Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,24 (867 ocen i 86 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
48
8
66
7
277
6
217
5
165
4
33
3
43
2
4
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Coco
data wydania
ISBN
978-83-247-0926-7
liczba stron
304
słowa kluczowe
coco, sanchez, andrade
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ewa

Inne wydania

Powieść obyczajowa. Pełna wzlotów i upadków historia słynnej projektantki mody: ambitnej i utalentowanej kobiety, nauczonej przez życie, że można polegać tylko na sobie. Jest Nowy Rok 1971. W luksusowym apartamencie hotelu Ritz, stara i samotna Coco wspomina swoje losy. Od biednego dzieciństwa i internatu, z której pewnego dnia uciekła w wielki świat, gdzie adorowali ją najprzystojniejsi...

Powieść obyczajowa. Pełna wzlotów i upadków historia słynnej projektantki mody: ambitnej i utalentowanej kobiety, nauczonej przez życie, że można polegać tylko na sobie. Jest Nowy Rok 1971. W luksusowym apartamencie hotelu Ritz, stara i samotna Coco wspomina swoje losy. Od biednego dzieciństwa i internatu, z której pewnego dnia uciekła w wielki świat, gdzie adorowali ją najprzystojniejsi mężczyźni epoki. Kapitalny portret jednej z pierwszych biznes-woman na tle szalonego Paryża I połowy XX wieku.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1260
ZielonaCytryna | 2011-11-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 listopada 2011

Legendarna kreatorka mody. Kobieta, która w latach dwudziestych ubiegłego stulecia stworzyła i wylansowała petite robe noire – małą czarną – sukienkę, która do dziś jest najbardziej uniwersalnym kobiecym strojem na każdą okazję.
Jaka była w życiu prywatnym? Tego chciałam się dowiedzieć, gdy sięgnęłam po tę książkę. Spodziewałam się po niej raczej zwyczajnej biografii, opisu życia Coco rok po roku i jej wspinania się po szczebelkach kariery. Ale to, co zawiera ta książka, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Nigdy nie pomyślałabym, że ta biografia będzie jedną z najlepszych, jakie dotąd czytałam.
Jest to zwyczajna opowieść o kobiecie, której projekty do dziś poruszają wyobraźnię i której myśl kontynuuje kontrowersyjny dyrektor artystyczny domu mody Chanel, Karl Lagerfeld. Ale nie jest to wyłącznie słodka historyjka o kaczątku, które zmieniło się w łabędzia, bynajmniej. Coco, autorstwa Cristiny Sánchez-Andrade, to porażająca opowieść o kobiecie, która nie potrafiła okazywać uczuć. Która była zimna, pogardliwa i antypatyczna, a której wyniosłość i uprzedzenia nie pozwalały na zawieranie jakichkolwiek bliskich i szczerych przyjaźni. Z książki tej wyłania się obraz zupełnie inny, niż moglibyśmy sobie wyobrażać. Dotychczas myślałam, że mademoiselle Coco wychodziła naprzeciw oczekiwaniom swoich klientek, z sercem i duszą na dłoni. Tymczasem okazało się, że moje wyobrażenia o jej osobie były co najmniej błędne. Nie znaczy to jednak, że jestem rozczarowana. Wprost przeciwnie – jestem wręcz zachwycona tym, jak bardzo niedostępna była dla ludzi, a nie będzie przesadą gdy powiem, że dostrzegłam w niej kawałeczek siebie. Właściwie nawet spory kawałek.
Moje oczy i wyobraźnię pieścił doskonały język, którym posługiwała się autorka. Umiejętnie przeplatała narrację trzecio- i pierwszoosobową, a pewne fragmenty książki czytane przeze mnie na głos (musiałam to usłyszeć!) były jak muzyka dla uszu...

"(...) To nie był kurz ani wiatr, ani słońce, ani owad. I Coco doskonale o tym wiedziała. Usiadłszy na brudnym krawężniku przy ulicy Cambon, z policzkami czarnymi od tuszu i rozstawionymi elegancko nogami, zakrywając oczy dłońmi, pogrążyła się w rozmyślaniach. Przed jej oczami przesuwały się prześwietlone obrazy: bezzębna matka, nieznane rodzeństwo, zbierane w lesie kolczaste kasztany... Po raz pierwszy w życiu czuła na skórze ciepłą wilgoć łez. Zapach nieszczęścia. Po raz pierwszy w życiu płakała. Płakała nad wilgotnymi, porośniętymi czarnymi włosem cipami swoich bogatych ciotek, nad osami, które krążyły nad pielonym przez zakonnice zagonem truskawek, nad zapachem świeżo wypranych prześcieradeł, nad Długą Meg i jej rozdzierającym szlochem w nocnej ciszy. Płakała nad deszczem w Paillers, stukotem maszyn do szycia w warsztacie pani Desboutin, nad wonią siana i końskich odchodów na hipodromie. I płakała nad Ernym. I nad odkręconymi kranami. Ale przede wszystkim nad Ernym. I kranami odkręconymi po to, żeby zagłuszyć zwierzęce wycie. Nad tym, czego nigdy nie powiedziała, nad pieszczotami, których skąpiła. Jako matka (którą nigdy nie była, ale przecież mogła być) płakała, że już nigdy nie urodzi Erny’emu dzieci, że nigdy ich nie wykąpie ani nie pocałuje, że nie pocozyta im bajki na dobranoc. Płakała, że nigdy nie pozna swoich wnuków. Płakała nad sobą. (...)"

Dzięki tej historii, opowiedzianej w tak niezwykły sposób, można poznać Coco taką, jaka była naprawdę. I choć jednym się to spodoba, innym nie, zaprzeczyć nie można, że ta kobieta zmieniła świat mody, a z wylansowanego przez nią stylu czerpiemy do dziś. Polecam tę książkę przede wszystkim kobietom - miłośniczkom mody, ale i nie tylko. To doskonała lekcja mogąca uchronić nas samych przed samotnością.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tragedia templariuszy. Powstanie i upadek państw krzyżowców

W swojej kategorii wagowej - uważam, że książka jest bardzo dobra. Nie sposób odmówić słuszności recenzjom, w których wytykane jest, że faktycznie sen...

zgłoś błąd zgłoś błąd