Ochrzczeni krzyżami

Tłumaczenie: Magdalena Hornung
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
8,25 (4 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
2
7
1
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

W czasie, gdy matki na Syberii czekają na powrót synów z wojny na Zachodzie w 1945 roku, ośmioletni Eduard dostaje się do pociągu jadącego w przeciwną stronę, w kierunku Leningradu. Jego rodzice zostali aresztowani jako wrogowie ludu, on sam przebywał w sierocińcu i teraz jedynym jego pragnieniem jest odnalezienie matki. Zaczyna się pełna niebezpieczeństw sześcioletnia tułaczka po powojennej...

W czasie, gdy matki na Syberii czekają na powrót synów z wojny na Zachodzie w 1945 roku, ośmioletni Eduard dostaje się do pociągu jadącego w przeciwną stronę, w kierunku Leningradu. Jego rodzice zostali aresztowani jako wrogowie ludu, on sam przebywał w sierocińcu i teraz jedynym jego pragnieniem jest odnalezienie matki. Zaczyna się pełna niebezpieczeństw sześcioletnia tułaczka po powojennej Rosji. Chłopak napotyka na swej drodze żebraków, żołnierzy powracających z wojny, spekulantów, Chińczyków z Uralu, Kozaków handlujących haszyszem, zbiegłych więźniów, a także dyrektorów sierocińców. Żeby przetrwać zimę zgłasza się do kolejnych ochronek, coraz bardziej na zachód, jak najdalej od zagrożenia, że stalinowskie władze odeślą go z powrotem na Syberię. Chwyta się różnych zajęć, uczy się wielu rzeczy od napotkanych ludzi, na przykład sztuki tatuażu od byłego jeńca wojny rosyjsko-japońskiej, w zamian za miskę strawy robi z drutu portrety Lenina i Stalina, żeby rozweselić jadących pociągiem inwalidów wojennych; wykazuje hart ducha i przebiegłość w dążeniu do celu.



Poruszające wspomnienia starszego człowieka, który jako chłopiec znalazł się w rzeczywistości opresyjnego państwa, jednocześnie opanowanej w dużej mierze przez grasujących bandytów – co właściwie jest charakterystyką pasującą do Rosji aż do dnia dzisiejszego. Jest to też opowieść o narodzinach talentu w ciężkich warunkach sowieckiej Rosji.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4262/O...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4262/O...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1690

Dzieci z dworca Leningradu

Kiedy byłem małym chłopcem (proszę czytać głosem Tadeusza Nalepy) nienawidziłem rozpoczynać książki, jeśli nie skończyłem poprzedniej, a więcej niż dwóch jednocześnie nie zdarzało mi się czytać nigdy. Sytuację zmienił dopiero czytnik, z czego bardzo się cieszę, bo bez tego nie mógłbym naraz przebijać się przez papierowy „Zgiełk czasu” i elektronicznych „Ochrzczonych krzyżami” - lektury niby bardzo różne, ale wyraźnie ze sobą powiązane.

Z jednej strony mamy popularnego w naszym kraju brytyjskiego literata, z drugiej sławnego w ojczyźnie, ale w Polsce praktycznie nieznanego rosyjskiego scenografa; tutaj powieść, tam – wspomnienia; w jednej z książek akcja toczy się na przestrzeni dziesięcioleci, w drugiej – kilku lat. Wszystkiego to jednak szczegóły, bo w samym centrum zarówno „Zgiełku czasu”, jak i „Ochrzczonych krzyżami” stoi kraj nad kraje, ojczyzna słoni, kolos na glinianych nogach, zmora wolnomyśliciela, raj na Ziemi, którego nie udało się urzeczywistnić: Związek Radziecki.

Julian Barnes posłużył się biografią Dmitrija Szostakowicza, aby zilustrować jeden z klasycznych literackich konfliktów: człowieka (czy dokładniej: artysty) z władzą. W jego powieści państwo bez wątpienia jest bytem mrocznym i osaczającym, ale przez cały czas działa w gumowych rękawiczkach: ludzie tajemniczo znikają, a Prawda kolejnymi artykułami redakcyjnymi niszczy kariery artystów i polityków, lecz krwi nie widać. I tu właśnie na scenę wkracza Eduard Koczergin – człowiek, którego fikcja i umowność...

Kiedy byłem małym chłopcem (proszę czytać głosem Tadeusza Nalepy) nienawidziłem rozpoczynać książki, jeśli nie skończyłem poprzedniej, a więcej niż dwóch jednocześnie nie zdarzało mi się czytać nigdy. Sytuację zmienił dopiero czytnik, z czego bardzo się cieszę, bo bez tego nie mógłbym naraz przebijać się przez papierowy „Zgiełk czasu” i elektronicznych „Ochrzczonych krzyżami” - lektury niby bardzo różne, ale wyraźnie ze sobą powiązane.

Z jednej strony mamy popularnego w naszym kraju brytyjskiego literata, z drugiej sławnego w ojczyźnie, ale w Polsce praktycznie nieznanego rosyjskiego scenografa; tutaj powieść, tam – wspomnienia; w jednej z książek akcja toczy się na przestrzeni dziesięcioleci, w drugiej – kilku lat. Wszystkiego to jednak szczegóły, bo w samym centrum zarówno „Zgiełku czasu”, jak i „Ochrzczonych krzyżami” stoi kraj nad kraje, ojczyzna słoni, kolos na glinianych nogach, zmora wolnomyśliciela, raj na Ziemi, którego nie udało się urzeczywistnić: Związek Radziecki.

Julian Barnes posłużył się biografią Dmitrija Szostakowicza, aby zilustrować jeden z klasycznych literackich konfliktów: człowieka (czy dokładniej: artysty) z władzą. W jego powieści państwo bez wątpienia jest bytem mrocznym i osaczającym, ale przez cały czas działa w gumowych rękawiczkach: ludzie tajemniczo znikają, a Prawda kolejnymi artykułami redakcyjnymi niszczy kariery artystów i polityków, lecz krwi nie widać. I tu właśnie na scenę wkracza Eduard Koczergin – człowiek, którego fikcja i umowność nie interesują nawet w najmniejszym stopniu, bo on Związku Radzieckiego doświadczył na własnej skórze.

„Ochrzczeni krzyżami” to opowieść o niekończącej się ucieczce z kolejnych domów dziecka, gdzie, jako syn nieprawomyślnych rodziców, wychowywał się autor. Ucieczce, warto dodać, dramatycznej, bo Związek Radziecki w okresie wojny i krótko po niej okazuje się miejscem przerażającym: wszystkie zwiedzane przez Koczergina bidule straszą nie tylko ubóstwem, ale też zezwierzęceniem większości ich pracowników (bo kadra rekrutuje się po równo spośród dekowników szukających zapomnienia w brutalności oraz ślepo wierzących w słowo Partii i Wodza konformistów), lecz rzeczywistość poza nimi wcale optymizmem nie napawa. Dworce w kolejnych miastach pełne są okaleczonych weteranów (których autor bardzo lubi opisywać) i płaczących kobiet. Niektóre leją łzy szczęścia, bo ich mężowie i synowie wrócili niemal cali, tylko bez ręki czy nogi, większość jednak łka z rozpaczy. Nie przeszkadza to wszelkiego rodzaju gnidom szukać w tragedii szans na łatwy zarobek – bo cóż prostszego niż wykorzystać kalekę czy sierotę.

