Moja twoja wina

Wydawnictwo: Książnica
7,66 (116 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
12
9
21
8
36
7
30
6
8
5
3
4
2
3
3
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324583034
liczba stron
352
słowa kluczowe
rozwódka, zdrada, Beata Majewska,
język
polski
dodała
Mirror_of_soul

Urszula przyłapuje męża na zdradzie. Decyduje się odejść od niego i zamieszkać w zrujnowanym wiejskim domu odziedziczonym po przyszywanej ciotce. Zdruzgotanej kobiecie nie jest łatwo w nowej sytuacji, ale wspierają ją wieloletnia przyjaciółka oraz rezolutna sąsiadka. Niebawem były mąż zaczyna wykorzystywać Ulę finansowo. Wtedy w życiu Urszuli pojawia się Michał Żuk – początkowo konkurencja...

Urszula przyłapuje męża na zdradzie. Decyduje się odejść od niego i zamieszkać w zrujnowanym wiejskim domu odziedziczonym po przyszywanej ciotce. Zdruzgotanej kobiecie nie jest łatwo w nowej sytuacji, ale wspierają ją wieloletnia przyjaciółka oraz rezolutna sąsiadka. Niebawem były mąż zaczyna wykorzystywać Ulę finansowo. Wtedy w życiu Urszuli pojawia się Michał Żuk – początkowo konkurencja biznesowa, potem opiekuńczy mężczyzna ratujący ją z opresji. Niestety Michał skrywa tajemnice, które mogą zniszczyć rozkwitający związek.

 

źródło opisu: opis okładki

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1303
Michelle | 2018-10-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 października 2018

Sięgając po tę powieść, zastanawiałam się, czego tym razem powinnam się spodziewać. Po przedniej lekturze miałam mieszane uczucia, lecz byłam mile zaskoczona. Moja twoja wina a Zapisane w chmurze to jak niebo i ziemia.

O dziwo wciągnęłam się od pierwszej strony. Beata Majewska tym razem zaprezentowała się zupełnie inaczej. Lepiej. Zdecydowanie lepiej. I choć mam wrażenie, że ostatnie powieści są oparte na tym samym schemacie, to Moja twoja wina, ma w sobie coś takiego, że chce się ją czytać, a w zasadzie nią delektować. Strona po stronie. Minuta po minucie. I pomimo tego, że można przewidzieć znaczą część fabuły, to autorce udało się wpleć w tę historię odrobinę zaskoczenia.

Akcja jest umiarkowana. Ani za szybka, ani za wolna. Beata Majewska zbudowała wokół tej historii przyjemne w odbiorze napięcie, którego intensywność zależy od momentu, w którym aktualnie znajduje się czytelnik.
Opisy są bogate, acz nieprzesadzone. Działają na wyobraźnię, tworząc w głowie obrazy, które słowem odmalowuje autorka. Dialogi są napisane z wyczuciem. Są naturalne, nadają zatem wpływ na odbiór powieści. W jedne i w drugie autorce udało się wpleść emocje, które czuć w każdym zdaniu i każdej konwersacji bohaterów.
Została również zachowana równowaga między opisami i dialogami, zatem powieść jest dużo przyjemniejsza w odbiorze, a lektura dużo płynniejsza.

Beata Majewska połączyła tym razem obyczajówkę z wątkiem kryminalnym i to całkiem zacnie. Tym samym stworzyła naprawdę ciekawą całość, która miejscami intryguje i zmusza do zgłębienia lektury i próby rozwikłania zagadki kryminalnej.
Do tego oczywiście wątek miłosny, w którym to związek rozwija się bardzo niepozornie, by nagle wybuchnąć niczym fajerwerki na sylwestra. A zakończenie? No cóż. Bajki zawsze dobrze się kończą.

Kreacje bohaterów tym razem mnie zachwyciły. Chociaż mam wrażenie, że Beata Majewska za punkt honoru postawiła sobie kreowanie kobiecych postaci, jako kobiety nieogarnięte. Mniej lub bardziej, ale jednak. Urszula denerwowała mnie swoją naiwnością i tym, jak dawała się, przysłowiowo, robić w balona przez swojego małżonka, który oszukiwał ją przez dwa lata, a gdy sprawa się rypła, nie kajał się, za to obwieścił, że z kochanki nie zrezygnuje! O naiwna kobieto! Wielokrotnie miałam ochotę potrząsnąć tą postacią... Niemniej w sferze zawodowej szło jej całkiem dobrze.
Pozostałe postaci uwypuklały naiwność Urszuli względem męża, ale również jej zaradność i umiejętność radzenia sobie w sytuacjach podbramkowych. Bo gdy Uleńka chciała, potrafiła tupnąć nóżką albo rzucić kilka mięsistych słów. Beacie Majewskiej udało się wykreować postaci bardzo naturalne, pełne wad i zalet. Część z nich to bohaterowie pozytywni, ale i czarnych charakterów nie brak w tej książce.

Powieść Moja twoja wina to zacny kawałek literatury. To taka książka, przy której można się trochę poirytować, odrobinę pośmiać, czasem delikatnie przerazić, a potem skonsumować słodkie zakończenie. Ten tytuł powinniście przeczytać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Olimpos #1

Kolejna pozycja w stylu "Oh! Jaka śliczna kreska! Ale historia trochę o niczym". Niby bardzo ładnie narysowane, ale ani nie wciąga, ani nie...

zgłoś błąd zgłoś błąd