Wyzwanie czytelnicze LC

Sztuczna broda Świętego Mikołaja

Tłumaczenie: Maciej Szymański
Wydawnictwo: Rebis
7,39 (31 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
11
7
11
6
5
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Father Christmas’s Fake Beard
data wydania
ISBN
9788380623439
liczba stron
192
słowa kluczowe
Maciej Szymański
język
polski
dodała
Ag2S

Czy zdarzyło ci się kiedyś pomyśleć, że Boże Narodzenie mogłoby wyglądać inaczej? Kolędy, prezenty, zimne ognie – wszystko to już nieco... trąci nudą. Cóż więc powiesz na wielkie eksplodujące ciasto świąteczne, na paskudnego oswojonego bałwana śniegowego albo sympatyczną gadającą kuropatwę w koronie gruszy? A gdyby tak Święty Mikołaj zatrudnił się w zoo, narozrabiał w sklepie z zabawkami...

Czy zdarzyło ci się kiedyś pomyśleć, że Boże Narodzenie mogłoby wyglądać inaczej?

Kolędy, prezenty, zimne ognie – wszystko to już nieco... trąci nudą.

Cóż więc powiesz na wielkie eksplodujące ciasto świąteczne, na paskudnego oswojonego bałwana śniegowego albo sympatyczną gadającą kuropatwę w koronie gruszy? A gdyby tak Święty Mikołaj zatrudnił się w zoo, narozrabiał w sklepie z zabawkami albo nawet został… aresztowany za włamanie?!

Zanurkuj w fantastycznie zabawny świat sir Terry’ego Pratchetta i wpadnij na świąteczną bajkową ucztę niepodobną do innych. Jedenaście opowiastek sprawi, że najpierw parskniesz, potem zakwiczysz, a wreszcie popłaczesz się ze śmiechu i już nigdy nie pomyślisz o Bożym Narodzeniu tak jak dawniej.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: https://www.rebis.com.pl/pl/book-sztuczna-broda-sw...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
corbeau książek: 838

Najzabawniejszy Mikołaj fantastyki

Co by było, gdyby najprawdziwszy Święty Mikołaj (czy raczej M.I. Kołaj) został zatrudniony w centrum handlowym albo w zoo? Co by było, gdyby to kurek na dachu sterował pogodą, a nie na odwrót? Gdyby babcia przygarnęła olbrzymiego śniegoludka? Gdyby komputer napisał list do Świętego Mikołaja? W „Sztucznej brodzie Świętego Mikołaja” Terry Pratchett, mistrz humoru, rozpatruje najbardziej nieprawdopodobne świąteczne scenariusze, tworząc z nich przezabawne bajki i opowiadania.

Chociaż Terry Pratchett zmarł już ponad trzy lata temu, od czasu do czasu wciąż dostajemy od niego drobne prezenty w postaci tekstów, które nie ukazały się dotąd w Polsce. „Sztuczna broda Świętego Mikołaja” jest jedną z takich przyjemnych niespodzianek. Oczywiście Pratchett nie byłby sobą, gdyby podszedł do świątecznych tradycji z pompą i powagą, o nie, zamiast tego z typową dla siebie dobrotliwą ironią żartuje z najpopularniejszych zwyczajów, gra na paradoksach i żongluje nieprawdopodobieństwami.

Krótkie opowiadania i bajki w tym zbiorze przypominają te ze „Smoków na zamku Ukruszon” i z „Kapelusza czarownicy”, łączy je też podobna szata graficzna i zabawne ilustracje Marka Beecha. Ich urok polega przede wszystkim na wychodzeniu poza utarte schematy. I tak, nie dość, że Święty Mikołaj w centrum handlowym okazuje się tym prawdziwym, to w dodatku nikt nie jest tym faktem zachwycony, o czym świadczy długa lista mailowych skarg. W meczu szturchajkanta punkty zdobywa się między innymi za wyjątkowo guzowate...

Co by było, gdyby najprawdziwszy Święty Mikołaj (czy raczej M.I. Kołaj) został zatrudniony w centrum handlowym albo w zoo? Co by było, gdyby to kurek na dachu sterował pogodą, a nie na odwrót? Gdyby babcia przygarnęła olbrzymiego śniegoludka? Gdyby komputer napisał list do Świętego Mikołaja? W „Sztucznej brodzie Świętego Mikołaja” Terry Pratchett, mistrz humoru, rozpatruje najbardziej nieprawdopodobne świąteczne scenariusze, tworząc z nich przezabawne bajki i opowiadania.

Chociaż Terry Pratchett zmarł już ponad trzy lata temu, od czasu do czasu wciąż dostajemy od niego drobne prezenty w postaci tekstów, które nie ukazały się dotąd w Polsce. „Sztuczna broda Świętego Mikołaja” jest jedną z takich przyjemnych niespodzianek. Oczywiście Pratchett nie byłby sobą, gdyby podszedł do świątecznych tradycji z pompą i powagą, o nie, zamiast tego z typową dla siebie dobrotliwą ironią żartuje z najpopularniejszych zwyczajów, gra na paradoksach i żongluje nieprawdopodobieństwami.

Krótkie opowiadania i bajki w tym zbiorze przypominają te ze „Smoków na zamku Ukruszon” i z „Kapelusza czarownicy”, łączy je też podobna szata graficzna i zabawne ilustracje Marka Beecha. Ich urok polega przede wszystkim na wychodzeniu poza utarte schematy. I tak, nie dość, że Święty Mikołaj w centrum handlowym okazuje się tym prawdziwym, to w dodatku nikt nie jest tym faktem zachwycony, o czym świadczy długa lista mailowych skarg. W meczu szturchajkanta punkty zdobywa się między innymi za wyjątkowo guzowate kolana i za szczególnie efektowne faule. Król wyrusza na ratunek biednemu poddanemu – nieważne, że on wcale tego ratunku nie potrzebuje. Podobnie dziewięćdziesięcioośmioletnia staruszka radzi sobie podczas śnieżycy lepiej niż spieszący jej z pomocą wnuk. Ciekawe są też małe eksperymenty z formą: jedno opowiadanie składa się z serii maili, inne bazuje na mowach sądowych, a kolejne reinterpretuje popularną angielską piosenkę o prezentach na dwanaście dni świąt. Tym samym opowiadania Pratchetta, chociaż proste, jak zawsze zaskakują i bawią z każdą kolejną stroną. Oby co roku na wiernych fanów czekał podobny świąteczny prezent.

Agnieszka Kruk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (157)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 533
Aga_love_books | 2018-12-06
Przeczytana: 06 grudnia 2018

Jaka to była cudowna przygoda. Nie dość, że książka jest pełna humoru (co chwila z córeczką się śmiałyśmy) to ma w sobie tyle przesłań i morałów, że trafia do mnie jeszcze bardziej. I szczerze, przeczytać ją może każdy. Od brzdąca po dorosłą osobę. Jestem pewna, że przypadnie do gustu, a i najmłodsi wiele mądrego z niej wyniosą.
Obie z córeczką zgodnie stwierdziłyśmy, że książka jest fantastyczna. Najbardziej zapadło nam w pamięci opowiadanie o "Placku Blackburskim" . Zuzia nawet po skończeniu książeczki kazała sobie jeszcze raz przeczytać właśnie to opowiadanie.
Uważam, że było warto poświęcić czas na tę pozycję. Do tej pory jak przypominam sobie zawarte w niej historie, na mojej buzi pojawia się uśmiech. Gorąco zachęcam do sięgnięcia po "Sztuczną Świętego Mikołaja". Niezawodny Terry Pratchett. Uwierzcie mnóstwo zabawy, dobrego humoru i bardzo przyjemnie spędzonego czasu z książką - gwarantowane!!

książek: 615
Katrina | 2018-12-10
Przeczytana: 08 grudnia 2018

Święty Mikołaj stanie przed sądem i będzie próbował pracy w innych fachach, a miasteczko Blackbury poza niezwykłym ciastem i sportem będzie mogło poszczycić się też epoką lodowcową. Oto 10 opowiadań dla młodszych i starszych – ostatni prezent na święta od Terry’ego Pratchetta.

Terry Pratchett odszedł od nas po długiej chorobie w 2015. Dwa lata później za granicami ukazał się zbiór nigdy nie publikowanych opowiadań jego autorstwa. W tym roku nakładem wydawnictwa Rebis pojawił się w Polsce. „Sztuczna broda Świętego Mikołaja” przybyła do mnie odziana w czerwoną czapkę i… muszę przyznać, że samo wydanie naprawdę robi wrażenie.
To zdecydowanie tytuł „prezentowy”. Dostajemy niedługą, bo mającą niespełna dwieście stron książkę z zieloną obwolutą oraz czerwoną okładką; wewnątrz zbiorku znajdziemy zaś bardzo wiele ilustracji. Te pojawiają się niemal na każdej stronie i choć osobiście nie przepadam za tego typu kreską to nie mogę im odmówić tego, że faktycznie pasują do treści...

książek: 547
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 grudnia 2018

„[…]sprzątaczki twierdzą, że rankiem znajdują w Grocie reniferowe bobki. Budzi to we mnie podejrzenia, nasze renifery są bowiem plastikowe.”
Wiem, że Boże Narodzenie już za nami, ale jeśli chcecie zatrzymać ten klimat na dłużej i na dodatek trochę się pośmiać, sięgnijcie koniecznie po „Sztuczną brodę Świętego Mikołaja”. Ten zbiór opowiadań okołoświątecznych powstawał przez wiele lat. Podobno pierwsze z nich Terry Pratchett napisał w wieku siedemnastu lat. Są to historie śmieszne, dziwne, arcyfantastyczne. Mnóstwo w nich magicznych zjawisk i całkiem normalnych, chociaż potraktowanych z przymrużeniem oka, sytuacji. No i oczywiście jest Mikołaj, w różnych wcieleniach, z różnymi przygodami

„Była to dyscyplina niezwykle widowiskowa, co się zaś tyczy jej reguł, to miały w sobie coś z rugby, gry w klasy i w kapsle oraz z wandalizmu.”
Pomysłowość autora nie zna granic, tworzy nowe słowa, kreuje własne, dziwaczne zasady i stawia realność na głowie. Ta nieduża objętościowo książka spodoba...

książek: 180
Blonderka | 2018-12-10
Przeczytana: 10 grudnia 2018

www.blonderkap.pl


Na wstępie zaznaczę -bo zdjęcie tego nie oddaje-, że książka jest prześlicznie wykonana i nie chodzi tutaj jedynie o twardą oprawę, środek po za ciekawym tekstem posiada bardzo fajne grafiki na każdej stronie! Związane są one tematycznie z fragmentem historii, które właśnie czytamy.

„… tłuścioch wchodzący kominem do milinów domów w ciągu jednej nocy?”

Wracając do historii jest ona zabawna i podzielona na rozdziały. Jeden jest pisany w formie maili miedzy pracownikami firmy zabawkowej, następnie poznamy historię: powstania placka blackburskiego, popularną w dawnych czasach grę szturchajkanta, o komputerze który napisał do świętego Mikołaja, o niesamowitym śniegludku , a nawet o Świętym Mikołaju, który zatrudnia się w Zoo… a to nie wszystko! Będzie wiele innych zaskakujących opowiastek! Zachęcająco prawda?!

„… do pokoju wszedł wyraźnie zawstydzony Święty Mikołaj, w ładnym uniformie pracownika ogrodu zoologicznego”.

Każda z przedstawionych historii jest...

książek: 196
Erna Eltzner | 2018-12-23
Na półkach: Przeczytane

× www.majuskula.blogspot.com ×

Boże Narodzenie miewa różne oblicza! Czasami widziane w krzywym zwierciadle, potrafi na moment odstąpić od patosu i wywołać szczery śmiech. W jaki sposób? Za pomocą opowiadań, oczywiście! Przezabawnych, ale z morałem…

Zmarły przed trzema laty Terry Pratchett nadal jest bardzo poczytnym pisarzem. Jego książki zachwycają kolejne pokolenia, a charakterystyczny styl się zupełnie nie starzeje. Przyznaję, może nigdy nie byłam specjalną miłośniczką tego autora, jednak potrafię docenić talent, zaangażowanie w pracę, istniejące przez ten cały czas. Święta zbliżają się ogromnymi krokami, a ja uwielbiam wprowadzać się w odpowiedni nastrój za pomocą zimowej literatury. W tym roku mój wybór padł na pośmiertną publikację, właśnie Pratchetta. To wielka niespodzianka dla fanów, bożonarodzeniowy prezent. Sama z ciekawością zasiadłam do lektury, rozgrzewając się herbatą, podgryzając ciastka — i stwierdzam, że ciężko wyobrazić sobie przyjemniejszą chwilę. Niepozorna...

książek: 587
Ania Kazior | 2018-12-04
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 04 grudnia 2018

Boże Narodzenie zbliża się wielkimi krokami, chociaż pogoda nadal nie nastraja nas zimowo. Ja, skupiona zawsze na ofercie księgarni, jestem oszołomiona mnogością wyboru lektury na świąteczny czas. Propozycje dla dzieci pełne są ciepłych obrazków z Mikołajem i śnieżną zimą, a te dla dorosłych oferują pozytywne historie o wartościach rodzinnych, miłości, zawsze z dobrym zakończeniem. Wśród nich wypatrzyłam „Sztuczną brodę Świętego Mikołaja” Terry’ego Pratchetta z ciekawą, kolorową okładką i ilustracjami dość wyjątkowymi w tegorocznej ofercie wydawniczej.
Przyznam, że nie znałam wcześniej tego autora, co mnie troszkę nie dziwi, skoro jest twórcą fantasy, a więc gatunku literackiego, z którym jest mi zupełnie nie po drodze. Jednak mimo wszystko trochę mi wstyd, bo określany jest mianem kultowego. Terry Pratchett jest ceniony za poczucie humoru. Został uhonorowany wieloma nagrodami literackimi, jego twórczość została doceniona zarówno w ojczystej Wielkiej Brytanii, jak i na całym...

książek: 906
AnnieK | 2018-12-01
Na półkach: 2018, Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 29 listopada 2018

O istnieniu Terrego Pratchetta i jego ,,Świata Dysku" uświadomił mnie starszy brat. Do dnia dzisiejszego pamiętam, jak zafascynował mnie opisywany przez niego świat. Gdy zobaczyłam w zapowiedziach świąteczną książkę zmarłego autora, nie potrafiłam przejść obok niej obojętnie. Wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Do świąt zostało niewiele tygodni, kilka książek świątecznych już za mną, więc jak tu się nie skusić na kolejną w tych klimatach?

Dzięki książce ,,Sztuczna broda Świętego Mikołaja" mamy możliwość poznać 11 opowiadań, które nawiązują do świąt, pory zimowej, jak i Świętego Mikołaja. Wiem, że styl Pratchetta nie każdemu przypadnie do gustu, jednak zdecydowanie należę do fanów. Te opowiadania pobudzały moją wyobraźnie, a każde kolejne powodowały, że na mojej twarzy pojawiał się uśmiech. Do tej całej wyjątkowej treści mamy także niesamowite wydanie. Książka zachwyciła mnie zanim jeszcze ją otworzyłam. Obwoluta, twarda okładka to coś co sprawia, że oczy zaczynają mi się świecić....

książek: 38
Trollking | 2018-12-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 grudnia 2018

Ciężko obiektywnie ocenić wydawnictwo, która zdecydowanie dedykowane jest dzieciom, choć magia nazwiska porusza dorosłych. Niestety dla tych drugich niewiele dostajemy, lecz jestem pewny, iż ci pierwsi będą zachwyceni.

Książkę czyta się w godzinę, i to przy założeniu, że wnikliwie oglądamy obrazki (a jest ich dużo i zdecydowanie dodają tu wartości). Tematyka? Oczywiście Boże Narodzenie, ale i pojawiające się już wcześniej w podobnych książeczkach Pratchetta miasteczko Blackbury, głównie w zimowym wydaniu.

Historie skomplikowane nie są, ale pomysłowe - owszem. Święty Mikołaj wysłany przez małżonkę na poszukiwanie pracy, komputer (z lat 80.!) upraszający się o prezenty czy wewnętrzna korporacyjna dyskusja na temat poczynań M.I.Kołaja potrafią wzbudzić lekki uśmiech. Choć niestety niewiele więcej.

Warto kupić na prezent jakiemuś małolatowi, a wcześniej przeczytać - to chyba jedyna dobra rada, żeby nie żałować wydanych kilkudziesięciu złotych za twardą oprawę :)

książek: 44
Joanna | 2018-12-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 grudnia 2018

"Sztuczna broda Świętego Mikołaja" to 11 uroczych, prostych opowiadań z przymrużeniem oka, w tematyce zimowej i okołoświątecznej.
Według mnie opowiadania nie są aż tak zabawne jak niektóre książki ze Świata Dysku. Tylko nie wiem, czy to dlatego, że to opowiadania z wczesnego etapu twórczości Pratchetta i jeszcze autor nie osiągnął poziomu późniejszego mistrzostwa, czy może raczej ja postarzałam się od czasu gdy zaśmiewałam się czytając o Rincewindzie i już trochę inaczej odbieram świat :) Będę musiała wrócić do którejś książki i to sprawdzić.
W każdym razie jest to lekka, przyjemna lekturka dla wielbicieli autora oraz rodziców małolatów, dla których taka krótka forma może być dobrym wstępem do magicznego świata Pratchetta.

książek: 53
Anissima | 2018-12-28
Na półkach: Przeczytane

Wesołe opowieści na święta w wydaniu Terrego:).

zobacz kolejne z 147 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Kto jeszcze przez ostatni tydzień zastanawiał się nad ucieczką do ciepłych krajów? Oj tak, zima zadomowiła się na dobre. Ale ma to też swoje dobre strony. Nie ma lepszej pory roku na nadrabianie czytelniczych zaległości niż zima. Redakcja też nie próżnuje, więc koniecznie sprawdźcie, za jakie lektury zabierzemy się w pierwszy weekend grudnia.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd