Jerzy Dziewulski o polskiej policji

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,81 (108 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
7
8
18
7
41
6
18
5
7
4
5
3
6
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

Szokująca opowieść o codzienności polskiej policji. Jeden z najsłynniejszych gliniarzy po wielu latach w końcu przerywa milczenie! Jak naprawdę wygląda praca w polskiej policji? Spektakularne porwanie samolotu na Tempelhoff. Walka z brutalnymi porywaczami. Pertraktacje z terrorystami. Prostytutki współpracujące z mundurowymi. Ale i rzeczywistość, gdzie absurd goni absurd. A papierkowa robota...

Szokująca opowieść o codzienności polskiej policji.

Jeden z najsłynniejszych gliniarzy po wielu latach w końcu przerywa milczenie!
Jak naprawdę wygląda praca w polskiej policji?
Spektakularne porwanie samolotu na Tempelhoff. Walka z brutalnymi porywaczami. Pertraktacje z terrorystami. Prostytutki współpracujące z mundurowymi. Ale i rzeczywistość, gdzie absurd goni absurd. A papierkowa robota zdaje się nie mieć końca.
W tej pracy liczy się tylko jedno – sukces, czyli znalezienie sprawcy. Ale jak przekonuje Jerzy Dziewulski – czasami trzeba poruszać się na krawędzi prawa i mieć świadomość, że praca w policji to droga donikąd.
Nieocenzurowana opowieść, po której już nigdy tak samo nie spojrzysz na policjanta…
Dawno temu zdecydowałem, że ta książka nigdy się nie ukaże. Nie będzie opowieści o milicji, policji, o mnie. Zdanie jednak zmieniłem. Efekt? W rękach trzymacie książkę o najbardziej gównianym zawodzie, który można scharakteryzować jako drogę donikąd. Są bowiem w policji trzy grupy gliniarzy: posłuszni, skuteczni i do wyrzucenia. Przetrwać potrafią jedynie posłuszni. […]
Dlatego zanim podejmiesz decyzję o tym, czy chcesz zostać policjantem, zapamiętaj: Twoje życie sprowadzi się do zasady „Nie wierz w nic i wystrzegaj się wszystkiego”. Ale czy tak można żyć?
Jerzy Dziewulski

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 812
Katarzyna | 2017-08-09
Na półkach: Przeczytane

Wszystko ma swój początek (to wiadomo już dzięki Arystotelesowi), ale kto zastanawia się nad tym, że kryminologia, wiktymologia i wszystkie inne dziedziny pokrewne, nie od razu osiągnęły poziom spektrometrów masowych. Wie to zapewne ten, kto czytał książki Jurgena Thorwalda: "Triumf detektywów" oraz "Stulecie detektywów". Teraz wystarczy obejrzeć kilka odcinków seriali kryminalnych (np. Kryminalne zagadki Las Vegas lub Dowody zbrodni), żeby dojść do mylnych wniosków, że praca policjanta to niemal przygoda. Dlaczego wniosek ten jest mylny? Dlatego, że wszystko ma swój początek, który jest zwykle trudny, mozolny. O takich właśnie początkach (w zasadzie powijakach), opowiada w wywiadzie-rzece Jerzy Dziewulski. To historia początków polskiej policji kryminalnej oraz oddziału antyterrorystycznego rezydującego na warszawskim Okęciu. Dziewulski opowiada redaktorowi Krzysztofowi Pyzi o rzeczach wręcz nieprawdopodobnych (przykład? milicjanci nosili puste kabury, na wyposażeniu milicji nie było krótkofalówek). Urzeka w narracji Jerzego Dziewulskiego szczerość, bezpośredniość, bezpardonowość. Puryści językowi mogą nie być zachwyceni. Ale przecież od Arystotelesa wiemy, że styl wypowiedzi musi być adekwatny do tematu. Zatem owe nieparlamentaryzmy nie dziwią, a przynajmniej, nie powinny . Są na miejscu. Pokazują ludzką twarz Dziewulskiego, w którym widać niezgodę na zło, bestialstwo i partactwo. To ten człowiek zbudował brygadę antyterrorystyczną na lotnisku Okęcie (miłośnicy serialu "07 zgłoś się" zapewne doskonale pamiętają odcinek z Jerzym Dziewulskim). W książce została również przedstawiona hierarchia panująca w świecie przestępczym. Okazuje się, że bandyta nie był tym samym, kim był złodziej. Na dodatek każdy przyzwoity złodziej był człowiekiem honoru. Świat przestępczy miał również mistrzów i wirtuozów w swoim fachu, tzw. kasiarzy. Tu za egzemplum posłużyła historia Adolfa Ruppa, który miłośnikom filmów Juliusza Machulskiego, z całą pewnością, skojarzy się z Henrykiem Kwinto. Podobnych historii, wręcz nieprawdopodobnych, strasznych, okrutnych, przerażających można w książce Krzysztofa Pyzi znaleźć mnóstwo, ale nie są to opowieści podszyte martyrologicznym kombatanctwem. Są do bólu szczere, bywają bolesne. Dlatego też wywiad-rzeka z Jerzym Dziewulskim powinien znaleźć się na liście obowiązkowej lektur każdego, kto:
a) interesuje się kryminologią,
b) czyta literaturę kryminalną,
c) próbuje rozliczać pracowników policji/milicji służących w niej przed 1989 rokiem i feruje bez zastanowienia wyroki wobec tych ludzi,
d) chce przeczytać dobrą, prawdziwą książkę o dużym walorze edukacyjnym.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pamiętnik pani Hanki

Pamiętnik pani Hanki, przezabawna, intrygująca powieść o arystokratce, która przypadkiem sprawdza list adresowany do jej męża. List napisała jego żona...

zgłoś błąd zgłoś błąd