Farba znaczy krew

Seria: Poza serią
Wydawnictwo: Czarne
7,45 (194 ocen i 37 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
34
8
56
7
46
6
27
5
11
4
3
3
2
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380494978
liczba stron
312
kategoria
literatura faktu
język
polski

Myśliwi to pasjonaci i miłośnicy przyrody. Lasy, łąki i bagna znają jak własną kieszeń. O zwyczajach zwierząt wiedzą wszystko. Potrafią opowiadać o nich godzinami, nie kryjąc zachwytu dla piękna natury. Tak chcą być postrzegani. A jednak nie wystarcza im podglądanie z ukrycia, podziwianie z daleka. Zabijanie zwierząt uzasadniają tradycją, odwiecznym rytuałem. Przed opinią publiczną...

Myśliwi to pasjonaci i miłośnicy przyrody. Lasy, łąki i bagna znają jak własną kieszeń. O zwyczajach zwierząt wiedzą wszystko. Potrafią opowiadać o nich godzinami, nie kryjąc zachwytu dla piękna natury. Tak chcą być postrzegani. A jednak nie wystarcza im podglądanie z ukrycia, podziwianie z daleka. Zabijanie zwierząt uzasadniają tradycją, odwiecznym rytuałem. Przed opinią publiczną usprawiedliwiają się koniecznością utrzymania naturalnej równowagi w przyrodzie i ochroną upraw.

Tę książkę napisał człowiek, który był przez wiele lat częścią środowiska łowieckiego. Zrozumiał jednak nie tylko, że zabijanie jest złe. Odkrył także, że za pasją do polowania kryje się obsesja sprawowania kontroli nad światem, poczucie siły i władza. I pieniądze, bo myślistwo to także potężny biznes.

Dzisiaj w polowaniach widzi rozłożone na lata samobójstwo. Zabijając zwierzęta i niszcząc przyrodę, unicestwiamy także ekosystem, którego jesteśmy częścią. Ta książka może pomóc to zrozumieć.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 23
ElEsz | 2017-07-12
Na półkach: Przeczytane

Kruczyńskiemu zostało coś z myśliwskiej pasji. Lubi sobie mianowicie dalej postrzelać, tyle, że tym razem w kolano.
Ta książka ma dwie odsłony. Jedna jest dobrze skonstruowana i więcej niż dobrze napisana. Opis dziecięcego i młodzieńczego wsiąkania w łowiectwo i w wędkarstwo chwyta za serce, widzi się krajobrazy, snujące się poranne mgły, czuje zapach lasu, śródleśnych łąk i jeziornej wody, czy dopalającego się ogniska, słyszy klangor żurawi, albo szczekanie kozła. Trzęsie się na tylnym siedzeniu wysłużonej WSK-i i przeciera zaspane oczy, brodząc w porannej rosie. Czuje się uderzenie adrenaliny, gdy sprzymierzona z całym ciałem lufa sztucera wskazuje celownikiem zdobycz.
Fakt, nie do każdego uroda takich chwil dotrze, hipsterzy z Placu Zbawiciela, wakacyjni spacerowicze po sopockim Monciaku, albo weterani działkowych imprez przy grillu raczej jej nie skonsumują. Mnie zdarzyły się leśne i wodne przygody, w pacholęctwie przeżyłem fascynację książkami Edwarda Kopczyńskiego, więc doceniam plastyczność, a też prawdziwość przedstawienia.
A potem czytelnik dostaje między oczy dobrze wymierzony cios w postaci opisu dramatycznych okoliczności rozstania się autora ze swoją pasją, rozrachunku z nią i środowiskiem, wreszcie zajrzenia za kurtynę tego teatrum, w kulisy, kryjące archaiczne fałszerstwo języka, nieposzanowanie natury i ordynarny biznes.
To by wystarczyło. Jest cholernie wymowne. Przemówi na pewno do tych, którzy pierwszą młodość mają już za sobą, spoglądają w horyzont, niosący zapowiedź końca i dlatego nauczyli się cenić życie. Może też do wszystkich, dla których empatia nie jest pustą deklaracją i obietnicą bez pokrycia.
Niestety, zachciało się Kruczyńskiemu psychologii, moralizatorstwa i publicystyki. To jest ta druga odsłona, newage'owa, sacharynowo-landrynkowa, trochę obsesyjna. Z dosłowną krytyką i (a jakże!) właściwymi wzorcami, złapmy się za ręce i zaśpiewajmy Matce Naturze śliczną mantrę, kobiety z nami i dzieci, koniecznie dzieci, takie niewinne, a takie prawe... Błeee!
Z tej drugiej części naprawdę interesujące, trafnie zdiagnozowane i budzące grozę wydają się mechanizmy środowiskowego konformizmu, prowadzące do – nieomal – sekciarstwa, odbijającego się na życiu myśliwych i ich rodzin. Wektorem psychologicznej i socjologicznej patologii bliskie wielkomiejskim zagłębiom beneficjentów i zarazem ofiar programu 500+
Gdyby książka składała się wyłącznie z pierwszej odsłony, nieco tylko poszerzonej o niektóre wątki z drugiej, byłaby absolutnie godna polecenia. Każdemu świadomemu czytelnikowi. Bo jest ważnym głosem w dyskusji o prawach i obowiązkach wobec świata, jaki nam został dany. Jednak jest, jak jest. Niech czyta, kto chce.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pan Perfekcyjny

"Właśnie przestałam postrzegać Cię jako wszystkowiedzącego boga , a zaczęłam widzieć jako zwykłego śmiertelnika o przeciętnej inteligencji , jak...

zgłoś błąd zgłoś błąd