W ciemność

Tłumaczenie: Agata Wróbel
Seria: Czeskie Klimaty
Wydawnictwo: Książkowe Klimaty
6,88 (57 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
16
7
21
6
14
5
4
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Do tmy
data wydania
ISBN
9788365595577
liczba stron
301
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
malena

Rytm życia Anny Bartákovej wyznaczają cowtorkowe wizyty w skupie. Zioła, które z pasją zbiera już od dzieciństwa, kontynuując rodzinne tradycje (babcia, za której duchową spadkobierczynię się uważa, słynęła ze swych zielarskich talentów na całą okolicę), stopniowo stają się przedmiotem obsesji, pieczołowicie planowane wyprawy po nie – jedynym sensem i celem życia. W ciemność to opowieść o...

Rytm życia Anny Bartákovej wyznaczają cowtorkowe wizyty w skupie. Zioła, które z pasją zbiera już od dzieciństwa, kontynuując rodzinne tradycje (babcia, za której duchową spadkobierczynię się uważa, słynęła ze swych zielarskich talentów na całą okolicę), stopniowo stają się przedmiotem obsesji, pieczołowicie planowane wyprawy po nie – jedynym sensem i celem życia.

W ciemność to opowieść o życiu w dusznej postkomunistycznej wsi i o kontakcie z przyrodą, która staje się ucieczką, ale również studium rozpadu osobowości. Wszystko, o czym opowiada narratorka, jest jednocześnie przefiltrowane przez zakorzenioną w ludowej, magicznej wizji świata wrażliwość – rośliny, zwierzęta, rzeki, a nawet strychy bywają tu reprezentantami tajemniczych, nadprzyrodzonych sił.

Powieść uhonorowana nagrodą Magnesia Litera.

 

źródło opisu: http://ksiazkoweklimaty.pl

źródło okładki: http://ksiazkoweklimaty.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1861
Agussiek | 2018-08-09
Przeczytana: 01 lipca 2018

Dawno nie czytałam książki, która by tak mnie uwiodła swoim specyficznym, dusznym klimatem i to mimo faktu, iż główna bohaterka to zupełnie nie moja bajka.

I od niej może zacznę - od Anny Bartákovej, kobiety w nieokreślonym wieku między trzydziestką, a pięćdziesiątką, o niejasnej rodzinnej przeszłości, zarabiającej na życie tłumaczeniami pisemnymi, mieszkającej samotnie w chacie na wsi i opętaniej manią zbierania ziół.

Jest czerwiec, czas w roku najbardziej intensywny dla zielarki. Na wsi jest parno i gorąco, w powietrzu bzyczą tysiące owadów, a ona każdego ranka wsiada na zdezelowany, stary rower i pędzi z rozwianymi włosami przed siebie, by narwać kwiatów lipy, dziewanny, czy gałązek skrzypu polnego, które właśnie się pojawiły w jej tylko znanych miejscach. Kobieta całe dnie spędza w samotności na łąkach, polach, nad rzeką, czy na własnym strychu. Zrywa zioła, sortuje, suszy, pakuje i co wtorek zawozi do skupu.

Gdzieś tam w tle przewijają się inne, mniej lub bardziej realne, postacie: były mąż, były teść, kuzynko-sąsiadka zza płotu, przyjaciółka-aptekarka, pracownicy skupu - jednak żadnej z tych osób Anna nie wpuszcza do swojego świata. Jest ogarnięta chęcią zbieractwa i pełna nieufności wobec innych. W swoich, często pochopnych ocenach, popada w paranoję i doszukuje się złych intencji u otaczających ją osób, np. przy ważeniu ziół i wypłacie pieniędzy za jej zbiory....
Do końce nie wiemy, dlaczego wybrała życie w samotności, dlaczego rozstała się z mężem, co się stało z jej rodzicami i czy miała albo ma rodzeństwo. Pozostają nam jedynie domysły, że przeszłość Anny musiała być trudna, bo tylko tak można wytłumaczyć jej osobliwy sposób bycia.

"W ciemność" to doskonale napisana i skonstruowana, wyjątkowo oryginalna opowieść o obsesji i samotności, ale przede wszystkim o kompletnym braku umiejętności poradzenia sobie z traumą. Kolejne rozdziały książki noszą nazwy roślin, zbieranych w danym czasie przez Annę. Opowieść Bolavy przepełniona jest szelestem i zapachem ziół, nocnymi odgłosami dochodzącymi ze strychu, letnią burzą nadciągającą z nienacka. Świat wykreowany przez autorkę swoją senną, wiejską atmosferą bardzo przypominał mi drugą połowę lat osiemdziesiątych i leniwe letnie dni spędzane z dala od miasta. A główna bohaterka jest uosobieniem tej prowincji: samotna wariatka, która mówi do siebie i otaczających ją roślin, nie je, nie chce od nikogo pomocy i powoli, sama dla siebie, chce przeżyć życie po swojemu.

Świetna, gęsta i zaskakująca proza. Zdecydowanie warto!

Więcej recenzji na moim blogu: www.katalog-tytulowy.blogspot.com
Zapraszam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miasta śmierci. Sąsiedzkie pogromy Żydów

Książka bardzo przygnębiająca.No niestety,mamy i takie karty historii za sobą.Najwyższy czas, aby to wszystko było porządnie udokumentowane i rzeteln...

zgłoś błąd zgłoś błąd