Morderstwo w środku zimy

Tłumaczenie: Tomasz Kupczyk
Wydawnictwo: Zielona Sowa
7,11 (38 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
3
8
7
7
9
6
6
5
6
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Murder In Midwinter
data wydania
ISBN
9788380735606
liczba stron
272
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Gdy jadąca autobusem Maya robi zdjęcie, nie ma zielonego pojęcia, w jakie to ją wpakuje tarapaty. Oświetlona sklepowa witryna wygląda wspaniale, kłócąca się przy niej para sprawia jednak wrażenie, jakby mieli się zaraz pozabijać. W momencie gdy błyska lampa aparatu nastolatki, oboje wyglądają tak, jakby mieli ochotę zabić także i ją… Później pojawia się trup, a policja sugeruje, że Maya...

Gdy jadąca autobusem Maya robi zdjęcie, nie ma zielonego pojęcia, w jakie to ją wpakuje tarapaty. Oświetlona sklepowa witryna wygląda wspaniale, kłócąca się przy niej para sprawia jednak wrażenie, jakby mieli się zaraz pozabijać. W momencie gdy błyska lampa aparatu nastolatki, oboje wyglądają tak, jakby mieli ochotę zabić także i ją…
Później pojawia się trup, a policja sugeruje, że Maya powinna zaszyć się na jakiś czas w bezpiecznym miejscu. Farma jej ciotki, położona w walijskich górach, wydaje się idealnym miejscem na kryjówkę. Zostaje jednak odcięta od reszty świata, gdy drogi zasypuje gruba warstwa śniegu. Nikt nie może wyjechać z gospodarstwa ani do niego dotrzeć. Czy to oznacza, że nie ma się czego bać?

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
swita77 książek: 276

Fatalne ujęcie

Kiedyś telefon komórkowy był luksusem, dziś ma go niemal każdy: dzieci, nastolatki, dorośli. Z jednej strony ułatwia życie, ale z drugiej może być przyczyną niezłych kłopotów. Przekona się o tym Maya, kiedy przypadkiem zrobi na ulicy zdjęcie kłócącej się parze a potem… zostanie wplątana w morderstwo! Mało tego, nastolatka też jest w niebezpieczeństwie, więc jedynym wyjściem wydaje się znalezienie dobrej kryjówki. Jest jedno takie miejsce, gdzie dziewczynka może się ukryć: stary dom jej ciotki gdzieś w zapadłej walijskiej wsi.

Dla Mayi to koniec świata, nie tylko dlatego, że wieś i dom wyglądają, jak przeniesione z zamierzchłej epoki. Jej jedynym towarzyszem na tym pustkowiu będzie kuzyn Ollie, za którym delikatnie mówiąc nie przepada. Z wzajemnością zresztą. A perspektywa spędzenia świąt na zasypanym śniegiem ustroniu też nie brzmi zachęcająco. I można zapomnieć o rozrywkach typu rozmowy przez telefon czy przeglądanie stron w Internecie. Bo pustkowia mają to do siebie, że zazwyczaj nie da się tam złapać zasięgu. Choć w sytuacji Mayi to akurat może być zaletą.

Fabuła wydaje się znajoma i mało zaskakująca. Mamy nastoletnią bohaterkę przypadkowo wplątaną w intrygę, niesprzyjające okoliczności i tajemnicę zwykłej, zdawałoby się, fotografii. Jednak autorka potrafi tak poprowadzić wątki, że w zasadzie do ostatniej strony trzyma czytelnika w napięciu. I nawet specjalnie nie naprowadza na żaden ślad, a krótkie rozdziały zawsze kończą się w taki sposób, że koniecznie trzeba...

Kiedyś telefon komórkowy był luksusem, dziś ma go niemal każdy: dzieci, nastolatki, dorośli. Z jednej strony ułatwia życie, ale z drugiej może być przyczyną niezłych kłopotów. Przekona się o tym Maya, kiedy przypadkiem zrobi na ulicy zdjęcie kłócącej się parze a potem… zostanie wplątana w morderstwo! Mało tego, nastolatka też jest w niebezpieczeństwie, więc jedynym wyjściem wydaje się znalezienie dobrej kryjówki. Jest jedno takie miejsce, gdzie dziewczynka może się ukryć: stary dom jej ciotki gdzieś w zapadłej walijskiej wsi.

Dla Mayi to koniec świata, nie tylko dlatego, że wieś i dom wyglądają, jak przeniesione z zamierzchłej epoki. Jej jedynym towarzyszem na tym pustkowiu będzie kuzyn Ollie, za którym delikatnie mówiąc nie przepada. Z wzajemnością zresztą. A perspektywa spędzenia świąt na zasypanym śniegiem ustroniu też nie brzmi zachęcająco. I można zapomnieć o rozrywkach typu rozmowy przez telefon czy przeglądanie stron w Internecie. Bo pustkowia mają to do siebie, że zazwyczaj nie da się tam złapać zasięgu. Choć w sytuacji Mayi to akurat może być zaletą.

Fabuła wydaje się znajoma i mało zaskakująca. Mamy nastoletnią bohaterkę przypadkowo wplątaną w intrygę, niesprzyjające okoliczności i tajemnicę zwykłej, zdawałoby się, fotografii. Jednak autorka potrafi tak poprowadzić wątki, że w zasadzie do ostatniej strony trzyma czytelnika w napięciu. I nawet specjalnie nie naprowadza na żaden ślad, a krótkie rozdziały zawsze kończą się w taki sposób, że koniecznie trzeba przeczytać następny. I następny…

Maya, główna bohaterka i sprawczyni zamieszania, jest zwyczajną nastolatką. No, może poza jedną cechą, która wyróżnia ją wśród innych (to taka rodzinna przypadłość, tyle mogę zdradzić). I od początku budzi sympatię, bo jest szczera, błyskotliwa i bywa mistrzynią celnych ripost. Posłuchajcie, jak kłóci się z kuzynem, albo komentuje zachowanie ciotki. Gwarantuję, że kiedy nie będziecie bać się razem z nią, z pewnością się uśmiechniecie.

Relacje między Olliem i Mayą są napięte, właściwie nie ma dnia bez konfliktu. Nic dziwnego, przecież oboje mają niezłe charakterki, a Maya jest na dodatek dziewczyną i prowadzi zupełnie inny tryb życia, niż wychowany na wsi Ollie. Nastolatka jest typowym mieszczuchem i trudy życia na wsi czasami ją przerastają. Czy oni się w końcu dogadają? Jakkolwiek się stanie, spotkanie tych dwojga wiele zmieni w ich życiu.

Fleur Hitchcock stworzyła emocjonującą powieść z ciekawymi postaciami, wartką akcją i wciągającą fabułą. Ten kryminał z elementami thrillera zapewnia rozrywkę nie tylko w jesienne i zimowe wieczory. Choć to wtedy właśnie łatwiej wczuć się w klimat powieści. Morderstwo w środku zimy będzie doskonałą książką dla młodszych czytelników, nawet tych dopiero zaczynających przygodę z literaturą kryminalną. I tu ukłon w stronę wydawnictwa za dużą czcionkę, ułatwiającą samodzielne czytanie. Przygoda, tajemnice i niebezpieczeństwa gwarantują wciągającą lekturę, czytaną jednym tchem.

Magdalena Świtała

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (213)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1955
AnnaSikorska | 2018-05-11
Na półkach: Przeczytane

Nudna podróż autobusem skłania Mayę do pisania wiadomości z siostrą (Zahrą), obserwowania otoczenia oraz robienie zdjęć wystaw sklepowych. Bohaterka nie zdaje sobie sprawy jak bardzo niebezpieczne mogą być takie niepozorne zajęcia. Dziewczyna dostrzega w tłumie ludzi pędzących z pracy i na zakupy wysokiego, rudowłosego mężczyznę kłócącego się z kobietą. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że na jednym ze zdjęć widać, że jedno z nich trzyma pistolet. Zaniepokojona wydarzeniami Maya wraca do domu, w którym panuje wielki chaos. Swoją przygodą dzieli się z kolejnymi domownikami, a później informuje policję, która nie do końca wie, co zrobić z informacjami. Tym bardziej, że jej młodsze rodzeństwo gubi kartę pamięci ze zdjęciami.

Nie trzeba jednak długo czekać na rozwój sytuacji. Kolejne dni obfitują w morderstwa, porwania i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że ofiarą jest wcześniej widziany mężczyzna. Policja zaczyna bardziej interesować się sprawą, a samą Mayę...

książek: 2028
Syl_wina | 2017-12-12
Przeczytana: 12 grudnia 2017

Kupiłam książkę skuszona piękną okładką i wielce obiecującym nazwiskiem - Hitchcock. Opis także wydawał się interesujący....Niestety, zawiodłam się, chociaż początkowo zapowiadała się nieźle.

Nastolatka z Londynu jest świadkiem zdarzenia, którego nie powinna widzieć. Jej życie zostaje zagrożone, musi się ukryć. Jedzie do ciotki i znienawidzonego kuzyna, którzy w górskiej wiosce w Walii prowadzą ośrodek jazdy konnej. Okazuje się jednak, że nawet tutaj nie jest bezpieczna....

Do tego momentu książka była świetna, ale później nagromadzenie wydarzeń (nielogicznych) zaczęło mnie męczyć. Budowanie napięcia - nuda, a akcja rodem z filmów klasy B, a nawet Z. Cóż, suspensu nie było.

książek: 4190
eR_ | 2018-01-16
Na półkach: Przeczytane, Współpraca
Przeczytana: 14 stycznia 2018

Kryminały rządzą się swoimi prawami i zawsze podczas takiej lektury zastanawiam się kim był morderca i ewentualnie, jakie motywy nim kierowały. Ciągle powstają nowe pozycje w tym gatunku i trudno trafić na coś nowego. Bo jeśli powiedziano już wszystko, trudno dopowiedzieć coś jeszcze.

Pisarka Fleur Hitchcock, której samo nazwisko zobowiązuje postanowiła opowiedzieć historię trochę inną od pozostałych. Bowiem swoją bohaterką uczyniła nastolatkę. Nie jest to może zbytnio odkrywcze, jednak książka jest przeznaczona dla młodego czytelnika.
Maya uwielbia robić zdjęcia. Nie przypuszcza, że ta pasja wpędzie ją w nie lada kłopoty. Pewnego dnia jadąc autobusem uwiecznia na fotografii coś, co sprawia, że pewien morderca zwraca na nią uwagę. Pragnąca jakiejś odmiany w swoim życiu dziewczyna, zapewne nie to miała na myśli. Maya zostaje zmuszona do wyjazdu do swojej ciotki, która mieszak na odludziu w walijskich górach. Śnieżyca odcina ich od świata, ale czy to sprawia, że są bezpieczni?...

książek: 842
dobrerecenzje | 2018-01-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 stycznia 2018

Jadąc autobusem 13-letnia Maya robi zdjęcia przez okno.
Uchwyciła moment jak mężczyzna kłóci się z kobietą, trzymając w ręku pistolet.
Lecz czy to był pistolet?
Czy on mierzy do kobiety z broni?
Maya cały czas robi zdjęcia, po czym mężczyzna zaczyna uciekać.
Autobus odjeżdża.
Dziewczyna zaczyna przeglądać zrobione zdjęcia, powiększając je.
I co się okazuje?
Tak, to zdecydowanie jest pistolet.
Uzbrojony człowiek na Regent Street?
I to na dziesięć dni przed Bożym Narodzeniem!
Maya decyduje się więc powiadomić policję.
Ciągła myśl o tym fakcie tkwi w jej głowie i nie daje spać.
Czy grozi jej jakieś niebezpieczeństwo?
Maya opowiada całe zdarzenie policji, chcąc przy tym pokazać zdjęcie z telefonu, lecz co to?
Z niewiadomych przyczyn telefon Mai gubi się, a gdy się odnajduje nie ma w nim karty pamięci.
Następnego dnia Maya idąc z siostrą ze szkoły poznaje w gazecie owego mężczyznę.
„Peter Romero podejrzany o morderstwo”.
Policja ostrzega, że Peter Romero został uznany za groźnego...

książek: 424
Mrozia | 2018-05-14
Przeczytana: 13 maja 2018

Jedno zdjęcie wykonane w najmniej odpowiedniej chwili może sporo namieszać. Dodatkowo błysk flesza aparatu powoduje, że fotograf zostaje zdemaskowany. Powoduje to, że życie nastoletniej Mayi wywraca się do góry nogami na kilka tygodni. Dlaczego? Na zdjęciu zostaje wyraźnie ujęta kłótnia dwojga ludzi i...pistolet. To sprawia, że Maya musi zostać objęta policyjną ochroną i ukryć się dla bezpieczeństwa własnego i swojej rodziny. Jak zakończy się to cale zamieszanie?

Niestety nie porwała mnie ta książka. Fabuła były bardzo mocno naciągane. Może dla młodego czytelnika niewprawionego jeszcze w rozwiązywaniu zagadek kryminalnych będzie to niezła gratka. Również sama akcja jak dla mnie była mocno naciągana. Niby ciekawy element zaskoczenia w stylu "Twój wróg jest twoim przyjacielem" ale wyjaśnienie potraktowane całkowicie po macoszemu. Poszukiwania, które kończą się zaledwie po trzech stronach oraz waleczne nastolatki, które obezwładniają dorosłego i wykazują się męstwem godnym zawodowego...

książek: 434
Melania | 2018-05-25
Przeczytana: 20 maja 2018

To specyficzna pozycja, bo jak się czyta, to nie można się oderwać. Jednak jak się już przestanie, to nie przyciąga by znów ją czytać. Mimo to, jest naprawdę piękna, cudownie napisana, przyjemnie się czyta, a końcówka powala. Napisana jak kryminał dla dorosłych, bez zbędnych opisów.

książek: 244
Buba | 2018-06-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2017

Mojej córce zaświeciły się oczy, gdy przeczytała tytuł: "Morderstwo w środku zimy".
Mnie zaciekawiło, czy autorka Fleur Hitchcock stanęła na wysokości nazwiska ;-)
Otworzyłam książkę.

Zima, okres przedświąteczny.
Jadąca autobusem 13-letnia Maya przypadkiem robi zdjęcie rudemu uzbrojonemu mężczyźnie.
Po powrocie do domu opowiada o tym rodzinie, dzwoni na policję, trochę panikuje.
Wszędzie widzi niebezpieczeństwo. Czy rzeczywiście jest się czego bać?

Gdy z jej telefonu ginie karta pamięci z owym feralnym zdjęciem, jesteśmy skłonni przyznać,
że to przypadek, któremu winne są małe bliźnięta.
Ale ziarno niepokoju zostaje zasiane...
Potem policja wyławia z rzeki zwłoki, a o zabójstwo podejrzewa owego rudego mężczyznę ze zdjęcia.
Jeszcze później znika siostra Mai i już na serio zaczynamy się bać razem z nią.

Gdy siostra zostaje odnaleziona, rodzina (za radą policji) wysyła Mayę na górskie odludzie,
do nieciekawej ciotki i jej chamskiego syna.
Dziewczyna czuje się samotna. Nie mogę...

książek: 342
Laura_S | 2018-06-23
Przeczytana: 23 czerwca 2018

Trochę się bałam.... Ale gorąco polecam 😊 super książka 😉

książek: 35
piotank | 2018-11-25
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 2017 rok

SUPER ! polecam

książek: 130
Trineczka | 2018-10-31
zobacz kolejne z 203 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Rozpoczął się kolejny tydzień pełen książkowych premier, a więc tradycyjnie przedstawiamy listę naszych patronatów. Niektóre z poniższych historii będą intrygować, inne wprawią w zadumę, ale żadna nie zostawi czytelnika obojętnego. W tym tygodniu swoją premierę ma długo oczekiwana kontynuacja bestsellera „Cień wiatru” Carlosa Ruiza Zafóna!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd