Nikt mnie nie ma

Tłumaczenie: Halina Thylwe
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Wydawnictwo: W.A.B.
6,9 (87 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
5
8
14
7
32
6
20
5
11
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mig äger ingen
data wydania
ISBN
9788328043442
liczba stron
349
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Szwecja, lata 70. Kilkuletnia Åsa mieszka wraz z ojcem Leifem, który jest dla niej bohaterem i najważniejszą osobą w życiu. Jednak w miarę upływu czasu dziewczynka coraz wyraźniej widzi, że w rzeczywistości Leif to nieudacznik zagubiony w coraz szybciej rozwijającym się społeczeństwie. Znakomity, poruszający do głębi opis relacji między ojcem i córką, a także wstrząsający portret Szwecji,...

Szwecja, lata 70. Kilkuletnia Åsa mieszka wraz z ojcem Leifem, który jest dla niej bohaterem i najważniejszą osobą w życiu. Jednak w miarę upływu czasu dziewczynka coraz wyraźniej widzi, że w rzeczywistości Leif to nieudacznik zagubiony w coraz szybciej rozwijającym się społeczeństwie.

Znakomity, poruszający do głębi opis relacji między ojcem i córką, a także wstrząsający portret Szwecji, daleki od wygładzonych streotypów. Literatura na najwyższym światowym poziomie.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1401
almos | 2017-10-26
Przeczytana: 25 października 2017

Opowieść córki o ojcu, który ją samotnie wychowywał, bardzo kochał i był alkoholikiem. Z jednej strony wiele w książce miłości do taty, z drugiej wiele pretensji. To próba autoterapii, bo autorka nie zdążyła szczerze porozmawiać z ojcem o ich relacji. Książka dotyka problemu stosunków rodzice-dzieci, i mówi, że trzeba i warto otwarcie rozmawiać z rodzicami, potem może być za późno.

W tej autobiograficznej opowieści, autorka, urodzona w 1968r., wspomina ojca. To w gruncie rzeczy dziennik autoterapeutyczny, córka chce bowiem zrozumieć swoje uczucia do taty, przypomnieć dobre i złe momenty ze wspólnego życia. A dzieciństwo miała niezwykłe, bo była samotnie wychowywana przez ojca, matka odeszła gdy miała 4 lata.

Ponieważ rodzina autorki mocno lewicowała, dostajemy przy okazji dosyć egzotyczny obraz szwedzkich komunistów, małej grupki, podziwiającej Marksa i ZSRR, nawet babka bohaterki była na jakimś kongresie związków zawodowych w PRLu. Byli to prawdziwi idealiści, na szczęście nieszkodliwi: „W komunizmie, mówił tata, nie ma żadnych klas i dlatego nie ma pieniędzy ani wojen. Zamiast sklepów są magazyny, do których się po prostu wchodzi, bierze to, czego się potrzebuje, i zostawia coś, co może się przydać komuś innemu.” Przy okazji dużo (za dużo!) w książce szczegółów z życia ówczesnego szwedzkiego, które dla mnie mało jasne, i zrozumiałe.

Ale przede wszystkim jest to książka o stosunkach rodzice-dzieci. Mamy tu typowe (znane z psychologii) fazy uczuć dzieci do rodziców. Zaczyna się od uwielbienia gdyśmy mali, wtedy ojciec jest bogiem, czułym i wesołym, najlepszym robotnikiem-metalowcem w Szwecji. Potem przychodzi faza buntu, dziewczynka zauważa, że tato jest flejtuchem i pijusem, forsa się go nie trzyma, widzi jego ograniczoność intelektualną. Wtedy wyprowadza się do matki, i stosunki z ojcem bardzo się rozluźniają. Psychologia mówi jeszcze o fazie dojrzałości, możemy docenić zalety naszych rodziców, ale i widzieć ich ciemne strony. Możemy zrozumieć, dlaczego i za co ich kochamy. Czy w przypadku bohaterki dojrzałość nastąpiła, nie wiem, mocno wątpię. Nigdy z ojcem szczerze nie porozmawiała, a pod koniec jego życia, zupełnie się od niego odsunęła, z pewnością nie było to dla niego łatwe bo żył i umarł samotnie. Myślę, że ta książka jest zbyt późną próbą oddania hołdu ojcu, który z pewnością bardzo kochał córkę, pokonywał wielkie trudności samotnie ją wychowując, a nałóg pijaństwa z pewnością mu nie pomagał.

Tak naprawdę to książka o tym, jak trudno zdobyć się na szczerą, oczyszczającą rozmowę z własnym rodzicem, jak trudno nam powiedzieć jak bardzo ich kochamy, za co mamy do nich pretensje, a za co jesteśmy wdzięczni. A gdy to takiej rozmowy dojrzejemy, to już jest za późno, nie ma ich na świecie. Możemy tylko za nimi tęsknić, i napisać wspomnienia...

Książka z pewnością przemówi do tych, których rodzice już odeszli, a dla tych, których rodzice żyją, jest apelem „spieszcie się kochać ludzi, tak szybko odchodzą.”

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Historia polityczna Polski 1944-1991

Ta książka to nie przelewki. Czytelnik od pierwszej strony zmaga się ze skrótami, nazwiskami, faktami - żadnegop baju, baju, żadnej eseistyki! To dzie...

zgłoś błąd zgłoś błąd