Flower. Jak kwiat

Tłumaczenie: Maria Jaszczurowska
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,09 (224 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
12
8
26
7
42
6
44
5
38
4
21
3
17
2
7
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Flower
data wydania
ISBN
9788308063132
liczba stron
320
język
polski
dodała
Ag2S

Ona miała plan. Wtedy spotkała jego… Osiemnastoletniej Charlotte nie w głowie chłopaki, randki i wielkie miłości. Ma jasno określony plan i dopnie swego. Pójdzie na studia, zrobi karierę, udowodni coś rodzinie, a przede wszystkim sobie. Przecież zawsze wiedziała, czego chce, a zwłaszcza, czego chce uniknąć – głupich, nastoletnich zauroczeń, złamanego serca, niechcianej ciąży. Gdy w jej życiu...

Ona miała plan. Wtedy spotkała jego…
Osiemnastoletniej Charlotte nie w głowie chłopaki, randki i wielkie miłości. Ma jasno określony plan i dopnie swego. Pójdzie na studia, zrobi karierę, udowodni coś rodzinie, a przede wszystkim sobie. Przecież zawsze wiedziała, czego chce, a zwłaszcza, czego chce uniknąć – głupich, nastoletnich zauroczeń, złamanego serca, niechcianej ciąży. Gdy w jej życiu pojawia się ON, nagle o wszystkim zapomina…

A zjawia się znikąd. Wkracza do jej świata bez uprzedzenia czy pytania. Z dnia na dzień wywraca jej poukładane życie do góry nogami. Ale takim chłopakom się nie odmawia. Tate jest przystojny i pewny siebie. Ma niski, zmysłowy głos, za którym – jak się okazuje – kryje się niejedna tajemnica. Czy Charlotte go posłucha? (Którego głosu posłucha Charlotte? Tate’a czy swojego serca?)

Flower jest historią uczucia, które nie powinno rozkwitnąć. To zderzenie dwóch, zupełnie różnych światów. To w końcu miłość, która – jak zwykle – przychodzi niespodziewanie i przynosi ze sobą trzęsienie ziemi.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 21
aivilinn | 2017-05-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 maja 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Kupiłam książkę na dworcu, zaraz przed wejściem do pociągu. W godzinę przeczytałam 120 stron - naprawdę mnie wciągnęła. Jednak im dłużej czytałam, tym bardziej zaczynała mnie nudzić. Chyba byłam przygotowana na coś bardziej spektakularnego. Szczególnie koniec mnie rozczarował. Nie żebym była jakąś sadystyczną osobistością, ale trochę mnie to zdziwiło i to nie od tej pozytywnej strony. Na stronie tytułowej znajduje się tekst (opinia) Dawida Kwiatkowskiego: " [...] historia miłości dwóch osób które nigdy nie powinny się spotkać". Czyżby? Skoro i tak na koniec do siebie wracają to chyba dobrze, że się spotkali.. Ale nie takiego zakończenia się spodziewałam. Moim zdaniem koniec tę książkę popsuł. To się wszystko za szybko wydarzyło. Myślę, że skoro autorka chciała koniecznie zakończyć powieść "happy endem", to powinna była trochę rozwinąć moment w którym Charlotte zmienia zdanie i chce zacząć od nowa.No bo co dalej? Charlotte w końcu rzuci studia dla Tate'a? Czy Tate oficjalnie rezygnuje z trasy koncertowej? Trochę mi tu brakowało tego wyjaśnienia, ale może właśnie o to chodzi. Aby zostawić czytelnika z pytaniami bez odpowiedzi.
Kolejna sprawa jest taka, że do teraz czuję niedosyt w wyjaśnieniu Tate'a z tą sytuacją, gdy Charlotte nie została wpuszczona na koncert. Jasne rozumiem, Tate stwierdził, że będzie lepiej jeśli przestaną się spotykać, więc najlepszym sposobem będzie zostawić ją samą w noc koncertu bez żadnego wyjaśnienia. Przyznam, że w tym momencie powoli zaczynałam przekonywać się do tej książki, aż do momentu gdy Tate odwiedził Charlotte w szpitalu. Już przymknę oko na ten moment z psychofanką, bo choć miało to wprowadzić nutkę grozy, mnie bynajmniej rozśmieszyło. Wracając do Tate'a który odwiedza Charlotte w szpitalu i "wyjaśnia" swoje zachowanie poprzedniego wieczoru, mówiąc krótko, rzuca ją. I rzeczywiście ten zwrot akcji był potrzebny, jednak mnie bardzo zraził do Collinsa. Od tego momentu kończyłam książkę z nastawieniem na zakończenie, które na pewno w ostatnim momencie nie połączy ich ze sobą.
Tak czy inaczej cała książka nie jest zła. Jednak nie jest to książka dla osób, które spodziewają się czegoś oryginalnego, czegoś co po przeczytaniu ostatniego zdania da nam do myślenia i pozostawi z dreszczykiem emocji. Zawsze omijałam filmy/książki które się źle kończą, ponieważ każdy wie, że łatwiej i przyjemniej nam się czyta coś miłego, coś co na koniec nas pozytywnie zaskakuje. Jednak tu mi to pierwszy raz w życiu ewidentnie nie pasowało.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szczurynki. Szczurzy żywot w opowiastkach i obrazkach

Absolutnie fenomenalna! Ciężko mi stwierdzić czy tak samo podejdzie do niej osoba która tytułowych szczurynek nie ma lub nigdy nie miała, ale jeśli te...

zgłoś błąd zgłoś błąd