Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tyrant's Throne

Cykl: Wielkie Płaszcze (tom 4)
Wydawnictwo: Jo Fletcher Books
8,5 (2 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
1
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tyrant's Throne
data wydania
ISBN
1786483238
liczba stron
608
język
angielski
dodała
GeekGirl

After years of struggle and sacrifice, Falcio val Mond, First Cantor of the Greatcoats, is on the brink of fulfilling his dead King's dream: Aline, the King's daughter, is about to take the throne and restore the rule of law once and for all. But for the Greatcoats, nothing is ever that simple. In the neighbouring country of Avares, an enigmatic new warlord is uniting the barbarian armies...

After years of struggle and sacrifice, Falcio val Mond, First Cantor of the Greatcoats, is on the brink of fulfilling his dead King's dream: Aline, the King's daughter, is about to take the throne and restore the rule of law once and for all.

But for the Greatcoats, nothing is ever that simple. In the neighbouring country of Avares, an enigmatic new warlord is uniting the barbarian armies which have long plagued Tristia's borders - and even worse, he is rumoured to have a new ally: Trin, who's twice tried to kill Aline to take the throne for herself. With the armies of Avares at her back, she'll be unstoppable.

Falcio, Kest and Brasti race north to stop her, but in those cold and treacherous climes they discover something altogether different, and far more dangerous: a new player is planning to take the throne of Tristia, and the Greatcoats, for all their skill, may not be able to stop him.

As the nobles of Tristia and even the Greatcoats themselves fight over who should rule, the Warlord of Avares threatens to invade. It is going to fall to Falcio to render the one verdict he cannot bring himself to decide: does he crown the girl he vowed to put on the throne, or uphold the laws he swore to serve?

 

źródło opisu: http://www.goodreads.com/book/show/30317594-tyrant-s-throne

źródło okładki: http://www.goodreads.com/book/show/30317594-tyrant-s-throne

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 792
Kryanka | 2017-08-02
Przeczytana: 27 lipca 2017

Mam wszystkie syndromy odstawienia wspaniałej sagi. Odkryłam, że ebooki mają jedną wadę – nie można ich przekartkować, żeby powspominać wszystkie cudowne momenty pomiędzy bohaterami. Wielkie Płaszcze to genialna, emocjonująca, poruszająca i bawiąca do łez opowieść o idealizmie i braterstwie napisana przez historyka i znawcę fechtunku.

Można powiedzieć, że bohaterowie w tym tomie, wreszcie na ostatniej prostej do spełnienia testamentu Króla, zaczęli myśleć o emeryturze. Jeszcze tylko Falcio z pomocą praworządnych, lojalnych mu Wielkich Płaszczy musiał osadzić na tronie prawowitą dziedziczkę, Aline. Tylko że… wszystko okazało się inne niż myślał. O lepszą przyszłość walczył już z cynizmem, wyrachowaniem, fanatyzmem, ze świętymi i z bogiem, o książętach, magii, asasynach i rebeliach nie wspominając. Ale żaden wróg nie zranił go tak, jak ten ostatni.

Falcio może nie jest wzorem opanowania, ale jest idealistą i ulubieńcem boga męstwa. Pomagał ludziom nie dbając o siebie, nie dawał się prowokować, dla sprawy, honoru i przyjaciół potrafił poświęcić i dać z siebie wszystko. Dla podwładnych, mimo że z niego radośnie kpili, był moralną latarnią i nadzieją na stworzenie lepszej przyszłości. Idealizm jednak tym razem przychodził mu trudniej niż zwykle. Falcio tak długo dawał z siebie tak dużo, że miał prawo w końcu złamać się i spojrzeć w oczy staremu znajomemu – szaleństwu. Jak zwykle emocje kipiały, wyciskały łzy z oczu, łamały serce. Pomiędzy tym wszystkim przyjacielskie utarczki trójki przyjaciół przywracały nadzieję i wywoływały salwy śmiechu.

Kest, jednoręki były święty był w oczach Falcia prawie zbyt doskonały dla tego świata. Choć dla otoczenia poza przyjaciółmi mógł wydawać się człowiekiem bez uczuć i emocji, może poza pychą, jego przyjaźń i wierność była poruszająca. Zawsze był dla Falcia najlepszym przyjacielem, chronił go, bronił, opiekował się w chorobie, rozumiał lepiej niż on sam. Wreszcie zobaczyliśmy jego wrażliwą stronę i okazało się w końcu, w czym nie jest doskonały (obiecuję, można się uśmiać do łez). Dowiedzieliśmy się, jak Falcio pokonał Kesta w pojedynku o stanowisko Pierwszego Kantora, jak Kest pokonał poprzedniego Świętego od Mieczy, dlaczego się nie śmieje i jakie dostał ostatnie zadanie od Króla. Każda z tych informacji była na swój sposób wstrząsająca.

Brasti, arogancki i narcystyczny wieczny pajac z sercem na dłoni miał niewyparzony język, czym zarabiał na razy nawet od przyjaciół, ale zadziwiająco często gadał mądrze. Przy braku żywych świętych do soczystych przekleństw zaczął w końcu wymyślać własnych. Dowiemy się, dlaczego ciągle mylił wyrazy, zobaczymy więcej jego dojrzałej strony. W tym tomie pełnym pokrętnej polityki często to on wskazywał innym proste prawdy.

Każdy z tej trójki miał swoje zalety i swoje wady, za które inni mogli ich nie lubić, ale siebie wzajemnie rozumieli jak najlepsi przyjaciele i kochali jak najbliżsi bracia. Nigdy nie miałam ich dość.

Coś się kończy, coś się zaczyna, jak pisał klasyk. Zakończenie zamknęło wątki z wszystkich tomów, ale zostawiło drzwi otwarte do nowych, emocjonujących przygód, co prawda zupełnie innych… ale może dowiemy się więcej o dwunastu starożytnych zakonach (Trattari, Bardatti, Cogneri, Rangieri, Dashini, Honori, Nobli, Quaesti i Venerati, Admorteo, Sancti, Inlaudati) i państwach sąsiadujących z Tristią. Niestety, kilka ostatnich stron pisał chyba ktoś inny niż resztę, bo są koślawe, po amerykańsku pompatyczne. Jak już jestem przy wadach, to w tym tomie drażniły mnie merysujki, młoda Aline i Ethalia, oraz że prawie każdy Wielki Płaszcz posługiwał się inną bronią. Wygląda na to, że kolejna idealna bohaterka czeka w kolejce, więc jeśli w ewentualnej kontynuacji Potwór się z nią zaprzyjaźni, to obiecuję tu wrócić i odjąć książce dwie gwiazdki!

Po przeczytaniu poprzednich części marzyłam o własnym płaszczu z kościanymi płytkami, które bohaterowie wkładali ze łzami w oczach by zacząć wielką, ważną służbę ludziom: być ich często jedynym obrońcą przed wyzyskiem i niesprawiedliwością, być wzorem do naśladowania, kierować się zasadami, honorem i prawem, choćby świat wokół gnił od środka, za przyjaciół bez zastanowienia oddać życie i wiedzieć, że dla mnie zrobią to samo. Pocieszam się zdaniem, które autor dodał na końcu książki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czasami kłamię

Sięgnęłam po książkę ze względu na dobre, a nawet bardzo dobre jej opinie i kompletnie nie żałuję. Pomimo, że do połowy trochę mnie ciągnęła (ze wzglę...

zgłoś błąd zgłoś błąd