś tak nie bardzo zwracać uwagę na jego postać - doprawdy, nie mam pojęcia. Ten sędziwy czarodziej, co odkryłam dopiero podczas tego czytania czwartego tomu, jest uosobieniem moich ideologii, moich przekonań, mojej moralności. Jest taki wyrozumiały, tak analityczny, tak... wspaniałomyślny i miłosierny. I widzę to dopiero teraz, dopiero w tej chwili to doceniam i dopiero w obecnym momencie to podziwiam.

Na koniec, by podsumować jakoś ten wywód ze starym-nowym odkryciem ulubionej serii, złote myśli wypisane prosto z treści:

"Jeśli chcesz poznać człowieka, dowiedz się, jak traktuje swoich podwładnych, a nie równych sobie." - Syriusz, strona 548

"Nie ma co siedzieć i się zamartwiać. Co ma być, to będzie, a jak będzie, to jakoś sobie damy z tym radę." - Hagrid, strona 743

"[ ... ] skoro Lord Voldemort powrócił, będziemy na tyle silni, na ile będziemy zjednoczeni, i na tyle słabi, na ile będziemy podzieleni." - Dumbledore, strona 748

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hate

Świat staje się coraz bardziej mroczny, przepełniony agresją, nienawiścią. Brakuje miejsca dla inności. Brakuje miejsca dla tolerancji. Jest tylko hat...

zgłoś błąd zgłoś błąd