Dzień czwarty

Tłumaczenie: Maciej Wacław
Cykl: Troje (tom 2)
Wydawnictwo: Akurat
6,53 (60 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
6
7
18
6
20
5
6
4
1
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Day Four
data wydania
ISBN
9788328704053
liczba stron
416
kategoria
horror
język
polski
dodała
karollllllla

Apokaliptyczny thriller, który każdemu zmrozi krew w żyłach. W wyniku niewytłumaczalnej awarii luksusowy wycieczkowiec traci kontakt ze światem. Na dryfującym statku dochodzi do kolejnych, coraz groźniejszych wydarzeń. Giną pasażerowie i członkowie załogi, a dzieła zniszczenia dopełnia tropikalny sztorm. Przywództwo nad garstką ocalonych obejmuje kobieta obdarzona nadprzyrodzonymi...

Apokaliptyczny thriller, który każdemu zmrozi krew w żyłach. W wyniku niewytłumaczalnej awarii luksusowy wycieczkowiec traci kontakt ze światem. Na dryfującym statku dochodzi do kolejnych, coraz groźniejszych wydarzeń. Giną pasażerowie i członkowie załogi, a dzieła zniszczenia dopełnia tropikalny sztorm. Przywództwo nad garstką ocalonych obejmuje kobieta obdarzona nadprzyrodzonymi zdolnościami, ale czy to wystarczy, żeby uratować garstkę niedobitków? I czy ocalenie w ogóle jest możliwe?

 

źródło opisu: muza.pl

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 601
Marta Tadych | 2017-08-30
Przeczytana: 22 sierpnia 2017

Powieść „Troje” zrobiła na mnie spore wrażenie i bardzo mnie wciągnęła. Nie mogłam odmówić sobie przyjemności sięgnięcia po „Dzień czwarty”. Co prawda jest to kontynuacja „Trojga”, ale obie te książki są ze sobą tak swobodnie powiązane, że spokojnie można przeczytać ją bez znajomości jej poprzedniczki.

To miał być przyjemny rejs noworoczny. Pasażerowie mieli świętować Nowy Rok na pokładzie „Pięknego Marzyciela”, luksusowego statku wycieczkowego, a potem zawinąć do portu. Coś jednak poszło nie tak i statek uległ awarii, która zatrzymała jego silniki i pozbawiła go łączności radiowej ze światem. Początkowo wszyscy mają nadzieję, że to tylko nieduża usterka, która szybko zostanie naprawiona. Czas jednak mija, a sytuacja wcale się nie poprawia. Pomoc nie nadchodzi, a na statku zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Ginie młoda kobieta, a niektórzy pasażerowie i członkowie załogi widzą i słyszą rzeczy, których nie ma. Atmosfera robi się coraz gęstsza, załoga zaś zbywa pasażerów i nie udziela konkretnych odpowiedzi. Czemu nikt nie przychodzi im z pomocą? Co naprawdę stało się ze statkiem? Jak zachowają się ludzie w obliczu kryzysu? Tego dowiecie się z lektury książki.

Zanim cokolwiek napiszę o samej powieści, niewielkie ostrzeżenie. Wewnątrz tylnej okładki znajduje się opis fabuły, choć bliższym prawdziwy byłoby określenie „streszczenie”. Radzę nie zagłębiać się w to, co jest tam napisane, bo opis ten zdradza praktycznie większość książki i, co gorsza, sugeruje jej zakończenie! Jeśli nie chcecie zepsuć sobie przyjemności z lektury i pozbawić elementu zaskoczenia, lepiej nie zaglądajcie tam wcale. To jeden wielki spoiler i aż dziwię się, że ktoś mógł w ogóle coś takiego zrobić czytelnikom. To karygodne!

Książka podzielona jest na dwie części. Pierwsza, większa część to zwyczajowa powieść z opisami, dialogami i narracją trzecioosobową, druga część zaś, zdecydowanie mniejsza, ma podobną konstrukcję jak „Troje” – jest to zbiór sprawozdań i zapisów przesłuchań. Akcja powieści skupia się na losach kilku bohaterów, z perspektywy których obserwujemy rozgrywające się na statku wydarzenia. Maddie jest asystentką znanej medium, Celine del Ray, będącej jedną z atrakcji rejsu. Dziewczyna pracuje dla niej, choć uważa ją za oszustkę. Althea pracuje w obsłudze statku. Marzy o tym, by dostać awans, dlatego starannie przykłada się do powierzonych jej obowiązków. Gary wypłynął w rejs z żoną, ale prawdziwym jego celem było wyhaczenie kolejnej młodej dziewczyny, którą mógłby otumanić i zgwałcić. Tym razem jednak coś poszło nie tak i dziewczyna zmarła. Jeśli go złapią, czeka go odsiadka. Devi pracuje w ochronie statku. Chce wykryć sprawcę śmierci młodej pasażerki, jednak jego przełożony wolałby wyciszyć sprawę, bo i bez trupa na pokładzie linie Foveros mają już nadszarpniętą opinię. Helen i Elise to dwie starsze wdowy zmęczone życiem w pojedynkę. W rejs wybrały się, by wspólnie popełnić samobójstwo. Jesse to okrętowy lekarz, który zatrudnił się na statku, by uciec od przeszłości i narkotyków. Xavier to bloger, który znalazł się na statku, by zdemaskować oszustwa Celine del Ray. Taką właśnie mieszankę osobowości i ludzkich losów zaserwowała nam autorka.

Powieść jest przepełniona aurą tajemnic i oczekiwania. Kilka rzeczy sprawiło, że czytałam ją z ogromnym zainteresowaniem. Byłam ciekawa tego, co stało się ze statkiem i jak będzie rozwijała się jego sytuacja – co może się wydarzyć w dalszej kolejności; jakie niedogodności mogą jeszcze wyniknąć z awarii statku; czy przybędzie jakakolwiek pomoc; czemu nikt jeszcze nie sprawdził, dlaczego statek nie dopłynął do celu? Niewątpliwie ciekawe było także obserwowanie reakcji pasażerów i załogi na powiększający się kryzys i chaos – czy uda im się zachować panowanie nad sobą, czy też dadzą się ponieść emocjom; czy na pokładzie wybuchnie jakiś konflikt; czy w obliczu pogarszającej się sytuacji ludzie zachowają swoje człowieczeństwo, czy też upadną wszelkie zasady i normy zachowania? Pytań było naprawdę sporo i przez nie trudno było mi się oderwać od książki, choć tempo jej akcji zbyt dynamiczne raczej nie było. Dodatkowo moje zainteresowanie książką podsycały paranormalne wydarzenia, które okraszały całą opowieść dreszczykiem. Co prawda kiedy przeczytało się Troje, można domyślić się ich wyjaśnienia, ale nie oznacza to, że zakończenie pozbawione jest elementu zaskoczenia. Wręcz przeciwnie. Nie tylko było ono zaskakujące, ale też sprawiło, że nieco inaczej spojrzałam również na zakończenie „Trojga”. Mówiąc najprościej, pani Lotz sprawiła, że musiałam zbierać szczękę z podłogi.

Na koniec muszę znowu ponarzekać trochę na wydanie. Ach, ta okładka... Podobnie jak w przypadku „Trojga”, jest ona miękka i strasznie cienka, przez co jej rogi na pewno prędzej czy później zaczną się zaginać, a przecież nikt nie lubi, jak książka wygląda nieestetycznie.

„Dzień czwarty” zasługuje na to, by go poznać. Dlaczego? Te tajemnice, ten dreszczyk, to oczekiwanie na to, co się wydarzy i przede wszystkim spektrum ludzkich zachowań w obliczu narastającego kryzysu. Dlatego właśnie warto. Polecam!

https://zaczytana-dolina.blogspot.com/2017/08/dzien-czwarty-sarah-lotz.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Amazonia

Świetna przygodowa powieść. Oprócz akcji toczącej się w dzikiej Amazonii, mamy również do czynienia z wątkiem medycznym prowadzonym w nowoczesnym labo...

zgłoś błąd zgłoś błąd