Polska znana i mniej znana 2

Cykl: Polska znana i mniej znana (tom 2)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Bernardinum Sp. z o.o.
5 (2 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
1
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378239130
liczba stron
108
język
polski
dodał
Jacek

Od Suwałk po Gliwice, od Szczecina po Lublin, samochodem, pieszo, kajakiem… Już po raz drugi będziemy wraz z Elżbietą Dzikowską przemierzać Polskę, ale znów nie tę znaną z przewodników i reklam biur podróży, tylko tę rzadko odwiedzaną, zapomnianą i – jak się okazuje – niedocenianą. Będziemy mieć do wyboru liczne szlaki – a to z cegły i kamienia, a to polichromii, a to templariuszy. Przejdziemy...

Od Suwałk po Gliwice, od Szczecina po Lublin, samochodem, pieszo, kajakiem… Już po raz drugi będziemy wraz z Elżbietą Dzikowską przemierzać Polskę, ale znów nie tę znaną z przewodników i reklam biur podróży, tylko tę rzadko odwiedzaną, zapomnianą i – jak się okazuje – niedocenianą. Będziemy mieć do wyboru liczne szlaki – a to z cegły i kamienia, a to polichromii, a to templariuszy. Przejdziemy suchą nogą przez Morze Czerwone, odkryjemy kilka zrujnowanych pałaców w okolicach Stargardu, posiedzimy przy ognisku nad Wigrami, dowiemy się, co porabiali w Polsce znakomici kompozytorzy Karol Maria von Weber i Franciszek Liszt…

„Polska znana i nieznana II” to kolejny przewodnik pełen nie tylko rzetelnych informacji, ale i opowieści. Zarówno tych z przeszłości, jak i zupełnie współczesnych. Historie tragiczne przeplatają się tutaj z zabawnymi. Zatem jeśli nie mają Państwo pomysłu na wakacyjne lub choćby weekendowe wypady – warto sięgnąć po tę książkę i poszukać w niej podpowiedzi. Z pewnością coś się znajdzie.

 

źródło opisu: http://ksiegarnia.bernardinum.com.pl/pl/p/Polska-z...(?)

źródło okładki: http://ksiegarnia.bernardinum.com.pl/pl/p/Polska-z...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 683
Jacek | 2017-07-01
Przeczytana: 28 czerwca 2017

Tak nie można! Napisany przez Elżbietę Dzikowską przewodnik po wybranych miejscach Polski stanowi znakomitą zachętę do zwiedzania ojczyzny. Przystępny, lekki język autorki, styl gawędziarski niemalże, nie odbierają tekstowi walorów popularyzatorskich. Dzikowska przedstawia każde miejsce z różnych punktów widzenia, szczególnie interesuje ją historia sztuki, ale z opisu można się dowiedzieć także innych cennych informacji. Do tego bardzo osobiste podejście do tematu tylko uatrakcyjnia tekst. No i oczywiście świetne zdjęcia, które stanowią integralną część przewodnika. Tylko chwalić i podziwiać.
Nie mogę chwalić. Bardzo dobrą robotę autorki zepsuła ekipa redakcyjna. Nawet nie muszę szukać błędów – wystarczy spojrzeć na okładkę książki. Drohiczynowi dodano jedną, ale jakże istotną literę i na okładce mamy błąd ortograficzny. To jest niedopuszczalne. To dyskredytuje całą pracę! Niewątpliwie wina leży po stronie edytora. A to nie jedyna niedoróbka wydawnicza. Na marginesie – w środku książki Drohiczyn nazywa się już poprawnie.
Na wewnętrznych stronach okładki mapa z zaznaczonymi obiektami i stronami – ale z innego wydania. Ten błąd zresztą jest powtarzalny w kolejnych częściach. Literówek nie będę cytował. Błędy merytoryczne też są. Dzikowska Ne musi znać niuansów historii Polski, od tego ma redaktora. W rozdziale o Łowiczu chyba go nie było. Zaczyna się niby poprawnie, że w dawnych czasach pierwszym po królu był prymas. Otóż prymas pojawia się w dziejach Kościoła na ziemiach polskich dopiero w XV w. Był nim arcybiskup gnieźnieński, ale w życiu politycznym kraju jeszcze długo silniejszą pozycję miał metropolita krakowski, Wiadomo, stolica. W okresie królów elekcyjnych rzeczywiście prymas zostawać na czas bezkrólewia interrexem. Ale władzy z tego było niewiele. A tak w ogóle, to w Polsce czasów nowożytnych najbardziej liczył się kanclerz. Niekiedy biskup. Nieco dalej data wcielenia Księstwa Mazowieckiego do Korony – 1529 r. Może to tylko odwrócenie cyfry, bo w każdym podręczniku widnieje data 1526 r. W Łowiczu pochowano „(…) aż dwunastu prymasów – gnieźnieńskich, mazowieckich i polskich”. Nawet nie próbuję zrozumieć, o co chodzi. (obok tekstu – s. 27 – zdjęcie Matki Bożej Łaskawej, patronki kościoła; zapomniano dodać, którego). Jan III Sobieski przed wyprawą wiedeńską był na Jasnej Górze i w Piekarach Śląskich, ale w Łowiczu? Chyba nie (s. 30). W Drohiczynie jest kościół benedyktynek; benedyktynów tam nie było (s. 44). Żeromskiego lubię i podziwiam, ale nazywanie prozaika wieszczem to nieporozumienie (s. 51). Bernardo Morando został nobilitowany, czyli otrzymał szlachectwo, ale to było uprawnienie króla, by nadać herb i uznać za szlachetnego. Więc Zamoyski nie mógł nobilitować. Mógł jedynie wpłynąć na nobilitację i oczywiście to zrobił. Kasacja to termin prawniczy. Gdy mowa o likwidacji klasztoru, przyjęło się używać określenia kasata (nie kasacja, jak na s. 92 i s. 94). Na s. 101 jest ewidentnie ratusz, ale w podpisie brak nazwy miasta. Uff… Pewnie dałoby się znaleźć więcej takich kwiatków, ale chyba wystarczy.
Jeśli chodzi o fotografie, to mam kilka uwag. Przy opisie Legnicy dużo miejsca poświęcono wieżom, ale ich zdjęć brak. Raj ptasi Biebrzy nie został wzbogacony zdjęciem jakiegoś głuszca czy bataliona. Za to fotografia ze s. 38 – cudowna! Także wiele innych wartych uwagi, w tym bodaj wszystkie Chełma. Przy tekście o Ponidziu dużo zdjęć Bejsc, mało Pińczowa i Nowego Korczyna. No i słabej jakości zdjęcie kościoła Św. Krzyża w Jeleniej Górze (s. 102). Tu zresztą brakowało mi fotografii Chojnika i Cieplic. Ale to przecież wybory autorki – i edytora.
Co jeszcze? Bardzo dobry tekst o Sycowie, dobry, choć dla mnie zbyt skrótowy o Legnicy. Krótki, ale ciekawy akapit o księżnej łowickiej, Joannie Grudzińskiej. Zabrakło mi nieco informacji o Biebrzy, choćby o sennym Goniądzu. Duży niedosyt, jeśli chodzi o Sandomierz, choć o tym mieście nigdy dosyć. Ale wbrew poprawności politycznej można było wspomnieć o mordzie rytualnym i procesie z XVII w. oraz o skrywanych malowidłach na ten temat. Także zabrakło ślicznego Wąwozu Królowej Jadwigi i jego zdjęcia. Za to podobały mi się opisy Wiślicy i Buska-Zdroju.
Podsumowując – teksty ciekawe, większość fotografii znakomitych – autorsko książka na jakieś 7 gwiazdek. Edytorsko – szczególnie za błąd ortograficzny na okładce – na 2. A moja ocena gdzieś pośrodku.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Poza rytmem

"Poza rytmem" otwiera nowy cykl powieściowy Brittainy C. Cherry. Pierwsza część okazała się niezwykle wciągająca, przeczytałam ją zaledwie w...

zgłoś błąd zgłoś błąd