Elon Musk. Co naprawdę myśli

Wydawnictwo: Znak Horyzont
5,25 (12 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
1
6
4
5
3
4
1
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324042876
liczba stron
256
język
polski
dodał
Incognityzm

Elon Musk - największy wizjoner naszych czasów. Człowiek, który swoje marzenia wpisuje na listę rzeczy do zrobienia i po prostu je realizuje. Nawet te najbardziej fantastyczne. Jak mu się to udaje? Gdzie tkwi sekret jego geniuszu?

Z tej książki dowiesz się jak myśleć jak Elon Musk. Opowie ci to on sam, własnymi słowami. Po jej lekturze zastanowisz się dwa razy zanim powiesz: "nie da się".

 

źródło opisu: Wydawnictwo

źródło okładki: Wydawnictwo

Brak materiałów.
książek: 634
Ania Kazior | 2019-03-05
Na półkach: 2019, Przeczytane
Przeczytana: 05 marca 2019

Elona Muska kojarzę tylko jako założyciela firmy Tesla, która produkuje samochody elektryczne. Niewiele więcej o nim wiem, dlatego z chęcią sięgnęłam po książkę Macieja Gablankowskiego „Elon Musk. Co naprawdę myśli”. Podeszłam do niej bez żadnych oczekiwań, domyślając się mgliście, że będzie dotyczyła filozofii życiowej i biznesowej jednego z najbardziej znanych, rozpoznawalnych i bogatych ludzi na świecie. No, może jednak oczekiwałam pewnej dawki motywacji do działania, niepoddawania się, osiągania celów. Ta książka jest jednak czymś zupełnie innym.
W pierwszym momencie pomysł wydania wypowiedzi Elona Muska, zaczerpniętych z ogólnie dostępnych źródeł w Internecie wydał mi się całkowicie niedorzeczny. Przecież to są słowa, które każdy może poznać oglądając kilka filmików i czytając bloga. Po przeczytaniu jednak doszłam do wniosku, że autor włożył jednak trochę wysiłku w przygotowanie publikacji, zapewne musiał poznać wiele materiałów, zanim wybrał te, które zamieścił w książce, uznając je za najciekawsze, najwięcej mówiące o swoim bohaterze. Dzięki temu powstała książka, z której dowiemy się o stosunku Elona Muska do podejmowanych przez siebie innowacyjnych wyzwań, elektrycznych autach, podróżach w kosmos, tworzeniu kolonii na odległych planetach, spodziewanych zagrożeniach, które mogłyby unicestwić życie na Ziemi.
Z wypowiedzi Elona Muska wyziera obraz człowieka pełnego marzeń, wielkich idei, bezkompromisowego, zdecydowanego osiągnąć sukces w każdej dziedzinie, której się tknie. Tak właśnie wygląda jego dotychczasowy życiorys – każdorazowe ryzyko podejmowane na krawędzi katastrofy ostatecznie przeradzało się w ogromny sukces. Jednocześnie zwróciłam uwagę na poczucie humoru tego człowieka, gdy w zabawny, autoironiczny sposób opowiadał o najważniejszych wydarzeniach w swoim biznesowym, zawodowym życiu, sukcesach i porażkach.
Trochę raziło mnie, że niektóre wypowiedzi Muska powtarzały się kilkakrotnie, czytałam parę razy te same słowa i zastanawiałam się, czy to przeoczenie autora, czy po prostu Musk powtarzał kilka razy to samo przy różnych okazjach. Jak by nie było, wydaje mi się, że w książce można było tego uniknąć.
Książka nie jest biografią. Niewiele dowiemy się o życiu Elona Muska, dzieciństwie, rodzinie, życiu prywatnym, jego upodobaniach, prywatnych sprawach. Jedyną informacją jest ta o kryzysie, jaki przeżył jako czternastolatek, gdy stracił wiarę w sens życia, aż wpadła mu w ręce książka „Autostopem przez Galaktykę”, która zainspirowała go i popchnęła w kierunku niezwykłych, niebanalnych marzeń. Osobiście wolałabym, żeby jakaś, chociaż krótka notka biograficzna znalazła się w publikacji, żeby wynieść z lektury trochę więcej wiedzy, niż tylko o poglądach Muska na podbój kosmosu, autonomiczne samochody. Z drugiej strony książka, zgodnie z tytułem, ma mówić o tym, co myśli Musk, więc treść jest tu zupełnie adekwatna.
Ogólnie więc mówiąc, mam dość mieszane uczucia co do tej pozycji. Czytałam z przyjemnością, bo dobrze jest poznać nietuzinkową, ambitną, przekonaną o nieograniczonych możliwościach osobę, która do tego ma sympatyczną osobowość. Z drugiej strony nie za bardzo wyczuwam cel, w jakim wydano ten zbiór wypowiedzi. Bo żeby poznać i zrozumieć tego człowieka to za mało, żeby przekonać czytelnika do jego wizji potrzeby kolonizacji kosmosu, sądzę, że też. Mi wystarczyło tylko po to, aby polubić Elona Muska jako człowieka, mimo że jego zainteresowania są tak zupełnie inne od moich oraz uwierzyć w jego futurystyczne wizje. Będę z wielką sympatią śledzić informacje o następnych projektach tego oryginalnego człowieka.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mikołajek. Jak to się zaczęło

ZABAWNE SCENY I ROZPIĘTOŚĆ TEMATYCZNA Dwadzieścia osiem plansz w rozmiarze A4, każda przedstawiająca inny epizod wyjęty rodem z życia Mikołajka. Dotyc...

zgłoś błąd zgłoś błąd