Kradnij jak artysta: Dziennik. Notatnik dla kreatywnych kleptomanów

Tłumaczenie: Joanna Sugiero
Wydawnictwo: Sensus
4,33 (3 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
1
6
0
5
1
4
0
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Steal Like an Artist Journal: A Notebook for Creative Kleptomaniacs
data wydania
ISBN
9788328318229
kategoria
poradniki
język
polski
dodał
Paweł

Jeśli chcesz kraść jak artysta, potrzebujesz miejsca na swoje zdobycze! Twórczy umysł to źródło nietuzinkowych rozwiązań, odkryć i inspiracji. To cenny klejnot, dzięki któremu łatwiej można osiągnąć wiele celów, a świat dookoła staje się ciekawszy i piękniejszy. Niezależnie od tego, kim jesteś, czym się zajmujesz i jak wiele masz w sobie talentów, na pewno możesz myśleć jeszcze bardziej...

Jeśli chcesz kraść jak artysta, potrzebujesz miejsca na swoje zdobycze!
Twórczy umysł to źródło nietuzinkowych rozwiązań, odkryć i inspiracji. To cenny klejnot, dzięki któremu łatwiej można osiągnąć wiele celów, a świat dookoła staje się ciekawszy i piękniejszy. Niezależnie od tego, kim jesteś, czym się zajmujesz i jak wiele masz w sobie talentów, na pewno możesz myśleć jeszcze bardziej kreatywnie i działać jeszcze bardziej skutecznie.

Dziennik, który trzymasz w rękach, jest uzupełnieniem i kontynuacją bestsellerowej książki „Twórcza kradzież. 10 przykazań kreatywności”. Napisany w formie kultowego notatnika Moleskine zawiera wyjątkowo intrygujące pomysły, sugestie, cytaty i ćwiczenia. Przekonaj się, jak skuteczny jest ten niezwykły kurs kreatywności, i odkryj w sobie duszę artysty!
Jak używać tego dziennika?
1. Zabieraj go wszędzie ze sobą.
2. Rób co najmniej jedno zadanie każdego dnia.
3. Powtarzaj pierwsze dwa punkty tak długo, aż wszystkie strony dziennika zostaną zapełnione.

 

źródło opisu: http://sensus.pl/ksiazki/kradnij-jak-artysta-dzien...(?)

źródło okładki: http://sensus.pl/ksiazki/kradnij-jak-artysta-dzien...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 873
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Ni to książka, ni pamiętnik, nie poradnik i nie dziennik. Ciężko zakwalifikować te kilkadziesiąt stron do jakiejkolwiek kategorii. Najbardziej odpowiednie byłoby określenie "notatnik", którego współautorem jest czytelnik.

Notatniki tego typu od kilku lat cieszą się wielką popularnością. Trudno się dziwić, bo pobudzają to, co mają pobudzać, czyli pracę szarych komórek, oraz uaktywniają to, co aktywować powinny, czyli uśpione pokłady wewnętrznej energii, pasji i inwencji twórczej. Zwolenników tego typu książek jest bez liku, a zagorzałych przeciwników prawdopodobnie jeszcze więcej. No bo jak można nazwać książką coś, co ma więcej pustych stron niż liter?! Jak można wybulić trzy dychy na coś, co jest sklejoną porcją kartek z lekka tylko skalanych kilkoma zdaniami?! Albo i nie kilkoma, tylko jednym. Jak można określić mianem "autor" twórców "To nie jest książka", "Zniszcz ten dziennik", "Twórcza kradzież", skoro w książkach nie ma treści?! Skandal! Aby autor namawiał użytkownika-czytelnika na branie prysznica w towarzystwie książki, ciągniecie jej po ziemi, bazgranie po niej, wyrywanie kartek i dokonywanie innych skandalicznych aktów wandalizmu, które nie przestoją miłośnikowi literatury. Jaki nudny byłby świat bez malkontentów;)
Słówko anegdotki: Warsztat mechaniczny. Naprawa naszego zepsutego auta, który rozkraczył się na środku drogi kilka godzin wcześniej wymaga interwencji specjalisty - tutaj - mechanika. Mechanik wykonuje jedno pukniecie młotkiem. Inkasuje 2 stówki. Za co? Nie za to, że młotek ciężki, czasu mało a robota w cenie, tylko za to, że mechanik wiedział gdzie ma puknąć i jak ma puknąć, żeby naprawić. Wiedza i umiejętności, jak widać, są w cenie - jeśli jesteś sknerą, próbuj opukiwać swoje auto samemu. Takimi właśnie mechanikami są autorzy niby-książek. Oni wiedza jak pobudzić zbyt długo przebywające w stanie spoczynku komórki nerwowe, jak sprawić, że kreatywność będzie nie tylko egzotycznym słowem, ale integralną częścią naszego życia i naszych poczynań. Autorzy takich dzienników aktywują szlaki synaptyczne z lekka przytkane przez natłok bzdur atakujących nasze zmysły każdego dnia z zadziwiającą intensywnością. "Kradnij jak artysta" sprawia, że topnieją lody naszego marazmu, zaczynamy oddychać i w każdym z tych oddechów odnajdujemy siły witalne - pożywkę dla naszego mózgu. Samo przeglądanie tego dziennika wprawia w stan pół-euforyczny. Wykonywanie poleceń to już prawdziwa detonacja bomby radości. Śmiejemy się, rechoczemy, pukamy w czoło. .. i stosujemy do zaleceń - podsłuchujemy rozmowę prowadzoną w miejscu publicznym, oglądamy telewizję z wciśniętym przyciskiem "mute", "skaczemy" po radiostacjach.
Tę książkę warto pokochać chociażby dla tego codziennego uśmiechu który nam oferuje w gratisie, dla tej spontanicznej radości, która dopada nas jak niespodziewany atak kaszlu. Nie do powstrzymania - musi wybrzmieć.
Albo to: "zapytaj osobę, która stoi najbliżej ciebie co powinieneś zrobić z tymi stronami". I załóżmy, że stoisz na przystanku, albo siedzisz w autobusie, albo, ojejku - stoisz w kolejce po salceson i pół kilo kaszanki. I co powie pani Jadzia? Może i ona się uśmiechnie podejmując się tej dziwacznej gry? Książka wpływa zatem nie tylko na nas samych, ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że uśmiechnie się ktoś nam bliski, albo ktoś zupełnie obcy.
No i pewnie masz racje - można wymyślić coś takiego samemu... ale czy aby na pewno? "Co takiego myślisz, czego nikt inny nie mówi?"; "Napisz list do kogoś kogo nienawidzisz. Spróbuj go rozśmieszyć". Na pewno wpadłbyś na taki pomysł?
To rozwijająca lektura połączona z doskonałą zabawą. Nie jesteśmy świadomi tego, jak bardzo siebie nie znamy, jak bardzo jesteśmy dla siebie obcy, i jacy tak naprawdę jesteśmy fajowi! Ta niby-książka sprawi, że poczujemy sympatię do siebie i znajdziemy w sobie nie tyle kleptomana, ale ambitnego, żywiołowego i radosnego człowieka.
I chociażby dlatego warto lubić i cenić książki tego typu, ich pomysłodawców i wydawców.
Serdecznie polecam (powstanie recenzji zainicjowane zostało przez proces długiego wpatrywania się w kropkę;))

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kronika wypadków życiowych

Kronika Wypadków Życiowych to książka wymagająca. Zmusza do wysiłku i jeśli masz akurat lenia, to zapomnij, żeby choć próbować poświęcić jej czas. Jeś...

zgłoś błąd zgłoś błąd