Chłopak, który chciał zacząć od nowa

Tłumaczenie: Magdalena Słysz
Cykl: Fighting to Be Free (tom 1)
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
7,7 (1142 ocen i 147 opinii) Zobacz oceny
10
214
9
162
8
267
7
265
6
123
5
63
4
20
3
18
2
4
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Fighting to Be Free
data wydania
ISBN
9788327625762
liczba stron
384
język
polski
dodał
HarperCollins

Poznali się w nocnym klubie. Jamie chce zmienić swoje życie i zerwać z kryminalną przeszłością. Nie potrzebuje komplikacji i nie szuka problemów. Ellie kończy szkołę, niedawno rozstała się z chłopakiem. Chce być wolna. Nie sądziła, że tego wieczoru spotka nieziemskiego przystojniaka, któremu nie sposób się oprzeć. Ellie i Jamie zakochują się w sobie do szaleństwa. Szybko planują wspólne...

Poznali się w nocnym klubie.
Jamie chce zmienić swoje życie i zerwać z kryminalną przeszłością. Nie potrzebuje komplikacji i nie szuka problemów.
Ellie kończy szkołę, niedawno rozstała się z chłopakiem. Chce być wolna. Nie sądziła, że tego wieczoru spotka nieziemskiego przystojniaka, któremu nie sposób się oprzeć.
Ellie i Jamie zakochują się w sobie do szaleństwa. Szybko planują wspólne życie: chcą podróżować, realizować marzenia, zawsze być razem. Jednak mroczna przeszłość Jamiego nie daje o sobie zapomnieć. Ellie nie ma pojęcia, czym naprawdę zajmuje się jej chłopak, gdy nie może się z nią spotkać. Prawdy nie można jednak ukrywać w nieskończoność, szczególnie przed kimś, kogo się kocha…

 

źródło opisu: www.harpercollins.pl

źródło okładki: www.harpercollins.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 362
Klaudia | 2017-03-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Druga książka Kirsty Moseley, która zdobyła moje serce okładką. Nie da się ukryć, że okładka naprawdę przykuwa wzrok i daje obietnicę jakiejś fajnej historii dla młodzieży. Opis również jest ciekawy, chociaż od samego początku zaniepokoił mnie jeden fragment, a mianowicie: "szybko planują wspólne życie". Właśnie... "Szybko" to zdecydowanie słowo-klucz.
Zacznę od tego, że od początku zaciekawił mnie wątek kryminalnej przeszłości Jamiego, bo nie był tak oczywisty, jak mogłoby się wydawać. Zapowiadało się ciekawie, nawet kilka momentów poderwało w moim żołądku niewielkie stadko motyli. Zaczynałam mieć nadzieję, że będzie fajnie, ale... cóż, właściwie to by było na tyle, jeśli chodzi o plusy tej powieści.
Teraz polecą gromy, bo inaczej się nie da...
Po skończeniu kolejnego "Chłopaka..." od Moseley popadłam w zadumę nad pewną kwestią... Zastanawia mnie, czy naprawdę nikt nie uświadomił jeszcze tej autorki, że ona notorycznie i z wielkim rozmachem partaczy wręcz koncertowo każdy fajny pomysł na fabułę?! Przecież relację pomiędzy Jamiem i Ellie można było tak fajnie i powoli rozwijać. Ale nie, po co, lepiej postawić na żenadę i zrobić z bohaterów idiotów...
Może zacznę od niej, bo to naprawdę niebywały okaz głupoty. Ellie kończy szkołę i jest taka nieśmiała, grzeczna, spokojna i inteligentna (NUDA!). Idzie na imprezę z koleżanką, gdzie poznaje Jamiego... (I teraz uwaga, bo to będzie dobre!) Widzi go i dokładnie określa, że ma dwadzieścia jeden lat. Nie, że może mieć około dwudziestu do dwudziestu dwóch lat, tylko, że ma dwadzieścia jeden. Skąd to wie? Nie mam pojęcia! Poznają się, szybko idą w "ślinę", a gdy on jej mówi, że ma dwadzieścia jeden lat, to Ellie... JEST ZDZIWIONA, BO STWIERDZA, ŻE WYGLĄDA NA STARSZEGO!
Że co?!
Grzeczna, spokojna, inteligenta i nieśmiała Ellie daje się pocałować chłopakowi, którego zna od dosłownie PIĘCIU MINUT, po czym jedzie z nim do niego i daje się mu dosłownie "przelecieć". No logiczna ta postać, nie ma co.
Jamie też nie jest lepszy, bo zapiera się rękami i nogami, że nie chce się wiązać, że nie szuka dziewczyny, nie potrzebuje jej, nie chce zobowiązań. I co? I poznaje Ellie, która sprawia, że w mgnieniu oka zapomina o swoich płomiennych postanowieniach. Kolejna logiczna postać, a jakże.
Czy oprócz tej dwójki ktoś jeszcze odgrywa tam jakieś znacznie? Nie za bardzo. Bohaterowie drugoplanowi są karykaturalni i nudni, wtapiają się tło i nie wnoszą nic do historii.
Moseley stworzyła powieść dla młodzieży, ale moim zdaniem trochę za bardzo popłynęła w erotyzm. Jamie i Ellie przypominali mi momentami takie dwa wiecznie napalone króliki, bo oni albo uprawiali seks, albo bezustannie o nim rozmawiali. Reszta rozmów niknęła w tłumie.
Dialogi to kolejna porażka tej książki. Miałam wrażenie, jak gdyby niektóre z nich prowadzone były przez dzieci z podstawówki. Idiotyczne pytania, które można by uznać za retoryczne, ale druga osoba poczuwała się do odpowiedzi... Mielenie jęzorem ciągle na ten sam temat... Dopytywanie dziesięć razy o to samo. A najgorsze, jak już jedno z nich wyznało drugiemu miłość. Wtedy to zaczęli ją sobie wyznawać co dwa zdania.
Stwierdzam, że autorka zupełnie nie potrafi budować napięcia pomiędzy bohaterami, bo dla niej tak właściwie liczy się tylko to, żeby on i ona szybko się spiknęli i uprawiali seks. Nie ma w tym głębi, namiętności, chemii. Jest prostota i przewidywalność, która mnie odrzucała tak bardzo, jak w przypadku pierwszej powieści tej autorki. Moseley nie tworzy dobrych książek dla młodzieży.
Dobrze zapowiadający się wątek przeszłości Jamiego jakoś się ostatecznie obronił, ale to nie zmienia faktu, że ta powieść to dno i trzy metry mułu. Z dwadzieścia razy się zastanowię, czy warto mi szargać sobie nerwy i sięgać po kontynuację, która ma się ukazać w czerwcu. Przypuszczam, że bez trudu jestem w stanie przewidzieć, jak ta historia się skończy.
Szczerze? Nie polecam. Szkoda czasu. Słaba książka bez jakiejkolwiek głębi. Jeśli szukacie fajnych i emocjonalnych książek dla młodzieży, to bez trudu znajdziecie dziesiątki lepszych.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Klątwa Tygrysa. Przeznaczenie

po przeczytaniu, właściwie pochłonięciu, czterech tomów mogę śmiało stwierdzić, że w swoim gatunku książka jest dobra, co prawda nie zaskoczyła mnie j...

zgłoś błąd zgłoś błąd