Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

A jej oczy były niebieskie

Seria: Czarna seria
Wydawnictwo: Czarna Owca
6,34 (53 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
10
7
11
6
12
5
5
4
6
3
3
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hennes ögon blå
data wydania
ISBN
9788380153943
liczba stron
416
język
polski
dodała
Ag2S

Gdzie rodzi się prawdziwe zło? Rok 2011, koszmarne lato. Raili Rydell, nieporadna życiowo bibliotekarka, z utęsknieniem wyczekuje sześciu spokojnych tygodni, które ma spędzić w głuszy, w domku nad jeziorem w Lövaren. Na miejscu okazuje się jednak, że w okolicy dzieją się dziwne rzeczy. Rok 1671. Przed drzwiami kościoła kłębi się tłum. Oskarżona o czary i kontakty z diabłem Kirsti Martasdotter...

Gdzie rodzi się prawdziwe zło?
Rok 2011, koszmarne lato. Raili Rydell, nieporadna życiowo bibliotekarka, z utęsknieniem wyczekuje sześciu spokojnych tygodni, które ma spędzić w głuszy, w domku nad jeziorem w Lövaren. Na miejscu okazuje się jednak, że w okolicy dzieją się dziwne rzeczy.
Rok 1671. Przed drzwiami kościoła kłębi się tłum. Oskarżona o czary i kontakty z diabłem Kirsti Martasdotter trafia do więzienia. Osiem miesięcy później udaje się jej uciec i wrócić do rodzinnego Lövaren. Za sobą ma gwałt i tortury, jest w zaawansowanej ciąży.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 37
Singielka007 | 2017-04-11
Na półkach: Przeczytane

http://intheheavenofbooks.blogspot.com/2017/04/46-recenzja-jej-oczy-byy-niebieskie-l.html

Rok 2011. Czterdziestoletnia samotna bibliotekarka zamiast na Wyspy Kanaryjskie na wakacje wybiera się na odpoczynek do swojego małego domku nad jeziorem w Lovaren. Poznaje jednego z sąsiadów - Olofssona — z którym spędza coraz więcej czasu. Mówi on kobiecie o swoich spostrzeżeniach odnośnie okolicy. Raili jednak ignoruje to. Jej starsi sąsiedzi próbują zeswatać ją ze swoim synem. On jednak zachowuje się dosyć dziwnie. Jak zresztą wszyscy w okolicy. Te wakacje to dla Raili nie był taki wypoczynek, o jakim marzyła...

Rok 1671. Kirsti Martasdotter zostaje oskarżona o czary i trafia do więzienia. Tak naprawdę nigdy nie miała kontaktu z diabłem. Przechodzi przez piekło — wielokrotne gwałty i tortury. Kiedy po ośmiu miesiącach ucieka, jest w zaawansowanej ciąży.

W książce widzimy rozdziały, w których opisane są przeżycia dwóch kobiet, z pozoru w ogóle się ze sobą niełączące. Tak naprawdę o ich 'połączeniu' dowiadujemy się dopiero w ostatnim rozdziale książki.
Główną bohaterką jest Raili, która próbuje rozwikłać zagadkę tajemniczych zaginięć i morderstw. Jej wakacje kończą się ucieczką przed mordercą. Dużo osób z jej otoczenia ginie. Ludzie mówią, że to tylko 'zbieg okoliczności', ale te wszystkie rzeczy jakoś się ze sobą łączą.
Początek książki to wyrwany z treści rozdział. Jakby autorka chciała zachęcić potencjalnego czytelnika do przeczytania całej książki. Gdyby nie to, początek średnio by mi się podobał. Jednak dzięki fragmentowi przedstawionemu na początku książki, czułam niepokój i ciekawość co będzie dalej.
Kiedy dostałam maila od wydawnictwa, że dostanę na początek thriller, bałam się. Nie samej książki a tego, że mi się po prostu nie spodoba, bo nie przepadam za takiego typu książkami. W thrillerach, jakie dotąd czytałam, cała książka była niezbyt ciekawa, a dopiero końcówka coś do niej wnosiła. Jednak w tej książce ciągle coś się działo. Nowe odkrycia, spostrzeżenia, dziwne zachowania, nowe informacje... Tyle tego było, że nie mogłam się oderwać. Zazwyczaj czytam wieczorem i po tej książce po prostu nie mogłam zasnąć, bojąc się, że zobaczę lodowatoniebieskie oczy...
Może na koniec kilka słów o samej Raili Rydell. Jest to bardzo niezdarna czterdziestolatka, która nawet nie potrafiła znaleźć sobie osoby, z którą spędziłaby resztę życia. Jej myśli raz są chaotyczne, raz stara się je jakoś przyporządkować. Robi wszystko naraz i normalny człowiek mógłby nazwać ją po prostu łamagą. Jednak spodobała mi się. Spodobał mi się ten brak perfekcji w wyglądzie i zachowaniu. Spodobało mi się to, jak podchodziła do niektórych myśli i zadań, które miała do wykonania.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wiek cudów

Zupełnie nie spodziewałam się, jaka będzie ta historia. Opowieść wciągnęła mnie w zasadzie od pierwszego zdania, aż dobrnęłam do końca. Polecam bardzo...

zgłoś błąd zgłoś błąd