Opis Koczergina, biorąc pod uwagę czego dotyczy, okazuje się jednak zaskakująco pogodny – jest w nim ogrom dziecięcej ciekawości świata oraz jedyna w swoim rodzaju naiwność, która – z braku porównania – każe uznawać stan zastany za zdrowy i naturalny. „Ochrzczonych krzyżami” brud wypełnia po brzegi, ale próżno u autora wypatrywać obrzydzenia; dominuje rozrzewnienie. Rozrzewnienie, które najpełniej realizuje, gdy przytacza kolejne anegdoty dotyczące pierwszych kolegów czy opiekunów, gdy wspomina każdą z gotowych nieść pomoc rąk, gdy przypomina sobie, jak wiele dobra zaznał od ludzi w sytuacji niewiele lepszej niż on sam – samotny, wybiedzony, opuszczony. Związek Radziecki, szczególnie z czasów wojny i okresu krótko po niej, kojarzy się przede wszystkim z szarością, ale Koczergin wynajduje przysłowiowego raka na bezrybiu i z każde mgnienie pastelowej barwy przemienia w jarzący się, intensywny kolor. Bodaj najjaśniejszym jest rozkwit jego artystycznych talentów – róża wyrastająca pośród kwiatów zła.

„Ochrzczeni krzyżami” to lektura paradoksalna, bo łączy w sobie starczą tęsknotę za dzieciństwem, która każe uznać szczenięce lata za mitologiczny złoty wiek, oraz obraz spustoszonego kraju broniącego się przed ostatecznym upadkiem przy pomocy bezprecedensowego zamordyzmu, absurdalnie rozbuchanej propagandy i bezlitosnej brutalności. Któż jednak mógłby zaświadczyć o paradoksach Związku Radzieckiego lepiej niż chłopiec, który zwiedził jego najbrudniejsze zakątki? Obok tych wstrząsających słów trudno przejść obojętnie.

Bartosz Szczyżański

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1246
anetapzn | 2017-06-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 czerwca 2017

Niezwykle poruszająca opowieść, tym bardziej szokująca, iż prawdziwa.
Jej autor, Eduard Koczergin urodził się w roku wielkich czystek w ZSRR, czyli w 1937 roku. To jak i miejsce urodzenia zaważyło na całym jego dalszym życiu. Gdy miał 4 lata ojca rozstrzelało NKWD. Wkrótce matka (Polka) została zesłana do łagru. Kilkuletnie dziecko, jakim wtedy był autor książki, umieszczono w domu dla sierot niedaleko Omska. Przeżywa tam piekło, jakiego nie potraficie sobie nawet wyobrazić. Cud, że ten kilkuletni chłopiec przeżył. Postanawia stamtąd uciec gdy ma 8 lat. Tak, mały, samotny chłopiec ucieka przez Syberię.
A to dopiero początek piekła, jakie przeszedł ten najpierw chłopiec, pózniej młody mężczyzna. Zapewne zastanawia was, jak 8-latkowi udało się przeżyć, jak przebył kilak tysięcy kilometrów tuż po zakończeniu II wojny światowej, samotnie podążąjąc na zachód z Omska, z Syberii? Tego dowiecie się z lektury książki. Zachęcam, warto.
Opowieść życia Koczergina porusza, szokuje, sprawia, iż...

książek: 1862

Zawiera przejmujące i bardzo obrazowe wspomnienia chłopca z wędrówki po stalinowskiej Rosji z Omska do Leningradu, pokazujące Rosję wojenną i powojenną oczami dziecka oraz zdjęcia i mapy, czyli materiały autentyczne. Chłopca, bohatera książki można utożsamić z autorem.
Niesamowity i mistrzowski jest język. W tym dziwnym świecie przetrwał dzięki talentowi do wyginania z drutu twarzy Lenina i Stalina, dzięki umiejętności wykonywania kart do gry, zakazanych w ZSRR, dzięki umiejętności znikania i obserwacji tego co się dzieje wokół i talentu do uczenia się nowych umiejętności, np. poprawnego rozpalania ogniska.
Książka jest bardzo ciekawa i wspaniale napisana. Bardzo ją polecam nie tylko zainteresowanym historią, bo przede wszystkim jest to opowieść o chłopcu, który w życiu został sam, a przetrwał.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd