Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szczęściarz

Wydawnictwo: Albatros
7,49 (3817 ocen i 386 opinii) Zobacz oceny
10
468
9
529
8
863
7
1 070
6
529
5
224
4
71
3
46
2
10
1
7
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Lucky One
data wydania
ISBN
9788376590509
liczba stron
408
słowa kluczowe
fotografia, uczucie, rywalizacja
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ewa

Inne wydania

Logan Thibault jest urodzonym szczęściarzem. Służył w piechocie morskiej, ma za sobą służbę w Iraku, gdzie wielokrotnie otarł się o śmierć. Przeżył i wrócił do domu z pamiątką? znalezionym na pustyni zdjęciem młodej kobiety, które traktuje jako talizman. Kiedy w bezsensownym wypadku ginie jego przyjaciel, Logan stawia sobie za cel odszukanie dziewczyny z fotografii. Przemierzając pieszo kraj,...

Logan Thibault jest urodzonym szczęściarzem. Służył w piechocie morskiej, ma za sobą służbę w Iraku, gdzie wielokrotnie otarł się o śmierć. Przeżył i wrócił do domu z pamiątką? znalezionym na pustyni zdjęciem młodej kobiety, które traktuje jako talizman. Kiedy w bezsensownym wypadku ginie jego przyjaciel, Logan stawia sobie za cel odszukanie dziewczyny z fotografii. Przemierzając pieszo kraj, odnajduje ją w Hampton, miasteczku w Karolinie Północnej. Beth nie jest jednak księżniczką z bajki, ale rozwódką z dziesięcioletnim synem, która ma sporo kłopotów z byłym mężem, zastępcą szeryfa i wnukiem najbardziej wpływowego obywatela miasta. Pomiędzy mężczyznami wybucha ostra rywalizacja...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1180
Jadźka | 2012-03-08
Przeczytana: 07 marca 2012

Nie szukaj szczęścia, ono odnajdzie cię samo…

Przygoda z książką „Szczęściarz” była moim pierwszym spotkaniem z jej autorem. Wcześniej dużo słyszałam na temat jego książek, jednak nie wiedzieć czemu, nigdy nie miałam odwagi czy tez chęci na przeczytanie ich. Jednak kiedy koleżanka podrzuciła mi „Szczęściarza”, postanowiłam w końcu sięgnąć po twórczość Sparks’a.

„Szczęściarz” jest opowieścią o Loganie Thibault, który w swoim życiu miał naprawdę sporo szczęścia. Będąc na misji w Iraku znajduje zdjęcia kobiety, po które jednak nikt się nie zgłasza. Dziwnym trafem owe zdjęcie trafia do jego kieszeni i z miejsca okazuje się, że jest dla niego talizmanem szczęścia. Początkowo Logan nie wierzy w to, jednak jego najlepszy przyjaciel Victor zapewnia go, że coś w tym musi być.

Po niefortunnym wypadku, gdzie ginie jego przyjaciel, Logan postanawia odszukać kobietę ze zdjęcia. Wyrusza w pieszą wyprawę ze swoim owczarkiem Zeusem i razem docierają do Hampton. Na miejscu poznaje bliżej Elizabeth, znaną bardziej jako Beth, która okazuje się mieć syna i niezdrowego na umyśle byłego męża. Logan zatrudnia się u babci Beth i z czasem nawiązuje się między nimi uczucie. Jednak tym razem szczęście mężczyzny może zakłócić konflikt z Claytonem, który wciąż czuje coś do swojej byłej żony, nie chce dopuścić do niej żadnego obcego mężczyzny. A już zwłaszcza kogoś, kto zdążył zaleźć mu za skórę…

Po przeczytaniu ostatniej strony byłam po prostu mile zaskoczona, a także zawiedziona, że tak późno zaczęłam czytać twórczość Sparksa. Udało mu się mnie przekonać do siebie. Fabuła „Szczęściarza” okazała się dosyć zwyczajna, a jednak posiadała w sobie coś, co sprawiało, że nie można się było oderwać. Mnóstwo opisów, retrospekcji z udziałem głównego bohatera wydały mi się na początku nudne, jednak z czasem okazały się nie dość, że przydatne, to tak ciekawe, że zaczęłam je lubić. Były one potrzebne, żeby zrozumieć punkt widzenia bohatera. Autor postarał się bardzo dobrze, dzięki czemu nie powstawały żadne konflikty w czytaniu. Wszystko szło płynnie.

Bohaterowie również na pierwszy rzut oka są zwyczajni. A jednak każdy w nich miał w sobie coś, co sprawiało, że czytelnik po prostu z miejsca sympatyzuje się z nimi. Osobiście polubiłam Logana za jego upór i praktyczne podejście do świata, Beth za cierpliwość i delikatność, Nanę (babcię Beth) za ciekawe komentarze i cięte riposty. Wszyscy posiadali ciekawe cechy, które nadawały im wyrazistości, nie koniecznie pozytywne. Na przykład taki Clayton… Jego rozumowanie doprowadzało mnie niekiedy do białej gorączki, wkurzał mnie i to dosłownie. Bo jak taki dorosły facet, w dodatku policjant, miał rozumowanie godne pięciolatka? Uch…

W stylu Sparksa można dopatrzeć się wielu pozytywnych elementów. Jednym z nich są barwne opisy, niezbyt długie, ale za to często występujące. Ja osobiście lubię, kiedy autor nieprzesadzenie stosuje sporo opisów, wtedy mam dokładne rozeznanie w otoczeniu, bohaterach i całej fabuły. W końcu to one budują książkę. Poza tym ten styl ma w sobie coś różnorodnego: z jednej strony czytam zwyczajny opis, a z drugiej czytam go tak zaciekle, jakbym chciała go pochłonąć. Ma w sobie ten magnetyzm, który przyciąga mnie do siebie w każdej wolnej chwili. Dzięki temu przeczytałam „Szczęściarza” w jeden dzień i kawałek poranka.

Podsumowując, książka naprawdę godna polecenia. Historia niebywała, ciepła, pełna mniej lub bardziej zaskakujących momentów. Końcówka ostatecznie zaskakuje, ja do ostatniego zdania nie byłam pewna, który z panów zginął. Trzyma w napięciu. Myślę, że nie tylko miłośnicy Sparksa odnaleźliby się w tej historii. Ja zaryzykowałam, nie znając autora. A teraz mam pewność, że nie raz jeszcze spotkam się z nim i jego książkami. A w szczególności z „Szczęściarzem”.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zaklinacz: Początek

Na początku nie byłam zbytnio chętna do przeczytaniu jej. Leżała więc sobie dopóki moja siostra jej nie przeczytała i nie powiedziała, że ta książka j...

zgłoś błąd zgłoś błąd