Wyzwanie czytelnicze LC

Kolor samotności

Tłumaczenie: Alina Patkowska
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
8,36 (39 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
9
8
10
7
5
6
5
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Only Child
data wydania
ISBN
9788327637253
liczba stron
336
język
polski
dodał
L_Settembrini

Tego dnia sześcioletni Zach powinien był zostać w domu. Do jego szkoły wpadł uzbrojony napastnik i zabił dziewiętnaście osób, w tym Andy’ego, starszego brata Zacha. Dręczony przez koszmary chłopiec nie może liczyć na wsparcie najbliższych. Pogrążeni w żałobie i skupieni na własnym cierpieniu rodzice na ogół zbywają go niecierpliwym: „nie teraz”. Osamotniony Zach odnajduje sposób na wyjście z...

Tego dnia sześcioletni Zach powinien był zostać w domu. Do jego szkoły wpadł uzbrojony napastnik i zabił dziewiętnaście osób, w tym Andy’ego, starszego brata Zacha. Dręczony przez koszmary chłopiec nie może liczyć na wsparcie najbliższych. Pogrążeni w żałobie i skupieni na własnym cierpieniu rodzice na ogół zbywają go niecierpliwym: „nie teraz”. Osamotniony Zach odnajduje sposób na wyjście z traumy. Ucieka w świat wyobraźni - czyta i maluje, co pomaga mu zrozumieć i uporządkować własne uczucia. Znajduje też sposób, jak pomóc najbliższym i sprawić, by przestali się zasklepiać w cierpieniu. On po prostu chce, by znów było jak kiedyś.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Fragment książki

Oficjalna recenzja
Izabela książek: 500

Strach ma kolor czarny, wstyd czerwony, a samotność jest przezroczysta

Żałoba to jeden z najtrudniejszych stanów psychiki ludzkiej. O ile na zewnątrz stanowi manifestację po śmierci bliskiej osoby wyrażającą się w noszeniu czarnych ubrań, unikaniu zabaw towarzyskich i wesołych spotkań, o tyle wewnętrznie jest procesem przebiegającym bardzo indywidualnie. Spotykając kogoś będącego w żałobie, trudno czasem znaleźć odpowiednie słowa, które mogłyby mu pomóc albo chociaż nie zaszkodzić. Jednym pomaga obecność przyjaciół i możliwość wypłakania się im w ramię, inni wolą pozostawać sami. Nie ma na to recepty, nie ma zasad postępowania i tak naprawdę każdy musi sobie z tym poradzić na swój sposób.

„Kolor samotności” to historia rodziny, która po stracie jednego z synów, Andy’ego, rozpada się zupełnie w swoim cierpieniu. Obserwujemy ojca, głowę rodziny, jedynego ich żywiciela, muszącego zawsze sprostać obowiązkom, oraz matkę, gospodynię domową, zajmującą się dotychczas przede wszystkim swoimi synami – oddaną, kochającą, troskliwą, a nawet nieco nadopiekuńczą. Jednak perspektywa, z której autorka ukazuje przeżycia rodziców, powoduje, że zrozumienie tragedii tych ludzi jest bardzo głębokie, przez co trudno nie płakać wraz z nimi. O wszystkim tym opowiada młodszy z synów, Zach, sześcioletnie dziecko, nierozumiejące sytuacji ani uczuć swoich bliskich, a przyglądające się im z niewielkiej odległości.

Każdy z członków rodziny przeżywa żałobę zupełnie inaczej. Od początku wydaje się, że lepiej radzi sobie ojciec, podczas gdy matka całkiem się załamuje. Ojciec...

Żałoba to jeden z najtrudniejszych stanów psychiki ludzkiej. O ile na zewnątrz stanowi manifestację po śmierci bliskiej osoby wyrażającą się w noszeniu czarnych ubrań, unikaniu zabaw towarzyskich i wesołych spotkań, o tyle wewnętrznie jest procesem przebiegającym bardzo indywidualnie. Spotykając kogoś będącego w żałobie, trudno czasem znaleźć odpowiednie słowa, które mogłyby mu pomóc albo chociaż nie zaszkodzić. Jednym pomaga obecność przyjaciół i możliwość wypłakania się im w ramię, inni wolą pozostawać sami. Nie ma na to recepty, nie ma zasad postępowania i tak naprawdę każdy musi sobie z tym poradzić na swój sposób.

„Kolor samotności” to historia rodziny, która po stracie jednego z synów, Andy’ego, rozpada się zupełnie w swoim cierpieniu. Obserwujemy ojca, głowę rodziny, jedynego ich żywiciela, muszącego zawsze sprostać obowiązkom, oraz matkę, gospodynię domową, zajmującą się dotychczas przede wszystkim swoimi synami – oddaną, kochającą, troskliwą, a nawet nieco nadopiekuńczą. Jednak perspektywa, z której autorka ukazuje przeżycia rodziców, powoduje, że zrozumienie tragedii tych ludzi jest bardzo głębokie, przez co trudno nie płakać wraz z nimi. O wszystkim tym opowiada młodszy z synów, Zach, sześcioletnie dziecko, nierozumiejące sytuacji ani uczuć swoich bliskich, a przyglądające się im z niewielkiej odległości.

Każdy z członków rodziny przeżywa żałobę zupełnie inaczej. Od początku wydaje się, że lepiej radzi sobie ojciec, podczas gdy matka całkiem się załamuje. Ojciec ma jednak coś więcej ponad tę stratę, ma jeszcze inne życie, pracę, kochankę, i większość dnia przed śmiercią syna spędzał poza domem, toteż sprawy dzieci niewiele go zajmowały. Kiedy wracał z pracy, chciał tylko odpocząć. Matka natomiast żyła jedynie życiem swoich dzieci i dlatego ta tragedia tak ją załamuje, choć ma przecież jeszcze drugiego syna. Jednak ten drugi nie może wypełnić pustki po pierwszym. Mamy więc ojca uciekającego z domu do pracy i matkę pogrążoną w rozpaczy. Żadne nie próbuje wyjść poza swoje uczucia, a mały Zach pozostaje zupełnie sam w rozpadającym się świecie. To, co się z nim dzieje, jest przede wszystkim odbiciem zachowań rodziców i braku rozmowy. Czuje się przez to bardzo samotny.

Całą sytuację komplikuje jeszcze to, że Andy nie był dzieckiem kochającym i posłusznym. Cierpiał na zaburzenia opozycyjno-buntownicze, poddawano go terapii, przyjmował leki, a mimo to złościł się każdego dnia, ranił matkę, krzywdził Zacha i wyprowadzał z równowagi ojca, a potem nagle zginął i wszyscy obwiniają się tak naprawdę o to, że nie mieli z nim dobrych relacji. Mały Zach początkowo nawet się cieszy, że brat umarł, bo nie będzie mu już dokuczał i mama nie będzie przez niego więcej płakała. Jednak mama płacze bez przerwy, a sam Zach zaczyna się zachowywać podobnie jak znienawidzony brat. Chciałoby się krzyknąć do nich: zauważcie go w końcu, ale się nie da. Rodzina musi poradzić sobie sama, a my możemy jedynie patrzeć na to z boku.

„Kolor samotności” to bardzo wzruszająca książka, trudno nad nią nie płakać, zwłaszcza jeśli kiedykolwiek przeżyło się śmierć kogoś bliskiego. Łatwo utożsamiać się z bohaterami, a to gwarantuje silne emocje przy czytaniu. Mimo trudnego tematu książka jest po prostu niesamowicie piękna w swojej treści.

Izabela Straszewska

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (370)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1337
Ewelina | 2018-12-03
Na półkach: Przeczytane

Świetna, poruszająca, wspaniale napisana książka. Wydawca reklamuję ją jako coś, co wiedzie fanów Jodi Picoult i faktycznie coś w tym jest. Bardzo polecam, wyśmienicie się czyta i są emocje!

książek: 8059
miki24gr | 2018-12-06
Przeczytana: 06 grudnia 2018

Wielki dramat rodziny przedstawiony w narracji z punktu widzenia małego chłopca. Niezwykle mocna i wzruszająca powieść; zawiera proste przesłania, jednak pozbawione infantylizmu. Może tego właśnie brakuje nam- dorosłym? Dziecięcego-prostolinijnego, szczerego i ufnego podejścia do życia?
Gorąco polecam- gwarantowana duża dawka emocji.

książek: 2340
Matylda Saresta | 2018-10-24
Na półkach: Przeczytane

Bardzo dobra i bardzo wzruszająca historia o tragedii i stracie, widziana oczami sześcioletniego chłopca.
Zawsze powtarzam, że sztuką jest napisać opowieść, w której narratorem jest dziecko.
Obraz całej rodziny, która osobno próbuje poradzić sobie z poczuciem straty i rozpaczą. Najbardziej irytująca postać matki podkręca dodatkowo emocje.

