Rhiannon Navin

Rhiannon Navin wychowała się w Bremie, w rodzinie zakochanych w książkach kobiet. Praca w reklamie sprowadziła ją do Nowego Jorku, gdzie pracowała dla kilku dużych agencji, zanim na cały etat zajęła s... Rhiannon Navin wychowała się w Bremie, w rodzinie zakochanych w książkach kobiet. Praca w reklamie sprowadziła ją do Nowego Jorku, gdzie pracowała dla kilku dużych agencji, zanim na cały etat zajęła się pisaniem i opieką nad dziećmi. Obecnie mieszka pod Nowym Jorkiem z mężem, tróją dzieci, dwoma psami i kotem. „Kolor samotności” jest jej debiutem literackim.

źródło opisu: opis własny

źródło zdjęcia: https://www.rhiannonnavin.com

pokaż więcej
Wszystkie Poza moją biblioteczką W mojej biblioteczce Pokaż książki znajdujące się:
Kolor samotności
Kolor samotności
Rhiannon Navin

7,8 (10 ocen i 4 opinii)
Kolor samotności
Tego dnia sześcioletni Zach powinien był zostać w domu. Do jego szkoły wpadł uzbrojony napastnik i zabił dziewiętnaście osób, w tym Andy’ego, starszego brata Zacha. Dręczony przez koszmary chłopiec ni...
czytelników: 209 | opinie: 4 | ocena: 7,8 (10 głosów) | inne wydania: 1

Wywiad z autorem

Chciałbyś zadać pytanie swojemu ulubionemu autorowi?
Dołącz do grupy „Rozmowy z autorami” i zaproponuj pytania, my zorganizujemy wywiad.

Dyskusje o autorze

Przeczytaj także

1
10
197
Tylu naszych czytelników chce przeczytać książki tego autora.
Tyle osób przeczytało książkę tego autora.
Tyle książek tego autora znajduje się w naszej bazie.

Fani autora (0)

Lista jest pusta

Czytelnicy (10)

Powiązane treści
„Kolor samotności” już w księgarniach!

„Kolor samotności” to nowość wydawnictwa HarperCollins, którą możecie już upolować w swoich księgarniach. Jeśli jednak potrzebujecie zachęty do kupna nowej książki, to mamy dla Was jej fragment!


więcej
Patronaty tygodnia

Październik już w połowie, a wydawnictwa nie zwalniają tempa. Kolejna porcja patronatów serwisu lubimyczytac.pl, która musiała zostać brutalnie podzielona na pół. Powoli przestajemy nadążać za premierami. I czasami wydaje nam się, że regały zaczynają lekko skrzypieć. Ale to przecież nic groźnego, prawda?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd