Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kłamca 3. Ochłap sztandaru

Cykl: Kłamca (tom 3) | Seria: Kuźnia Fantastów
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,92 (3904 ocen i 170 opinii) Zobacz oceny
10
243
9
360
8
667
7
1 157
6
869
5
390
4
107
3
93
2
7
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375740141
liczba stron
272
słowa kluczowe
fantasy,
język
polski
dodał
Radek

Gdy Lucyfer daje swym zastępom sygnał do rozpoczęcia Apokalipsy, anioły mają na to prostą szpiegowską receptę – załatwić Antychrysta. To nic, że kwili jeszcze w swym dziecinnym łóżeczku. Przykład starego dobrego króla Heroda nie odszedł przecież w zapomnienie – historia wciąż jest najlepszą nauczycielką życia. Dla Lokiego – pierwszego cyngla skrzydlatych, taka misja to małe piwo. Ot, drobna...

Gdy Lucyfer daje swym zastępom sygnał do rozpoczęcia Apokalipsy, anioły mają na to prostą szpiegowską receptę – załatwić Antychrysta. To nic, że kwili jeszcze w swym dziecinnym łóżeczku. Przykład starego dobrego króla Heroda nie odszedł przecież w zapomnienie – historia wciąż jest najlepszą nauczycielką życia.
Dla Lokiego – pierwszego cyngla skrzydlatych, taka misja to małe piwo. Ot, drobna robótka przed zaległym urlopem. Tyle że przez te podstępne elfy Antychryst zniknął, a w łóżeczku leży pokraczny odmieniec.
Urlop szlag trafił, i to gdy Czterej Jeźdźcy Apokalipsy właśnie ruszają...
Niosą WOJNĘ aniołów i demonów, w której giną... jak zwykle niewinni.
ZARAZA ogarnia Paryż, w Ameryce szaleje GŁÓD.
ŚMIERĆ czyha na każdym kroku, a komórka Kłamcy tym razem nie odpowiada.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 468
Katrina | 2016-04-28
Przeczytana: 08 marca 2016

Paskudnie wykorzystywany przez Michała Loki postanawia wziąć sobie urlop, aby spędzić kilka chwil z ukochaną. Nie dociera jednak do niej, bo prędko okazuje się, że Lucyfer wyszedł z ukrycia i zdecydowanie knuje coś niedobrego... Kłamca znów musi pomóc aniołom, zmagając się z zadaniem, które tym razem może przerosnąć nawet jego.

Tak oto, po dwóch tomach opowiadań, Ćwiek zmienia swoją historię w powieść. I choć dalej skaczemy między kilkoma wątkami, to wszystkie łączą się, a ich akcja rozrywa się w tym samym czasie. Czy obawiałam się takiego zabiegu? W żadnym razie. Z resztą, nie miałam czego się bać, o czym przekonałam się bardzo szybko.
By nie było, poprzedni tom podobał mi się nieco bardziej od trzeciej części Kłamcy. Nie bez powodu z resztą. Najzwyczajniej w świecie, w przypadku tak luźnej historii wolę, aby fabuła nie zobowiązywała mnie konkretną akcją. W tym tomie, niestety, to właśnie ma miejsce.
Ale spokojnie, Ochłap Sztandaru to dalej ten sam styl i ten sam zamysł. Historia jest bardzo lekka, nieco prześmiewcza i czerpiąca z popkultury oraz mitologii garściami. Wyraźnie widać, że Ćwiek wiedział, co robił, pisząc tą powieść, przy tym chyba nieźle się bawiąc. Bohaterowie poznani w opowiadaniach powoli się rozwijają. Dowiadujemy się o nich coraz więcej, jednak nie spodziewajcie się w Kłamcy analizy psychiki, czy wspominek przeszłości. To zdecydowanie nie typ literatury, w którym takie zabiegi by zadziałały :)
To, co zdecydowanie Ćwiekowi się udało i co muszę pochwalić, to samo przedstawienie aniołów. W opowiadaniach zwykle byli trochę nieudolni, niezbyt straszni, ot, takie luźne postacie, które nie mogą kłamać i nie rozumieją założenia rodziny, jako, że same nie są w stanie jej posiadać. W Ochłapie Sztandaru Ćwiek pokazuje jednak, że aniołowie w jego uniwersum to na prawdę wojownicy, którzy, gdy trzeba, potrafią być bezwzględni w swoim działaniu i są na prawdę dobrymi wojami, nawet, jeśli w pierwszym i drugim tomie nie było to do końca widoczne.
Sam wątek Lokiego również jest bardzo dobrze zrobiony. Mam słabość do irlandzkiej mitologii, a Ćwiek wplótł ją w jego historie bardzo naturalnie, z typowym dla siebie poczuciem humoru, co jak najbardziej mi odpowiadało. Przedstawione przez autora elfy, ich świat i zachowania są na prawdę całkiem przyjemne. Sam Kłamca ma też jakieś pole do popisu i akcji w jego wątku nie brakuje. Z resztą, tak jak we wszystkich, które znajdziecie w tej części. Ten autor zdecydowanie nie pozwoli nikomu odetchnąć ani na moment.
Podsumowując, jeśli dwie poprzednie części Kłamcy Wam odpowiadały, nie bójcie się sięgnąć po kolejną. Ochłap Sztandaru to kolejna, niezbyt wymagająca, ale przyjemna historia, która świetnie bawi się znanymi nam wszystkim motywami. Nie wątpię, że przyjemnie umili czas sporej rzeczy fanów fantastyki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Strach

ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com Wyjazd z rodzinnej miejscowości nie pomógł. Jożo Karsky nadal pamięta. W końcu nie sposób zapomnieć o traumat...

zgłoś błąd zgłoś błąd