Polecam.

książek: 96
Nishka | 2018-05-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 maja 2018

Książka z narracją sześcioletniego chłopca. Sięgnęłam niechętnie, bo jakoś dzieci, to nie moje klimaty. Do tej pory na półce leży nieprzeczytany "Room". O dziwo, nie męczyła mnie ta forma narracji, wręcz przeciwnie, książkę bardzo dobrze się czytało (czytałam w oryginale) i mówiąc szczerze podziwiałam umiejętność autorki spojrzenia na świat oczami dziecka. Zakładam, że być może niektóre przemyślenia mogą być zbyt dojrzałe, ale prawda jest taka, że dzieci są różne i niektóre naprawdę potrafią zaskakiwać mądrością (mam przykłady w rodzinie ;-) ), dlatego szczególnie mnie to nie raziło. Podoba mi się, jak zostały skonstruowane postaci. Różne reakcje na tragedię. Kłótnie rodziców bardzo prawdopodobne, jak z życia wzięte. Dobre są również opisy narastających w dziecku emocji i jego własna próba zrozumienia, o co chodzi. problemy, z jakimi przyszło mu się borykać. A przede wszystkim, wszechogarniające poczucie osamotnienia. Dla mnie "Only Child" to przede wszystkim książka o...

książek: 778
Magda | 2018-11-12
Na półkach: 2018, Przeczytane, Obyczajowe

Kolor samotności stanowi wycinek z przeżyć sześcioletniego chłopca borykającego się ze stratą starszego brata. Uzbrojony mężczyzna wtargnął do lokalnej szkoły podstawowej. Postanowił dać ujście swoim frustracjom strzelając na oślep do niewinnych ofiar. Kilkoro dzieci ginie, inni uczniowie zostają ranni i trafiają do pobliskiego szpitala. Andy niestety nie miał na tyle szczęścia, zmarł w wyniku odniesionych obrażeń. Zach będzie musiał poradzić sobie z podwójną stratą, śmierć brata osłabi rodzinne więzy, a zdesperowani rodzice powoli zapomną o istnieniu młodszego syna skupiając się na własnej tragedii.

Inspiracją do napisania Koloru samotności była strzelanina w szkole podstawowej Sandy Hook w Newtown w stanie Connecticut, w trakcie której zginęło dwadzieścia osiem osób, w tym dwadzieścia dzieci. W książce nie znajdziecie gotowych recept, ale dostaniecie coś na kształt uniwersalnego poradnika. Rhiannon Navin postanowiła podejść do tematu zespołu stresu...

książek: 378
Lucyna Tomoń | 2018-11-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 listopada 2018

Stawiam sobie właśnie bardzo trudne zadanie, przekonania Was, że bardzo chcecie przeczytać tę książkę. Nie dlatego, że ktoś mi każe, ale dlatego, że warto. Bardzo warto.

Normalny szkolny dzień. Zach razem ze swoją klasą chowa się w szatni. Za drzwiami słychać strzały. Pyk, pyk, pyk...Dźwięk jest coraz bliżej. Spanikowane dzieci starają się być bardzo cicho. Byleby tylko pykanie nie doszło do nich. Nagle cichnie. Wychodzą z sali by zobaczyć masakrę, która miała przed chwilą miejsce. Zach żyje. Ale nigdzie nie ma jego starszego brata Andy'ego.

To nie jest autentyczna historia. Na stronie autorki (polecam zajrzeć, można tam przeczytać pierwszy rozdział książki i znaleźć pytania do dyskusji po lekturze) znalazłam informację, że zainspirowała ją strzelanina w Sandy Hook. Dwudziestoletni napastnik zabił własną matkę, a potem uzbrojony w kilka sztuk broni wtargnął do szkoły, zabijając tam dwadzieścia osób, dzieci w wieku sześciu i siedmiu lat.

W "Kolorze samotności"...

książek: 2398
Psotka | 2018-11-18
Przeczytana: 17 listopada 2018

Samej nie chce mi się wierzyć w to, co teraz napiszę. Trzy wybrane jakiś czas temu książki postanowiłam przeczytać z rzędu. Każda z nich okazała się mieć ze sobą wiele wspólnego. We wszystkich któryś z bohaterów przeżył jakiś dramat. Stracił kogoś bliskiego. W dwóch z nich przewinął się wątek tragedii w szkole. W tej trzeciej szkoła dała się we znaki głównej bohaterce już po tragedii. Nie wiem, czy to zbieg okoliczności, czy nie. W końcu tylko na jednej pisało, że o to będzie wątek przewodni. "Kolor samotności" to właśnie ta pozycja, która nie skrywała przede mną tajemnic co znajdę w środku.

Dzień jak każdy inny. Sześcioletni Zach oraz jego starszy dziesięcioletni brat Andy jak zwykle poszli do szkoły. Niestety nic wtedy nie było takie jak zawsze. Do placówki edukacyjnej wpadł uzbrojony napastnik. Strzelając na chybił trafił, zabił 19 osób w tym brata Zacha. Sam zginął podczas policyjnej obławy. Chłopiec jest przerażony, dręczą go koszmary i ma problemy z poukładaniem własnych...

książek: 749
Tylkomagiaslowa | 2018-11-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Zaczynając od okładki muszę przyznać, że zwróciła ona moją uwagę jako pierwsza. Gdy zobaczyłam to czarno zielone tło oraz chłopca, postanowiłam, że muszę szybko przeczytać opis książki. Wtedy już wiedziałam, że ta lektura po prostu musi być przeze mnie przeczytana. I nie liczyło się dla mnie to, czy to jest debiut, czy enta powieść autorki. Po prostu musiałam ją przeczytać ponieważ poczułam, że może mi się spodobać.
Niestety nie posiada skrzydełek, a co za tym idzie nie ma dodatkowej ochrony przed uszkodzeniami mechanicznymi. A szkoda, żeby tak cudowna powieść mogła się na przykład zagiąć w torebce czy plecaku... Czcionka jest duża, dzięki czemu czyta się szybko i dobrze. Marginesy i odstępy między wersami zostały zachowane. Literówek nie znalazłam, ale gdzieś tam wkradł się błąd i jest gdzieś w tekście jedno podkreślenie. A tak, to jest niemal bezbłędna.
Jak dla mnie ta książka to cudo, naprawdę.

Rhiannon Navin zadebiutowała dzisiaj recenzowaną powieścią. Przyznam się...

książek: 591
Qulturasłowa | 2018-11-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 listopada 2018

Jaki kolor ma samotność?
„- Co to są kartki z uczuciami? – To uczucia, które mam w środku. Na kartkach mogę je porozdzielać i tak jest łatwiej, bo nie są już takie pomieszane” – te słowa doskonale oddają sytuację, w jakiej niekiedy się znajdujemy, kiedy kłębią się w nas sprzeczne niekiedy emocje, kiedy nie potrafimy sobie poradzić z naszymi uczuciami. Każda forma ich wyrażenia, uporządkowania, może nam pomóc zrozumieć je i uporać się z nimi, a to prowadzi do odzyskania spokoju, pozwala cieszyć się każdym dniem…
Trudno się jednak cieszyć, kiedy myśli kłębią się w głowie, a człowiek oscyluje pomiędzy cierpieniem po odejściu, a zadowoleniem, że danej osoby już nie ma. Niejeden dorosły ma problem, żeby sobie z tym poradzić, a co dopiero dziecko. Sześcioletni Zach już nie wie, co jest słuszne, nie wie, co robić, a jedyne czego pragnie, to żeby wszystko było tak, jak dawniej. Niestety nie da się odwrócić biegu zdarzeń, nie da się sprawić, że starszy brat chłopca powróci do życia. Życia,...

książek: 641
Szkolny_Klub_ | 2018-11-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 listopada 2018

Zach ma zaledwie 6 lat, gdy uzbrojony napastnik wpada do jego szkoły i zaczyna strzelać do uczniów, zmieniając życie jego i jego rodziny za zawsze. Myślę, że opis z tyłu książki zdradza zbyt wiele z fabuły, więc sama poprzestanę na takim opisie.

Książka Rhiannon Navin pt. "Kolor samotności" pisana jest z punktu widzenia małego dziecka. Mamy tu krótkie, proste zdania, obserwacje i spostrzeżenia chłopca, które od samego początku chwytają czytelnika za serce i nie pozwalają odłożyć książki aż do ostatniej strony. Oglądamy wywrócony do góry nogami świat Zacha. Przyglądamy się jego rodzicom i najbliższym, jak sobie radzą z tragedią, która ich spotkała. Widzimy, jak często chłopiec jest osamotniony, jak dorośli nie dostrzegają jego i jego uczuć. Jak dużo widzi dziecko, jak wiele rozumie, jak próbuje sobie samo radzić. Jakie potrafi być szczere w ocenie przeszłości. Na początku Zach znajduje kryjówkę, później ucieka w świat książek i kolorów. Czy rodzice w końcu dostrzegą jego potrzeby?...

zobacz kolejne z 360 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Powiązane treści
„Kolor samotności” już w księgarniach!

„Kolor samotności” to nowość wydawnictwa HarperCollins, którą możecie już upolować w swoich księgarniach. Jeśli jednak potrzebujecie zachęty do kupna nowej książki, to mamy dla Was jej fragment!


więcej
Patronaty tygodnia

Październik już w połowie, a wydawnictwa nie zwalniają tempa. Kolejna porcja patronatów serwisu lubimyczytac.pl, która musiała zostać brutalnie podzielona na pół. Powoli przestajemy nadążać za premierami. I czasami wydaje nam się, że regały zaczynają lekko skrzypieć. Ale to przecież nic groźnego, prawda?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd