Wyzwanie czytelnicze LC

Grzech

Cykl: Komisarz Eryk Deryło (tom 1) | Seria: Mroczna strona
Wydawnictwo: Filia
7,01 (1444 ocen i 308 opinii) Zobacz oceny
10
114
9
129
8
303
7
425
6
244
5
130
4
40
3
38
2
13
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380753327
liczba stron
400
język
polski
dodała
Ag2S

W Lublinie dochodzi do serii zaginięć. Ktoś porywa kobiety, a ich rodziny otrzymują tajemnicze listy. Do sprawy zostaje przydzielony wybuchowy komisarz Eryk Deryło. Gdy znalezione zostają pierwsze zwłoki, na miasto pada strach, a presja wywierana na lubelską policję rośnie. Tropy mnożą się i plączą. Krąg podejrzanych się poszerza. Strach przeradza się w panikę. Ciało kobiety zostało okrutnie...

W Lublinie dochodzi do serii zaginięć. Ktoś porywa kobiety, a ich rodziny otrzymują tajemnicze listy. Do sprawy zostaje przydzielony wybuchowy komisarz Eryk Deryło.
Gdy znalezione zostają pierwsze zwłoki, na miasto pada strach, a presja wywierana na lubelską policję rośnie.
Tropy mnożą się i plączą. Krąg podejrzanych się poszerza.
Strach przeradza się w panikę. Ciało kobiety zostało okrutnie zbezczeszczone, z rozmysłem upozowane i porzucone na jednym z lubelskich cmentarzy. Morderca przez cały czas znajduje się o krok przed ścigającą go policją.
Do sprawy włącza się Miłosz Tracz, profiler mający za zadanie przygotować portret psychologiczny sprawcy.

Czy okoliczności, w jakich porzucane są ciała, mają znaczenie? A może wyraźne, bluźniercze nawiązania do symboliki religijnej stanowią jedynie próbę zmylenia pościgu?
Jedno jest pewne, zapłatą za grzech jest śmierć.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/235

źródło okładki: materiał wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
poczytne książek: 174

Boisz się? A będzie jeszcze gorzej

Coraz częściej do pisania książek rwą się osoby, których wykonywany zawód zdecydowanie nie jest powiązany z literaturą. Nie zawsze wychodzi to jednak na dobre. Na szczęście nie jest tak w przypadku Maxa Czornyja – adwokata, który pracował w Polsce i we Włoszech. „Grzech” jest jego debiutem i nie zapowiada się, aby na nim autor poprzestał!

Żona lubelskiego pisarza Roberta Wolskiego nie wraca do domu. Jedynym śladem wskazującym na to, iż nie jest to ucieczka kobiety od męża, jest wiadomość pozostawiona w skrzynce na listy od anonimowego adresata. Zaginięcie Marty Wolskiej nie jest jedynym takim przypadkiem. W Lublinie coraz częściej dochodzi do porwań kobiet. Odnajdywane są ciała, a ich stan wskazuje na to, iż w mieście znajduje się bezwzględny sadysta. Nie wiadomo, kto może czuć się bezpiecznie, ponieważ nic nie wskazuje na to, że morderca działa według konkretnego modus operandi.

„Grzech” zdecydowanie nie jest lekturą dla osób delikatnych. Już w pierwszym rozdziale autor przedstawia porywacza - bezwzględnego sadystę. Jeżeli zdecydujemy się czytać dalej, to – uwaga: będzie tylko okrutniej. Max Czornyj nie wdaje się w szczegółowe opisy, jednak tak posługuje się słowem, że działa ono na wyobraźnię, wpuszczając do niej opisywane, czasem makabryczne, obrazy. Jednak nie tylko o sceny chodzi, ponieważ autor potrafi zaniepokoić, ułożyć zdania tak, że nie jet się pewnym, czego bohater za chwilę doświadczy i czy skończy się to dla niego bezpiecznie. Przyznaję, że dla mnie –...

Coraz częściej do pisania książek rwą się osoby, których wykonywany zawód zdecydowanie nie jest powiązany z literaturą. Nie zawsze wychodzi to jednak na dobre. Na szczęście nie jest tak w przypadku Maxa Czornyja – adwokata, który pracował w Polsce i we Włoszech. „Grzech” jest jego debiutem i nie zapowiada się, aby na nim autor poprzestał!

Żona lubelskiego pisarza Roberta Wolskiego nie wraca do domu. Jedynym śladem wskazującym na to, iż nie jest to ucieczka kobiety od męża, jest wiadomość pozostawiona w skrzynce na listy od anonimowego adresata. Zaginięcie Marty Wolskiej nie jest jedynym takim przypadkiem. W Lublinie coraz częściej dochodzi do porwań kobiet. Odnajdywane są ciała, a ich stan wskazuje na to, iż w mieście znajduje się bezwzględny sadysta. Nie wiadomo, kto może czuć się bezpiecznie, ponieważ nic nie wskazuje na to, że morderca działa według konkretnego modus operandi.

„Grzech” zdecydowanie nie jest lekturą dla osób delikatnych. Już w pierwszym rozdziale autor przedstawia porywacza - bezwzględnego sadystę. Jeżeli zdecydujemy się czytać dalej, to – uwaga: będzie tylko okrutniej. Max Czornyj nie wdaje się w szczegółowe opisy, jednak tak posługuje się słowem, że działa ono na wyobraźnię, wpuszczając do niej opisywane, czasem makabryczne, obrazy. Jednak nie tylko o sceny chodzi, ponieważ autor potrafi zaniepokoić, ułożyć zdania tak, że nie jet się pewnym, czego bohater za chwilę doświadczy i czy skończy się to dla niego bezpiecznie. Przyznaję, że dla mnie – kobiety mieszkającej w opisywanym Lublinie, niektóre zdania brzmiały jak groźby.

Autor zwodzi praktycznie co rozdział, pogrywając ostatnimi zdaniami. Czytelnik co kilka stron jest czymś zaskakiwany bądź niepokojony – rzadko szczęśliwie. Lektura „Grzechu” zatrzymuje akcję serca, powoduje zimne dreszcze na plecach. Dla osób, które lubią czuć niepokój nie tylko w czasie lektury, ale też w przerwach od niej, jest to pozycja obowiązkowa!

Katarzyna Muszyńska

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3085)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1716
Roman Dłużniewski | 2017-11-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 listopada 2017

Zachęcony opiniami na LC sięgnąłem po "Grzech". Wrażenie ? Kompletnie nie rozumiem tych wszystkich zachwytów pod adresem autora.
Czy naprawdę wystarczy umiejscowić akcję w Polsce, napchać w nią wszystko, co wcześniej przychodziło do głowy Carterowi i podlać to antykościelnym sosem, aby zasłużyć na takie oceny ??
Jeżeli w Wigilię ktoś modli się w kościele to dla autora jest "starym dewotem". Dość specyficzne podejście.
I jeszcze te, nie wiem czemu służące drwiny ze Smoleńska. Rozumiałbym zachwyty na natemat.pl, ale tutaj ??
Ogólnie, jak ktoś nie ma nic ciekawszego do roboty...

książek: 2704
Anka Markova | 2018-01-23
Na półkach: E-book, Przeczytane
Przeczytana: 23 stycznia 2018

Jak pewnie wiecie, moja opinia nie będzie miarodajna, ponieważ zawsze będę oceniać polskich pisarzy lepiej niż pozostałych.

Przede wszystkim, ta opowieść jest mocna. Makabryczne opisy i zdarzenia dodają jej dreszczyku, a bohaterowie mają swoje za uszami :)

Czyta się z szybko, w moim przypadku nawet za szybko. Po skończeniu takiej lektury lepiej sięgnąć po coś lekkiego, bo długo jeszcze na samą myśl o grzechu dreszcz przebiegać będzie przez plecy.

książek: 2934
Gosia | 2019-01-13
Na półkach: 2019, Przeczytane
Przeczytana: 13 stycznia 2019

Jakoś zaskakująco dużo kryminałów pojawia się w tym roku wśród przeczytanych przeze mnie pozycji. Do tego nowe nazwisko - Max Czornyj.
Dałam ocenę "dobry", bo to debiut i liczę, że autor będzie miał dalej pomysł na siebie i na swoje książki.
Przeszkadzały mi trzy rzeczy.
Po pierwsze dość szczegółowe i brutalne opisy zadawanych tortur. Można to było chyba nieco ograniczyć.
Po drugie wybitnie antykościelne wstawki. Tego chyba też nie trzeba było aż tak uwypuklać. Myślę, że akcja by na tym nadmiernie nie ucierpiała.
Po trzecie w pewnym momencie trochę pogubiłam się już w tych porwanych kobietach.
Poza tym to całkiem sprawnie napisany kryminał. Akcja jest szybka i dobrze osadzona w czasie. Postacie policjantów dobrze zbudowane.
To zbrodnie i prowadzone śledztwo są tu najważniejsze i wokół tego skupia się fabuła.
Podsumowując - myślę, że zapamiętam to nazwisko i sięgnę po drugą część przygód komisarza.

książek: 100
Na półkach: Przeczytane

Grzechem jest - nieprzeczytanie tej książki. Debiut literacki i od razu górna półka polskich kryminałów. Dodatkowo fabuła kończy się niedokończeniem, a następna książka już jest na rynku.
Lublin, okres przedświąteczny, zbliżająca się zima i... znalezione zwłoki kobiety w centrum miasta - brutalnie okaleczone. Symbolika przy nich świadczy o psychopacie zabijającym na tle religijnym. Ale czy na pewno?
Całość na blogu:
https://dajsiezlapacksiazce.blogspot.com/2018/08/grzech-nieprzeczytac.html

książek: 207
Ludwikczyta | 2018-01-20
Na półkach: Przeczytane

Lubicie książki w trakcie czytania których sprawdzacie, czy zamknęliście drzwi?
Tak?
No właśnie. Ja też.
W takim razie "Grzech" jest dla Was. Ale... ostrzegam!

Ten mocny, mroczny thriller wręcz ocierający się o horror, ma w sobie piekielne pokłady jakiejś hipnotycznej, przerażającej siły.
Jest to jedna z najbardziej rozcierających psychikę książek z jakimi się zetknąłem w ogóle.

Wartka fabuła, krótkie rozdziały, ciekawy główny bohater - a przede wszystkim nasze polskie, lubelskie realia.
Kartki trzeba przewracać, tfu! przewraca się automatycznie, byle dowiedzieć się co dalej. Grzech jest doskonale skonstruowany - dlatego to lektura na noc.
Skończycie ją i sprawdzicie czy oby na pewno nie ma nikogo pod łóżkiem.
Czy oby na pewno zamknęliście drzwi.
Czy oby na pewno jakiś dziwny cień nie mrugnął Wam w kącie?

Brrr, jeden z najlepszych thrillerów jakie ostatnio czytałem. Zostaje z tyłu głowy na długo.
I stawia włoski dęba.

[Pierwotnie oceniłem na 9 gwiazdek, z perspektywy czasu...

książek: 438
Angelic | 2017-11-18
Przeczytana: 18 listopada 2017

Próbuję sklecić pierwsze zdanie opinii o debiutanckiej książce Maxa Czornyja i mam ogromny problem, gdyż wywołuje ona we mnie tak sprzeczne odczucia, że kompletnie nie wiem od czego zacząć.
Bardzo lubię kryminały i pokręconą zagadkę, szczególnie od strony śledztwa, wyciągania wniosków i wskakującego na swoje miejsce ostatniego elementu układanki.
"Grzech" pod kątem postaci i ich wprowadzenia, a również szybkości akcji, jest książką naprawdę dobrą. Bez zbędnych dłużyzn, trup ściele się mocno, a sceny makabryczne mrożą krew w żyłach.
I wszystko dobrze i fajnie, dopóki nie rozpoczyna się druga połowa książki. Autor sprawił, że polubiłam bohaterów, ponieważ wpleceni zostali bardzo zgrabnie i ciekawie. Niestety kiedy zainteresowanie postaciami opadło, skupiłam się na śledztwie i tu zaczęłam znajdować dziury w całym i zastanawiać się, czemu policja nie sprawdzi tego, czemu nie przyjrzy się temu, czy tylko ja widzę "TO" powiązanie, pobudka...
Podsumowując, nielogiczne motywy mordercy,...

książek: 555
Marzena | 2018-05-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 maja 2018

Cóż...
Jest...średnio.
Nie jest źle, co to to nie; jednak, nawet gdybym  swym wrodzonym optymizmem wzbiła się na wyżyny wyżyn i szczyty szczytów, nie mogłabym ocenić tej książki wyżej niż to zrobiłam.
"Grzech" to debiut Autora, dlatego też jestem skłonna przymrużyć oko na pewne, budzące we mnie (spore)obiekcje aspekty typu: czysto norrisowskie pościgi przez balkon, czy naciągane w swym realiźmie działania prokuratury...
Skupmy się zatem na plusach. Po pierwsze "Grzech" czyta się bardzo sprawnie, ma na to wpływ brak stron zapełnionych pustosłowiem - żadnych zbędnych opisów - tylko konkrety. Praca policji i opisy scen zbrodni. Przy czym Autor zdecydowanie skupia się na tym drugim, tak jakby pisał powieść właśnie dla tych scen, a że siłą rzeczy - nie ma złego bez dobrego - wątek "policyjny" w powieści kryminalnej być musi. Trzeba oddać, że sceny te są mocne i mrożące krew w żyłach co, jeśli weźmiemy pod uwagę, że czytamy kryminał jest zaletą. 
Zakończenie obliguje do sięgnięcia po...

książek: 3158
Marago | 2017-11-18
Przeczytana: 18 listopada 2017

Niestety nie dam rady przebrnąć przez to dzieło. Poddaję się.

PS
Może jednak będzie trzecie podejście. Dziękuję, ZaaQazany :)

książek: 3972
szaraczek | 2018-06-01
Przeczytana: 01 czerwca 2018

Wow, wow, wow!!!

W Lublinie dochodzi do serii porwań i brutalnych morderstw o podtekście religijnym. Kolejne zwłoki zamiast przynosić odpowiedzi na pytania dokłada tylko nowe wątpliwości.

Nie spodziewałam się czegoś takiego. Tak brutalnego, mocnego i aż tak trzymającego w napięciu. Dodatkową pikanterię stanowił dla mnie fakt, iż Lublin to moje rodzime miasto. Znam miejsca, które autor opisuje w swojej powieści, i pomimo iż wiem, że jest to tylko fikcja literacka jednak kwestia przedstawienia ciemnej strony miasta jest dla mnie wyjątkowo interesująca.

Nie wierzę w to, że jest to debiut. Zwięzła wartka akcja, opisy, w których w trakcie czytania lepiej nic nie jeść (ewentualnie, jeśli komuś to i tak nic nie da, lepiej omijać) oraz to, że nie jesteśmy w stanie domyślić się, kto stoi za wszystkimi zbrodniami, wbija czytelnika w fotel.

Przyznam się, że nie jestem tylko przekonana, co do samego zakończenia. Z jednej strony mam wiadomość, że jest to „furtka” autora dla Ofiary jednak...

książek: 2059
jamczyk | 2018-05-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Ebook
Przeczytana: 02 maja 2018

Była promocja, ręka się omsknęła, to kupiłem, nawet dwie części, bo takie dobre miało być, i patronat LC, i zachwyt ogólny wzbudziło, więc myślałem, że mnie też to dotknie... A jest może być (cztery gwiazdki), i to tylko dlatego, że debiut, a debiutantom wiele się wybacza. Skończyłem czytać tydzień temu, a pamiętam tylko tyle, że ktoś, kogoś(?), nie, chyba komuś krzywdę zrobił. Dobra promocja to podstawa, ale przeczytam i tom drugi.

zobacz kolejne z 3075 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Trendy września Lubimyczytać.pl

Jesienne nowości już pukają do naszych drzwi. Jest ich mnóstwo, są dobre, o części z nich pisaliśmy już kilka dni temu i na bieżąco staramy się informować, co tam w literackiej trawie piszczy. Zajrzyjmy więc do zestawienia najpopularniejszych książek września i zobaczmy, ile nowych tytułów się tam znalazło.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd