Najnowsze artykuły
ArtykułyZaczęłam od tajemnicy. Reszta przyszła sama - rozmowa z Małgorzatą Rogalą
LubimyCzytać1
ArtykułyCzytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać429
ArtykułyPrzeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1
ArtykułyTylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać4
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Bridie Clark

Pisze książki: literatura piękna
Bridie Clark autor książki I kto jej zabroni? w kategorii literatura piękna.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
5,6/10średnia ocena książek autora
170 przeczytało książki autora
66 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
I kto jej zabroni? Bridie Clark 
5,6

Jeżeli mam być szczera, to sadziłam, że książka ta dostarczy mi dużo więcej emocji. Dla mnie niestety jest to niezbyt udana "podróbka" Książki "Diabeł ubiera się u Prady". Już sam podtytuł książki, czy też zdanie sygnujące tę powieść (Diabeł nie zawsze ubiera się u Prady),nie jest ściśle powiązane z książką. Wredna szefowa, którą jest Vivian Grant, to niekulturalna, chamska prostaczka. Główna bohaterka, którą jest Clarie, również nie należy do pasjonujących postaci. Oczywiście piękna, jednakże dla mnie zdecydowanie bezbarwna i nudna. Generalnie autorka stworzyła "dzieło" o wręcz flegmatycznej fabule. Zdecydowanie brak emocji oraz fantazji. A zakończenie? Baaardzo przewidywalne...
Kiepska podróbka powieści stworzonej przez Lauren Weisberger. Plusem na pewno są duże litery, dzięki temu szybko się ją czyta.
I kto jej zabroni? Bridie Clark 
5,6

Taki trochę diabeł ubierający się u Prady, ale tym razem rzecz się dzieje w wydawnictwie literackim. Okropna szefowa, zatruwająca życie dzień i w nocy, nieszczęśni pracownicy łapiący się każdego sposobu by przetrwać kolejny dzień w pracy. Czyta się całkiem dobrze, i w czasie lektury nachodzi myśl po co i w imię czego tracić zdrowie i nerwy. Do jakiego stopnia można dać się upodlić by w końcu odejść i latami odwiedzać psychoanalityków.




























