Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miłość, zdrada i spaghetti

Tłumaczenie: Anna Kłosiewicz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
4,88 (51 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
0
7
6
6
13
5
12
4
5
3
13
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
I Loved, I Lost, I Made Spaghetti
data wydania
ISBN
978-83-7648-313-9
liczba stron
280
słowa kluczowe
miłość, kuchnia
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
mad28

Weź garść dowcipu, szczyptę sarkazmu i mnóstwo serca - i już można się delektować historią kobiety, która szukała miłości u mężczyzn - a znalazła ją w kuchni.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (152)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 241
LoVeandHoPe | 2015-05-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 maja 2015

Zabawna smakowita powiesc. :)
Znajdziemy w niej duzo przepisow autorki na smakowite potrawy oraz opisy jej rozterek sercowych.
Bohaterka zarazem autorka to doskonala gospodyni domowa,ktora nie ma szczescia do mezczyzn.
Bardzo dobra powiesc na samotne wieczory

książek: 151
Ania | 2016-07-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 lipca 2016

Coz mogę napisać......nie porwała ani nie zachwyciła mnie ta książka, choć niektóre przepisy kulinarne są godne uwagi.

książek: 326
tazi | 2015-04-22
Przeczytana: 17 kwietnia 2015

Dobra pozycja dla osób, szukających swojej drogi wyjścia z kryzysu wywołanego przez nieudany związek. Opowieść prxyjemna choć nieco przewidywalna, pomijając fakt, iż autorka uprzedza już na początku czym będzie kończył się każdy kolejny rozdział. Nie mniej jednak poczucie humoru autorki zasługuje na poświęcenie czasu i przeczytanie tej pozycji, zwłaszcza, że przepisy uzupełniające jej treść są "grzechu warte".

książek: 556
Patka | 2012-01-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 stycznia 2012

Przyznam szczerze, że od początku podejrzewałam, że potraktuję tę książkę jak książkę kucharską. I tak się też stało. Historia oplatająca przepisy nie zeszła na drugi plan, posłużyła mi jednak jako poradnik 'co kiedy ugotować'. Spodobało mi się dość proste myślenie'jesli miałaś podły dzień ugotuj....' 'rzucił cię chłopak? chcesz się pocieszyć? nic prostszego, zacznij od pokrojenia pomidorów...' Historia sama w sobie, momentami zabawna, czasem wzbudzająca współczucie dla bohaterki. Można się czasem z nią utożsamiać, może pomóc zrozumieć kilka spraw, jednak nie należy do jakiś 'wybitnie ambitnych'. Prosta, przyjemna, bogata w wiele bardzo ciekawych przepisów. Szczerze polecam.

książek: 56
dolce_vita | 2015-03-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: marzec 2015

Przeczytałam 60 stron.... o 60 stron za dużo.
może nie moje klimaty? męczyłam się, czytając o kolejnych facetach, z którymi umawia się bohaterka. zamiast przepisów kulinarnych połączonych z miłością znalazłam spis mężczyzn.
coś mi tu nie pasuje...

książek: 2402
mantra | 2010-04-26
Przeczytana: 15 kwietnia 2010

Historia kilku niezbyt udanych związków autorki przeplatana świetnymi (niektóre wypróbowałam!) włoskimi przepisami. Warto przeczytać, bo jest napisana przyjemnym dla połykania językiem. Czekam na kolejne powieści.

książek: 2787
Fragile | 2011-09-27
Na półkach: Przeczytane

chwilami męcząca:( jeśli nie jada się mięsa raczej nie skorzysta się z przepisów (a na to czekałam); w sumie dość rozczarowująca (czy naprawdę mamy wybór tylko mężczyzna albo jedzenie???)

książek: 0
| 2013-05-22
Na półkach: Przeczytane

„Tymczasem Eric mnie rzucił, stwierdziwszy ostatecznie, że nadal kocha Eugenię. Kupiłam swoją pierwszą parę butów od Gucciego i natychmiast przestałam zachodzić w głowę, dlaczego Eric nie potrafi mnie pokochać, tylko zaczęłam się zastanawiać, czy obciążenie mojej karty kredytowej kwota czterystu pięćdziesięciu siedmiu dolarów to naprawdę taki dobry pomysł”

„Część naszej rozmowy odbyliśmy po włosku; tak się składa, że mój włoski bardzo się poprawia, kiedy wypiję. Przy drugim piwie nabrałam już względnej biegłości, a Lachman trzymał mnie za rękę. Przy trzecim nie musiałam już nic mówić, bo zaczęliśmy się całować.”

książek: 1468
liv87 | 2013-11-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 listopada 2013

Gdyby nie przepisy, książka byłaby słaba, bo męczyły mnie okropnie opisy związków bohaterki. Sama się sobie dziwiłam, że "połkęłam" jej w dwa/trzy dni, a męczyłam tygodniami :(

książek: 47
Ula | 2011-05-25
Na półkach: Przeczytane

Bardzo przyjemnie i łatwo się ją czytało, a poza tym jest tam dużo bardzo dobrych przepisów.

zobacz kolejne z 142 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd