Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kraksa

Tłumaczenie: Jacek Manicki
Seria: Złota Seria
Wydawnictwo: Amber
6,78 (83 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
12
8
12
7
18
6
16
5
11
4
3
3
2
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Crash
data wydania
ISBN
8371691351
liczba stron
200
słowa kluczowe
J.G. Ballard
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Pistacia

Voughan, telewizyjny popularyzator nauki, ulega wypadkowi drogowemu i staje się koszmarnym aniołem autostrad. Samochód jest dla niego piekielnym laboratorium doświadczalnym, w którym prowadzi na ofiarach wypadków perwersyjne eksperymenty erotyczne.

 

Brak materiałów.
książek: 140
Adrian Burz | 2013-08-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 sierpnia 2013

Wstęp Ballarda bardzo mnie zraził tuż przed właściwą lekturą. Po pierwsze autor wciąż powtarza w nim te same zdania, jedynie ubierając je w inne słowa. Po drugie wyolbrzymia technologię do rozmiaru źródła wszechobecnego zła. Te oskarżenia są bardzo przesadzone. Po trzecie nazywa swój twór "pornografią". To bardzo sprytny zabieg, wykorzystywany przez artystów od wielu lat by promować swoje dzieła. Przez ostatnie lata bardzo zatarło się znaczenie słowa "porno" i przez to mało kto widzi wyraźną granicę między literaturą erotyczną, a pismem z półki XXX. Tuż po przeczytaniu całości jestem w stanie rozgrzeszyć autora z dwóch ostatnich zarzutów. Jego wizja jest prorocza i dziś samochód to symbol seksu, a pasjonaci kraks posiadają nawet własne programy w telewizji. Powieść jest natomiast bez wątpienia pornografią, nie szczędzącą nam dokładnych scen penetracji w bardzo wymyślnych konfiguracjach. Nie były to więc czcze przechwałki.

Pierwszy rozdział jest prawdziwym arcydziełem, przygotowującym nas na techno-koszmar jaki zgotuje czytelnikowi Ballard na kolejnych kartkach. Akapit po akapicie poznajemy fobie oraz marzenia głównych bohaterów. Świat i jego tradycyjne pojmowanie stał się nudny, seks wciąż wygląda tak samo, miłość to jedynie zbiór obrządków względem rzekomo kochanej osoby. Ucieczkę z tej rutyny przynosi tytułowa kraksa. Oczy postaci otwierają się na nowe możliwości jakie daje im technologia. Mogą poznawać od początku ciało swojego kochanka, odmienione w wyniku deformacji. Wreszcie zdają sobie sprawę, iż za horyzontem czyha śmierć i jej bliskość jest fascynująca. Chłonąc wciąż nowe emocje i zmieniając partnerów jak rękawiczki główny bohater czuje się jak nowo narodzony. Powoli jednak pojmuje, iż ten dar jest równocześnie przekleństwem. Poszukiwania granic swojej seksualności prowadzą do coraz niebezpieczniejszych sytuacji.

"Crash" to perełka. Trudno uwierzyć, że w książce która składa się w połowie z seksu i wypadków samochodowych, można znaleźć tak wiele. Co rozdział Ballard rozpatruje "kult kraksy" od innej strony. Oczarowanie destrukcją, chęć tworzenia, pożądanie względem ludzi i przedmiotów, poznawanie własnego ciała, poszukiwanie nowej religii... To wszystko tutaj jest. Autor nie zapętla się, mimo że wciąż sprowadza czytelnika do tak samo pachnących winylem przestrzeni samochodu. Jednocześnie pozostawia nas w niepewności względem wniosków jakie należy wyciągnąć z tej powieści czyniąc samego siebie głównym bohaterem i pozwalając by zakończenie było otwarte.

Nie mogę zaprzeczyć, iż "Crash" posiada kilka wad. Nie licząc już omawianego wstępu, można zarzucić Ballardowi, że nie operuje bogatym językiem by uniknąć powtórzeń wyrazowych. W końcu pojęcia "nowa seksualność" oraz "deformacja" padają zbyt często by tekst wyglądał estetycznie. Jestem jednak w stanie przymknąć na to oko, bo parząc na całość to najlepsza powieść jaką czytałem od ponad roku. Kontrowersyjna i szalenie aktualna. Technologia zmienia swe rozmiary, a samochód nadal zajmuje taki sam pas ruchu i jest równie śmiercionośną machiną co 40 lat temu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarnobyl. Strefa

Jeśli ktoś interesuje się tematyką Czarnobyla czy jest z nią po prostu obeznany, nie znajdzie tutaj nic szczególnie odkrywczego. A jednak siła tych ob...

zgłoś błąd zgłoś błąd