Bóg urojony

Tłumaczenie: Piotr J. Szwajcer
Wydawnictwo: CiS
7,52 (3051 ocen i 345 opinii) Zobacz oceny
10
328
9
660
8
684
7
708
6
337
5
162
4
45
3
57
2
31
1
39
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The God Delusion
data wydania
ISBN
9788385458289
liczba stron
520
język
polski
dodała
Ewa

W „Bogu urojonym” Dawkins nie pisze (przynajmniej nie bezpośrednio) o biologii. Bohaterem jego książki jest religia i relacje między nauką a wiarą. Dawkins z całą mocą swojej wiedzy, talentu i intelektu wprost i bezpośrednio odrzuca religię i wszelkie jej roszczenia (między innymi, a może przede wszystkim, urojenie teistów, że to religia jest źródłem moralności). Zaczyna od tego, że ukazuje...

W „Bogu urojonym” Dawkins nie pisze (przynajmniej nie bezpośrednio) o biologii. Bohaterem jego książki jest religia i relacje między nauką a wiarą. Dawkins z całą mocą swojej wiedzy, talentu i intelektu wprost i bezpośrednio odrzuca religię i wszelkie jej roszczenia (między innymi, a może przede wszystkim, urojenie teistów, że to religia jest źródłem moralności).

Zaczyna od tego, że ukazuje fałsz założeń logicznych wierzeń religijnych, a potem między innymi pisze o ewolucyjnych korzeniach teizmu. Dawkins nie oszczędza bogów we wszelkich ich postaciach – kieruje ostrze swej krytyki zarówno przeciw cierpiącemu na obsesję seksualną krwawemu tyranowi Starego Testamentu, jak i przeciw znacznie łagodniejszemu (acz wciąż nielogicznemu) „Boskiemu Zegarmistrzowi”, odkryciu oświeceniowych myślicieli. Rozpoczyna swą krytykę od logicznej wiwisekcji najczęściej przywoływanych argumentów za istnieniem Boga i na ich podstawie wykazuje, że jakakolwiek Istota Najwyższa jest bytem w najwyższym stopniu nieprawdopodobnym.

W kolejnych rozdziałach możemy przeczytać o tym, w jaki sposób religia – a raczej wszelkie religie (rozróżnienie między krzyżem, gwiazdą Dawida a półksiężycem ma dla Dawkinsa znaczenie drugorzędne) staje się obfitą pożywką dla wojen, niewyczerpanym źródłem bigoterii i dyskryminacji oraz narzędziem upośledzenia dzieci. Fascynującą lekturę stanowią rozdziały, w których Dawkins – tym razem jako biolog – poddaje miażdżącej krytyce dorobek nowych kreacjonistów, czyli (pseudo)naukowe ataki na ewolucjonizm.

Wniosek Dawkinsa jest jednoznaczny – religia (której kreacjonizm i różne teorie „inteligentnego projektu” są nieodrodnymi dziećmi) jest nie tylko nielogiczna. Jest szkodliwa, czasem wręcz śmiertelnie niebezpieczna, a obowiązkiem uczonego i humanisty jest zwrócić na ten fakt uwagę. Religie dość już narobiły zła, konkluduje Richard Dawkins, pora by wreszcie nauka zajęła należne jej miejsce.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 68
shayetimd5 | 2017-08-16
Na półkach: Przeczytane, Do kupienia
Przeczytana: 01 czerwca 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Prywatna notatko-opinia, a nie recenzja przeznaczona dla ogółu, czytasz na własną odpowiedzialność (mogą pojawić się wulgaryzmy, kontrowersyjne skróty myślowe, obrażanie wszelakich mniejszości, brak poprawności politycznej itp.)

fiś - czy możliwe, że to on jest tą cząstką religijną/boską?

jako efekt uboczny wykształcenia w naszych mózgach umiejętności rozumienia innych/stawiania się na miejscu innych w naszych umysłach może wytworzyć się fiś. Może w niereligijnym umyśle prędzej czy później zawsze się on tworzy, raz silniejszy, raz słabszy, ale zawsze? Jeżeli tak jest to religia jest brutalnym narzuceniem jak nasz fiś ma wyglądać zanim się wytworzy - ma mięć twarz Boga! Normalny fiś powinnien być dla nas najlepszym przyjacielem, któremu możemy wszystko powiedzieć zawsze nas wysłucha i zrozumie, fiś boski jest nierzadko okrutny, niewyrozumiały, chcemy przed nim coś ukryć, karze nas na każdym kroku. Jeżeli jest to prawda jest to jedno z największych draństw jakie robi religia. Z drugiej strony w umysłach niemoralnych w taki sposób zaszczepia się jakąś moralność, która co prawda uwiera właściciela, ale stoi na staży jego czynów, ale czy na prawdę trzeba posuwać się do takiej niegodziwości, aby wymusić na ludziach moralne zachowanie. Najgorsze jest to, że jak nie masz naszego firmowego fisia Bóg TM sp. z o.o., do którego instrukcję obsługi można uzsykać tylko poprzez wykwalikowany personel ksiądz "wrzuć na tacę" to jesteś gorszy sort, a w średniowieczu to za takie coś można było spłonąć na stosie.

Co ciekawe bardzo częste jest pojmowanie Boga w stylu "Nie wierzę w Boga, że siedzi w chmurach i że natchnął Maryję dziewicę, ale Bóg dla mnie jest aniołem stróżem i oparciem w trudnych chwilach i za to go cenię". TO NIE JEST ŻADEN BÓG, to twój fiś, który przybrał twarz Boga, bo tak nakazał ci kościoł i religia gdy miałeś kilka lat. W tej perspektywie jes to straszne i zdanie sobie z tego sprawy może być szokująco dołujące dla takich osób, bo np. informacja o prawdziwym fisiu w głowie twojego kilkuletniego dziecka w najlepszym wypadku rozbawiła by takiego rodzica, a w najgorszym chciałby on iść z takim dzieckiem do psychologa, w takim wypadku myśl o tym, że on sam ma fisia, który dodatkowo został mu wszczepiony z premedytacja i na siłę bez jego zgody i świadomości i tkwi w nim do dnia dzisiejszego jest miażdżąca. To tak samo jakby dowiedzieć, że w moim organiźmie jest jakiś pokaźnych rozmiarów pasożyt, który został mi specjalnie wszczepiony i usunięcie którego zabraniają wszystkie możliwe instytucje i zwyczaje, włącznie z niezdawaniem sobie sprawy, że taki pasożyt w ogóle istnieje. Just brainfuck i jedno z najwięjszych gówien w jakich tkwi ludzkość.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Drugi Legion

Jeśli szukacie wciągającego fantasy, w którym mieszają się nie tylko rasy, ale i kultury, to "Drugi legion" będzie idealny. Richard Schwar...

zgłoś błąd zgłoś błąd