Podbój

Tłumaczenie: Anna Mackiewicz
Cykl: Off-Campus (tom 3)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,7 (1858 ocen i 150 opinii) Zobacz oceny
10
330
9
249
8
434
7
448
6
252
5
93
4
29
3
15
2
4
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Score
data wydania
ISBN
9788365676535
liczba stron
448
słowa kluczowe
układ, błąd, off-campus
język
polski
dodała
aisha759

On wie, co to podbój, zarówno na, jak i poza lodowiskiem. On wie, jak celnie strzelać…. Allie Hayes przechodzi kryzys. Zakończenie studiów zbliża się wielkimi krokami, a ona wciąż stoi przed dylematem, którą ścieżkę kariery wybrać. Na domiar złego leczy złamane serce po rozstaniu z wieloletnim chłopakiem. Dziki seks bez zobowiązań, by zapomnieć, nie jest lekarstwem na jej problemy, ale nie...

On wie, co to podbój, zarówno na, jak i poza lodowiskiem. On wie, jak celnie strzelać….

Allie Hayes przechodzi kryzys. Zakończenie studiów zbliża się wielkimi krokami, a ona wciąż stoi przed dylematem, którą ścieżkę kariery wybrać. Na domiar złego leczy złamane serce po rozstaniu z wieloletnim chłopakiem. Dziki seks bez zobowiązań, by zapomnieć, nie jest lekarstwem na jej problemy, ale nie sposób oprzeć się Deanowi Di Laurentisowi, przystojniakowi z drużyny hokejowej. Tylko ten jeden raz, bo mimo że przyszłość rysuje się niewyraźnie, to jasne jak słońce, że nie ma w niej miejsca dla króla jednorazowych numerków.

Lans i pewność siebie nie wystarczy, by ją do siebie przekonać…

Dean zawsze dostaje to, czego chce. Dziewczyny, oceny, dziewczyny, uznanie, dziewczyny… To kobieciarz, zgadza się, i póki co nie spotkał kobiety odpornej na jego wdzięki. Aż poznał Allie... Przebojowa blondynka zawojowała jego świat przez jedną noc – i teraz chce, żeby zostali przyjaciółmi? O nie. To on mówi, kiedy jest koniec. Dean nie ustąpi w pogoni za swoim celem, ale gdy na drodze pojawiają się nieoczekiwane przeszkody, zaczyna się zastanawiać, czy nie nadszedł czas, by przestać zaliczać… a oddać strzał prosto w serce.

 

źródło opisu: http://www.zysk.com.pl/nowosci%2C-zapowiedzi/podboj---elle-kennedy

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl/nowosci%2C-zapowiedzi/podboj---elle-kennedy

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 994
assina | 2017-03-12
Przeczytana: 12 marca 2017

W miłości liczy się coś więcej, niż podbój.



Hokej. Seks. Hokej. Seks. Hokej. Seks. Tyle mniej więcej zawiera treść "Podboju". Czyżby? Tak. Dokładnie tak. Ale Elle Kennedy stworzyła z tej mieszanki wybuchowej jedną z najpiękniejszych historii młodzieńczej miłości, tak więc zdecydowanie można jej wybaczyć ten schemat.
Dean Di Laurentis, najbardziej napalony z hokeistów. Serio. Zdawać by się mogło, iż życie Deana polega na zaliczaniu kolejnych dziewczyn.Ale żadnych stałych związków, tylko jednorazowe przygody. Skąd my to znamy! ;). I Allie od początku znała jego zasady, była zwolenniczką poważnych par. Mimo tego wciągnęła się w ten namiętny romans z Deanem. Zapewne taki chłopak robi wrażenie, ale żeby tak od razu zmieniać swoje poglądy w życiu? Ha ha co się nie robi dla Deana Di Laurentisa.
Stopniowo ten chłopak odkrywał przede mną swe prawdziwe oblicze. Tak z rozdziału na rozdział, Dean zaczął podbijać moje serce ;). Przyznaję, iż na początku troszkę wzbraniałam się przed polubieniem go. Porównywałam Deana do poprzednich chłopców, którzy zrobili na mnie wrażenie od samego początku. Tutaj wszystko było inaczej. Przekonywałam się do tej książki stopniowo, ale z wielkimi fajerwerkami.
Relacja pomiędzy Deanem a Allie była trochę skomplikowana. Obojga ciągnęło do siebie i widać było wyraźnie tę chemię pomiędzy nimi. Seks odgrywał kluczową rolę, ale gdzieś w środku tej namiętności, zaczynali się poznawać, tak naprawdę poznawać i w końcu zrozumieli, że nie chcą ciągnąć tego wszystkiego w tajemnicy. Znienacka stali się parą i to mi się nawet podobało. Podobało się to, że choć wzbraniali się przed tym od samego początku, niespodziewanie przyznali się, że chcą być razem na wyłączność, po prosty być razem.
Oczywiście moment z Winstonem wymiata na całego. I jeszcze te docinki chłopaków zaadresowane w stronę Deana, no po prostu miałam ubaw po pachy. Tak samo śmiałam się jak wariatka podczas "niefortunnego" wypadku Deana z zupą pomidorową i tajemniczym przyrządem użytym przez Allie w roli głównej ;D.
Bardzo polubiłam Summer, niesamowicie szalona osóbka. Również tatę Allie czy Dakotę. O właśnie, to jak Dean uczył ją jazdy na łyżwach albo małych chłopców, którzy szkolili się w hokeju, to po prostu było mega urocze. Dean pokazał inną twarz. Nie był tylko imprezowym chłopakiem, któremu w głowie jedno. Po prostu korzystał z życia, dobrze się bawił, czerpał energię i radość z tego wszystkiego. Nie zadręczał się niepotrzebnie przyszłością i głupotami, na które zwykle każdy zwraca uwagę. Udowodnił, że potrafi kochać jedną dziewczynę i być z nią na stałe.
Niestety, w tej części pojawiła się bardzo smutna scena. Nie będę zdradzać szczegółów, ale każdy kto przeczyta tę książkę, w tym jednym momencie będzie miał wielkiego doła i poczuje prawdziwy ból, z którym zmagał się Dean. Tak bardzo szkoda mi było tego chłopaka, widziałam jak to wszystko przeżywa. Nie mógł się z tym pogodzić, więc alkohol i narkotyki były najlepszym rozwiązaniem. Tylko, że potem wszystko zaczęło się sypać. Na szczęście zrozumiał swoje zachowanie i naprawił, to co zepsuł.
Zaczynając książkę byłam przekonana, iż będzie mi się ona podobać najmniej. Jak srodze się pomyliłam. "Podbój" zdecydowanie jest na tym samym poziomie, co pozostałe dwie części - bez dwóch zdań. Jestem oczarowana tą historią, tymi bohaterami. Wszystko tu było takie prawdziwe, takie normalne, a jednocześnie inne. Trudno mi to wyjaśnić, ale naprawdę przywiązałam się do postaci i tych książek.
"Podbój" jest przepiękną powieścią, która nie powala od samego początku, ale później daje niezłego kopa. Przewaga wielu scen erotycznych i czasem miało się ich dość, bo co za dużo, to niezdrowo. Jednak były one dosyć znośne, tak więc wytrzymałam ;). Cieszę się, że w tle (bardzo dalekim tle) pojawili się "starzy" bohaterowie, dobrze było wiedzieć co u nich słychać ;). Wydawać by się mogło, że to dosyć oklepana książka i w sumie nie różni się niczym innym od pierwszej i drugiej części. Ale tak nie jest. Owszem, są podobieństwa, lecz różnice także. Jestem naprawdę oczarowana i najchętniej trwałabym pod wpływem tego uroku przez cały czas.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Królestwo

No cóż. To nie jest ten sam Twardoch, genialny Twardoch z "Morfiny" czy "Króla". Nie powiem, że król jest nagi, bo to byłaby przes...

zgłoś błąd zgłoś błąd