Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zwycięzca jest sam

Tłumaczenie: Jarek Jeździkowski
Wydawnictwo: Drzewo Babel
6 (2423 ocen i 179 opinii) Zobacz oceny
10
103
9
154
8
202
7
535
6
536
5
446
4
144
3
192
2
41
1
70
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
O Vencedor está Só
data wydania
ISBN
978-83-89933-90-4
liczba stron
352
słowa kluczowe
powieść
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Honda

Festiwal filmowy w Cannes. 24 godziny. Cała plejada postaci z wielkiego świata: producenci filmowi, aktorzy, dyktatorzy mody, supermodelki, a także początkujące gwiazdki filmowe, gwiazdy, których splendor już nieco przygasł i tłum tych, którzy grzeją się w blasku sławy, władzy i bogactwa. Porządek tego "pięknego, wspaniałego" świata burzy nagłe wtargnięcie Igora, rosyjskiego multimilionera,...

Festiwal filmowy w Cannes. 24 godziny. Cała plejada postaci z wielkiego świata: producenci filmowi, aktorzy, dyktatorzy mody, supermodelki, a także początkujące gwiazdki filmowe, gwiazdy, których splendor już nieco przygasł i tłum tych, którzy grzeją się w blasku sławy, władzy i bogactwa. Porządek tego "pięknego, wspaniałego" świata burzy nagłe wtargnięcie Igora, rosyjskiego multimilionera, owładniętego obsesją na punkcie swojej byłej żony, która odeszła ze znanym projektantem mody. Igor, zraniony do żywego nie cofnie się przed niczym, by odzyskać miłość ukochanej...

 

pokaż więcej

książek: 430
Penelopa | 2010-10-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 września 2009

"To wierny portret współczesnego świata" jak mówi sam autor. I rzeczywiście komentarzy do otaczającej nas rzeczywistości jest tu sporo. Z tym że właśnie nie wnoszą one niczego nowego. Nie po raz pierwszy słyszymy bowiem, że żyjemy w czasach, w których najważniejsze są pieniądze, sława i władza. Na ilustrację tej degrengolady Coelho wybrał sobie dodatkowo Festiwal w Cannes, co mam wrażenie, dodatkowo oddala jego spostrzeżenia od życia przeciętnego mieszkańca tej ziemi. Bo niby co wspólnego ma zwykły człowiek ze sławnym dyktatorem mody, czy też odnoszącą sukcesy na wybiegu modelką? Potrafię zrozumieć, że przesłanie ma być uniwersalne, wyrażone z resztą, jak zwykle wprost - "Ludzie są wiecznie niezadowoleni. Kiedy mają niewiele, chcą więcej. Jeśli mają dużo, chcą jeszcze więcej. A kiedy już to osiągną, tęsknią za prostym, skromnym życiem, tyle tylko, że nic w tym kierunku nie czynią" (11:45) – ale całość jakoś nie trzyma się kupy. Tytułowy zwycięzca – Igor – choć jest wybitnym przedstawicielem zepsutego do szpiku kości świata i morduje, przepraszam – „unicestwia światy”, po to by udowodnić coś żonie, która odeszła od niego do innego, to ostatecznie rzeczywiście zwycięża. Gdzie więc odnośnik do tego, jak skoro nie tak, powinien wyglądać świat? Próba usprawiedliwienia mordercy nie brzmi wiarygodnie.
Podkreśla się zgodnie, że „Zwycięzca jest sam” jest książką inną od poprzednich pozycji Coelho. Tym razem gatunkiem zbliża się do thrilleru. I gdyby tak patrzeć na tę książkę to może by się wybroniła : w miarę wartka akcja rozgrywająca się w ciągu dwudziestu czterech godzin, psychopatyczny morderca, wybierający przypadkowo ofiary, które poznajemy na kilka godzin przed ich śmiercią, tykający zegar, który przypomina o sobie tytułami kolejnych rozdziałów i bezsilni policjanci. Wszystko to sprawia, że książkę czyta się w miarę szybko. Ale tylko w miarę – wielbicielom thrillerów z pewnością przeszkadzać będą zdecydowanie za długie opisy, analizy zachowań i fragmenty na siłę wyciskanej patetyczności, zwłaszcza w przypadku prób wniknięcia w umysł Igora. Jest więc ta książka czymś po środku. Trudno więc patrzeć na nią tak, jak na poprzednie pozycje autora. Do czytelnika należy decyzja, z jakim nastawieniem będzie ją czytał.
Czytałam opinie wielbicieli Coelho, którzy byli zawiedzeni „Zwycięzcą”, inni byli zachwyceni, tak jak poprzednimi jego pozycjami. Ja spodziewałam się po tej książce po prostu czegoś więcej. Może niepotrzebnie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Biznesplan na życie

Książka jak najbardziej warta zarówno przeczytania, jak i polecenia. Od deski do deski wypełniona jest wiedzą oraz cennymi radami dla młodych ludzi, k...

zgłoś błąd zgłoś błąd