Ladies Man

Tłumaczenie: Monika Wisniewska
Cykl: Manwhore (tom 3)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
7,27 (630 ocen i 78 opinii) Zobacz oceny
10
69
9
68
8
145
7
166
6
108
5
40
4
12
3
15
2
5
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ladies man
data wydania
ISBN
9788365740779
liczba stron
376
język
polski
dodała
karollllllla

Najseksowniejsza książka w dorobku Katy Evans, którą największy portal recenzencki GoodReads.com określił jaką najlepiej ocenianą powieść erotyczną w historii. To mężczyzna, z którym nie chodzi się na randki. To mężczyzna, przed którym ostrzegała cię mama. To mężczyzna, który złamie ci serce. Tahoe Roth to najlepszy przyjaciel Malcolma Sainta. Człowiek o twarzy anioła i duszy diabła. Ten...

Najseksowniejsza książka w dorobku Katy Evans, którą największy portal recenzencki GoodReads.com określił jaką najlepiej ocenianą powieść erotyczną w historii.
To mężczyzna, z którym nie chodzi się na randki.
To mężczyzna, przed którym ostrzegała cię mama.
To mężczyzna, który złamie ci serce.
Tahoe Roth to najlepszy przyjaciel Malcolma Sainta. Człowiek o twarzy anioła i duszy diabła. Ten facet, którego jedno spojrzenie powoduje przyspieszone bicie serca, seks traktuje jak lekarstwo na wszystko.
Gina jest piękną dziewczyną, która w obecności Tahoe woli być ostrożna. Kiedyś ją odrzucił, a ona odrzuciła jego. Oboje czują się rozbici. Wygląda na to, że tych dwóch części nie można już ze sobą połączyć.
Choć czują do siebie niewiarygodną chemię i fantazjują o sobie bez opamiętania, pozostają jedynie przyjaciółmi. W końcu Gina uświadamia sobie, że jedyny facet, którego pragnie to uparty i niedostępny Tahoe Roth.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwokobiece.pl

źródło okładki: http://www.wydawnictwokobiece.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1131
Książkowa Pasja | 2017-10-24
Przeczytana: 16 października 2017

Jeśli czytając książki z serii Manwhore do tej pory nie zwróciłyście uwagi na Tahoe, to uwierzcie mi, był to błąd. Mężczyzna równie gorący, co jego najlepszy przyjaciel Saint, z tą tylko różnicą, że bardziej niedostępny. To co możecie przeczytać na okładce książki jest najświętszą prawdą. Rotha nie przedstawiłabyś swojej mamie, tym bardziej, że rano już nie zastałabyś go w łóżku. Rozchwytywany mężczyzna korzysta z życia, można by rzec, że czerpie z niego garściami, a z cienia przygląda się temu jego przyjaciółka, Gina, której uczucia pozostają tajemnicą.

Gdy sięgałam po "Ladies Man" byłam praktycznie stuprocentowo pewna, że nowa historia będzie równie lub nawet bardziej wciągająca niż poprzednia. I wcale się nie myliłam. Książkę pochłonęłam w jeden dzień, a niedosyt, który po niej pozostał nie pozostawia mi innego wyboru niż z niecierpliwością oczekiwać "Womanizer". Jednak wszytko po kolei.

Fakt, iż uwielbiam historie miłosne nie jest żadną tajemnicą. Czytanie ich sprawia mi mnóstwo przyjemności, często wymieszanej z łzami, jeśli przyjdzie mi wczuć się w historię. Warto wspomnieć, że to właśnie te z wątkiem przyjaźni i odwlekania momentu kulminacyjnego sprawiają największą frajdę. Tak było w przypadku najnowszej książki Evans. I z ręką na sercu przyznaję, że Tahoe był znakomitym przyjacielem i nie ma w tym stwierdzeniu nawet grama ironii. Jego zachowanie oraz zaangażowanie zwyczajnie mnie ujęło.

Ginę polubiłam dość szybko, a narracja prowadzona z jej perspektywy była całkiem przyjemna. Jej wzloty i upadki, a czasami głęboko skrywane uczucia były fajnie przedstawione, czasami bardzo humorystycznie (przyznaję, komizm sytuacyjny w jednej scenie rozłożył mnie na łopatki... no dobra, nie tylko komizm, ale i jednoczesny tragizm). Owe sceny nadały książce lekkości oraz sprawiły, że lektura była jeszcze lepszą zabawą.

Co ważne, autorka przygotowała dla swoich fanów nie tylko świetną akcję rozgrywającą się pomiędzy Giną, a Tahoe, lecz także podarowała nam szansę na ponowne spotkanie z Saintem i Rachel! Ja jako fanka tej dwójki byłam bardzo rada mogąc rzucić okiem na ich dalsze losy.

Czas na krótkie podsumowanie. Katy Evans po raz kolejny oferuje świetną historię wypełnioną napięciem, głębokimi uczuciami, humorem oraz pragnieniem! "Ladies Man" to znakomita jednotomowa historia, do której lektury nie potrzebujecie znajomości poprzednich tomów serii. Lekki i przyjemny styl ułatwia czytanie, a Tahoe jest bezsprzeczną przyczyną pochłonięcia owej książki w błyskawicznym tempie!

PS. Czy spojrzenie okładkowego Tahoe nie jest hipnotyzujące?!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Higiena mordercy

Nie przepadam za wywiadami-rzekami. Nie lubię książek bez akcji. Nie przepadam za treścią bez treści. Nie rozumiem fascynacji niedokończonymi działa...

zgłoś błąd zgłoś błąd