Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Uwertura

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,54 (13 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
5
7
3
6
2
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Miśka

U progu świetnie zapowiadającej się kariery tanecznej Alicja ulega tragicznej w skutkach kontuzji. Diagnoza: już nigdy nie będzie tańczyć. Ale oto kilka lat później, gdy wszystko zdaje się sprzysięgać przeciwko niej, podejmuje próbę powrotu na scenę – zatańczenia w rewii. Poznaje Mateusza – wokalistę geja, Pierre’a – francuskiego choreografa, i muzyka – utalentowanego kompozytora: mężczyzn,...

U progu świetnie zapowiadającej się kariery tanecznej Alicja ulega tragicznej w skutkach kontuzji. Diagnoza: już nigdy nie będzie tańczyć.

Ale oto kilka lat później, gdy wszystko zdaje się sprzysięgać przeciwko niej, podejmuje próbę powrotu na scenę – zatańczenia w rewii. Poznaje Mateusza – wokalistę geja, Pierre’a – francuskiego choreografa, i muzyka – utalentowanego kompozytora: mężczyzn, którzy odzwierciedlają wszystko, przed czym ucieka. Jednak prawdziwym problemem okazuje się Iza, producentka przedstawienia, która nie cofnie się przed niczym, aby osiągnąć swój cel. Czy niezwykły talent, niepowtarzalna uroda i wrażliwość Alicji wystarczą, by pokonać mnożące się przeciwności?

Uwertura to powieść wielowątkowa, osadzona w barwnym, ale i bezwzględnym świecie artystów estradowych. To lektura nie tylko dla miłośników tańca i teatru, ale dla tych wszystkich, którzy nie podjęli jeszcze decyzji, czy żyć tak, jak wypada, czy tak, jak tego rzeczywiście pragną. Być może odnajdą odpowiedź za maską sztucznego uśmiechu i makijażu, gdy kurtyna wreszcie opadnie...

 

źródło opisu: http://www.zysk.com.pl/nowosci%2C-zapowiedzi/uwert...(?)

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl/nowosci%2C-zapowiedzi/uwert...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 594
werka777 | 2017-05-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 maja 2017

NIEKOLOROWANA RZECZYWISTOŚĆ SCENY
Świat żmudnych prób, perfekcyjnie wyćwiczonych figur, piruetów oraz upragnionej sceny. Rzeczywistość tańca uchwycona w rozmaitych momentach, także chwilach nieczystej gry, kiedy nie wszystko wygląda tak, jak wyglądać powinno. Autorka bardzo sprawnie operuje fachowym językiem wyjętym rodem z tegoż środowiska (plié relevé itp.). Zaś fakt, że sama była choreografem i tancerką pozwolił jej na wiarygodną kreację tła, na którym wyrysowała swoje postaci. Na chwilę mogłam więc sama wkroczyć za kulisy, by przyjrzeć się czemuś, co dotąd było mi raczej znane od tej drugiej, idealnej i wyreżyserowanej strony. Ciekawe doświadczenie.

WOJOWNICZKA I ARMIA SKRAJNOŚCI
Główną bohaterką książki jest młoda dziewczyna o niezwykłych oczach, Alicja. Osoba z niewesołą przeszłością, ale też ogromną determinacją i odwagą. Niezłomna, ale wrażliwa. Silna, choć potrafiąca w ukryciu uronić łzę. Dla czytelnika świetny przykład na to, że nie warto stać w miejscu. Dla mnie osobiście – postać godna naśladowania, choć niezupełnie mi bliska. Podziwiałam ją do samego końca, jednak nie odczuwałam emocjonalnej więzi, która by mnie z nią połączyła.

Na słowo zasługują także bohaterowie drugoplanowi, a tutaj mamy całą mieszankę osobowości oraz intencji. Są ci niewiarygodnie pomocni, ryzykujący w imieniu innych, ale też ci zepsuci do szpiku kości, zawistni tak, że trudno dostrzec w nich oznaki człowieczeństwa. Mam tutaj na myśli sympatycznego Pierra oraz żmijowatą Izę, tworzących wyraźny kontrast bieli i czerni, nieco przypominającej baśniowe wróżki i okrutne czarownice. Nie wiem, czy autorka nie przesadziła z tymi skrajnościami, dodając do tego kotła bardzo uczynnego przyjaciela geja i obleśnego sponsora Witolda. Myślę, że postaci stojące na drugim planie to chyba najsłabszy element tej książki. Bo niby wyraźnie naszkicowane pozostają zarazem słabe.

Z TAŃCEM NA CZELE
„Uwertura” to udany debiut, bo raczej nieschematyczny i wciągający. To jednak przede wszystkim wielowątkowa powieść z tańcem na czele, ale też rodzinnymi problemami, tragedią i namiastką uczucia. Czyta się całkiem szybko i całkiem przyjemnie, a styl Adrianny Rozbickiej ma w sobie raczej mało z nieudolnych, pisarskich początków. Zaskoczyła mnie ta treść, może też i dlatego, że w filmach o tańcu reżyserowie poświęcają sporo uwagi miłości, zaś autorka postanowiła udowodnić to, że w literaturze może być inaczej. Spodobało mi się zakończenie i choć mam zastrzeżenia co do postaci drugoplanowych, ogólnie czuję się tą lekturą usatysfakcjonowana.

Więcej na: https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2017/05/uwertura-adrianna-rozbicka-probujac.html#more

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zawód: powieściopisarz

Zawsze przyjemnie przeczytać coś nowego od Murakamiego - ale niedosyt zostaje. Czekam na wydanie jego innych tytułów non-fiction.

zgłoś błąd zgłoś błąd