Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bohaterowie umierają

Cykl: Akty Caine'a (tom 1)
Wydawnictwo: Mag
7,4 (392 ocen i 46 opinii) Zobacz oceny
10
34
9
70
8
95
7
102
6
48
5
20
4
10
3
8
2
0
1
5
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Heroes Die
data wydania
ISBN
9788374801393
liczba stron
670
słowa kluczowe
fantastyka, Mag, bohaterowie, zabójca
język
polski

Nie brakuje zarozumiałych snobów, którzy zarzucają Stoverowi „popadanie w skrajności” i „schlebianie prostym gustom poprzez epatowanie przemocą”, mimo że nie chciało im się przeczytać ani jednej jego powieści. Ja jednak od dziesięciu lat nie czytałem książek, która zawierałyby tak głęboką refleksję nad konsekwencjami przemocy oraz naturą i zakresem odpowiedzialności za swoje czyny, jak...

Nie brakuje zarozumiałych snobów, którzy zarzucają Stoverowi „popadanie w skrajności” i „schlebianie prostym gustom poprzez epatowanie przemocą”, mimo że nie chciało im się przeczytać ani jednej jego powieści. Ja jednak od dziesięciu lat nie czytałem książek, która zawierałyby tak głęboką refleksję nad konsekwencjami przemocy oraz naturą i zakresem odpowiedzialności za swoje czyny, jak Bohaterowie umierają i druga część, Ostrze Tyshalle’a.

"Domyślałem się, że pochłonę je obie… jednym tchem (Stover jest mistrzem technik narracyjnych i budowania napięcia), nie spodziewałem się jednak, że będę aż tak poruszony. Te książki dają po głowie – w sensie emocjonalnym i intelektualnym – jak uderzenie cegłówką. Kluczem do ich sukcesu jest mistrzowsko zarysowany, wielopoziomowy dualizm postaci.
Caine jest jednocześnie samolubnym, okrutnym, amoralnym mordercą – i najbardziej wolnym, najszlachetniejszym i najmniej nieuczciwym bohaterem całej historii. Stover ani na chwilę nie traci z oczu tej dwoistości swego bezkompromisowego Batmana. Kiedy zaczyna nadmiernie mu kadzić, w następnej scenie nie omieszka pokazać nam, jakim naprawdę Caine jest skurczybykiem; kiedy przesadzi z łajdactwem bohatera, pozwala mu błysnąć odrobiną szlachetności. Caine jest tworem, którego autor na przemian dręczy, kroi na kawałki, i wychwala – i tylko skończony dureń może podejrzewać, że taki bohater jest projekcją marzeń Stovera. Na przykładzie Caine’a, Stover pokazuje Czytelnikowi, jak nieprzydatne stają się uproszczone dychotomie – dobro-zło, prawość-niegodziwość, ład-chaos – w konfrontacji ze skomplikowaną ludzką naturą.
Wielu – zbyt wielu – autorów fantasy zakłada, że rozlew krwi, seks, przemoc i przygody bohaterów zupełnie nie dotyczą Czytelnika; że są do tego stopnia abstrakcyjne i nieprawdopodobne, że można się nimi bawić w zupełnie abstrakcyjnym kontekście. W Bohaterowie umierają i Ostrzu Tyshalle’a brutalność i opisy cierpień mają za zadanie wciągnąć czytelnika w fabułę, przybliżyć mu egzystencję bohaterów.
Prawdziwym mięchem „męskiej” fantasy nie są wcale hektolitry wylanej krwi, lecz prezentacja realistycznych typów ludzkich, zamiast postaci wyidealizowanych i przez to nieautentycznych. I właśnie dlatego zarówno Bohaterowie… jak i Ostrze Tyshalle’a tak głęboko ranią – i tak mocno działają na wyobraźnię".

Scott Lynch, autor Kłamstw Locke’a Lamory.

 

źródło opisu: http://mag.com.pl/

źródło okładki: http://mag.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1086)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 905
Gabriela P | 2014-12-29
Przeczytana: 28 grudnia 2014

„Bohaterowie umierają” Matthew Woodring Stovera, to jedna z tych książek, o których na koniec nie bardzo wiadomo, co myśleć. Z jednej strony jestem pełna zachwytu i podziwu dla autora, z drugiej męczyłam tę historię tak długo, że dzisiaj nawet nie potrafię powiedzieć ile dokładnie.

Hari Michaelson żyje w świecie podzielonym na kasty. On sam jest „pracownikiem” i trudni się aktorstwem. Lecz nie takim aktorstwem jakie jest nam znane. W jego świecie granice zniknęły, a widzowie dłużej nie muszą się zaledwie biernie przyglądać przygodom swoich ulubionych aktorów. W czasach Hari'ego, za sprawą wysoko rozwiniętej technologii, można czuć to samo, co odczuwa aktor. Strach, ból, rozkosz - wszystko jest kwestią wybrania odpowiedniej przygody. I to jeszcze jakiej przygody?! Nie chodzi o pościgi, no, przynajmniej nie te samochodowe, czy na odmianę udane podrywy. Miejsce, w którym aktorzy grają, dosłownie na śmierć i życie, nazywany jest Nadświatem. Rządzą nim zasady znane nam ze...

książek: 288
astaldohil | 2012-05-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 maja 2012

Obok tetralogii "Inny Świat" Tada Williamsa, "Bohaterowie umierają" jest prawdopodobnie najlepszym połączeniem science-fiction i fantasy, z jakim się spotkałem. Owszem, przedstawiona tu ledwie w wycinku, oparta na zależnościach kastowych, dystopia, nie oparłaby się głębszej analizie, a fantastyczny świat Overworld to w zasadzie worek pełen ogranych fantastycznych klisz, motywów i postaci, to jednak połączenie obu tych rzeczywistości i oparcie fabuły na ich współzależności robi naprawdę duże wrażenie.

Ale mniejsza z tym - "Bohaterowie umierają" dostarcza przede wszystkim rzadko spotykanych emocji i wielkiej przyjemności z chłonięcia znakomicie przemyślanej przygody. Wydarzenia zmieniają się, jak w kalejdoskopie a my "rzucani" jesteśmy dosłownie z jednej akcji w kolejną. Ilość zwrotów akcji jest tutaj wręcz imponująca - sojusze, spiski, zdrady, niespodziewane śmierci i równie zaskakujące "ratunki w ostatniej chwili". Ponadto, autor z niesamowitą finezją i talentem opisuje zarówno...

książek: 596
Marvil | 2011-09-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 marca 2011

„Bohaterowie umierają” to książka bardzo nastawiona na dynamizm, akcję i przygodę. Krew się leje i przekleństwa się sypią. Po prostu kawał męskiego fantasy.

Stover prezentuje nam wizję dwóch światów. Z jednej strony mamy naszą Ziemię w nieodległej przyszłości, na której zaszły spore zmiany. Społeczeństwo podzielone jest na kasty. Jeśli znajdujesz się na niższym szczeblu, to wystarczy jedno słowo tych ponad tobą, by zniszczyć ci życie. A awans do wyższej klasy jest mało prawdopodobny. Właśnie w takim świecie ludzie znaleźli sobie niezwykłą rozrywkę. Wysyłają Aktorów do Nadświata, równoległej rzeczywistości, która przypomina typową krainę fantasy, żeby udawali mieszkańców tamtego świata i uczestniczyli w najróżniejszych przygodach. Oczywiście im bardziej niebezpieczne wyprawy tym lepiej, przecież nudnych historii nikt nie chce oglądać. Natomiast na Ziemi ludzie mogą przeżywać te same wydarzenia, co ich ulubieni bohaterowie. Nie tylko mogą je oglądać, ale także mogą poczuć, to samo...

książek: 257
Rafał | 2011-10-16
Przeczytana: 14 października 2011

Sięgając po tę książkę, sugerowałem się opiniami i ocenami użytkowników LC. Niestety, nie uwzględniałem faktu, że nie zawsze każdy z każdym dopasuje swoje gusta.

W wypadku tej książki zawiodłem się totalnie, co do opinii innych. Nie widziałem akcji, nie czytałem z zapartym tchem. Myślałem, że może jak zacznę czytać trochę szybciej, wówczas akcja nabierze dynamizmu - niestety testy były nieudane :)

Książka jest dość długa, ale fabuła nie szokuje, lecz ukazuje pusty styl dzisiejszej literatury. Jakoś ciągle ta krew, a później dziwaczne opisy laboratoryjnych eksperymentów tego tam Maelkotha, czy jak go zwali.

Książka dobra dla tych, którzy uważają, że cierpią na schizofremię paranoidalną. Odnajdą w niej bowiem, kogoś, kto zrozumie ich problem. Hari, a właściwie Caine. Albo nie - Caine, a właściwie Hari, to dwa w jednym. W jednym świecie bowiem Hari, człowiek raczej stonowany, a w nadświecie Caine, czyli wiejski zabijaka.

Pan Stover chciał podbić serca czytelnika stwarzając super...

książek: 1609
Magg0t | 2012-02-06
Przeczytana: 06 maja 2012

Rewelacyjne połączenie odrobiny s-f i fantasy. Stover kreśli historię Caine'a/ Hariego Michaelsona z dużą swadą i pomysłowością. Ponura wizja totalitarnej przyszłości i pełne przemocy wizyty bohatera w Nadświecie stanowią główny motor napędowy historii. Jednak środek ciężkości nie jest postawiony na szczegółowe opisy Ziemi /Nadświata lecz na akcję i emocje. A tych w książce nie brakuje: miłość, przyjaźń, nienawiść i lęk.

Przygody Caine'a co prawda rozkręcają się dość powoli - dopiero gdzieś tak po 200 stronach akcja zaczyna pędzić na łeb na szyję do widowiskowego finału - lecz warto dać im szansę.

Bohaterowie umierają jest, mimo drobnych potknięć, naprawdę dobrą pozycją czysto rozrywkowej fantasy. Kipiąca adrenaliną i przemocą, prosta historia o miłości i poświęceniu, skutecznie umilająca czas czytelnikowi.

książek: 3619
eR_ | 2014-05-12
Na półkach: Przeczytane

Świat zaawansowany technologicznie, w którym Przygody toczone przez aktorów w świecie równoległym są najbardziej pożądaną rozrywką .
Hari jako Caine jest okrutnym mordercą, który bez wahania podcina gardła swoim wrogom. Jest jednocześnie szlachetny i uczciwy,nie wiem jak to pogodził ze sobą,ale taki zamysł miał autor,nic mi do tego.
Całość mimo obszerności czyta się szybko,jest to pierwszy tom cyklu Akta Caine'a.

książek: 1196
ira | 2013-06-08
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 08 czerwca 2013

Gdybym była w wieku, kiedy marzy się o tym, że się jest pięknością ratowaną z opresji przez bohaterskiego mięśniaka (albo, że jest się tym ostatnim, zależnie od upodobań...), ta książka pewnie wzbudziłaby we mnie sporo emocji.
Wiek ten jednak jakiś czas temu już minął - i nie robią na mnie wrażenia ani realistyczne opisy tortur, ani słodkopierdzące westchnienia do idealnych krągłości tej czy innej heroiny.
"Bohaterowie umierają" ma niewiele mniej niż 700 stron i na prawie każdej z nich główny mordobijca zapewnia czytelnika w natchnionych słowach, że: a) jego żona jest skończoną pięknością (ze wszystkimi zbędnymi detalami), b) on zrobi wszystko, żeby ją uratować. Przez pierwsze 10 stron jest zabawnie, potem już tylko nudno.
Miła rozrywka, z braku laku można przeczytać - choć ostrzegam, że okrutnie przegadana.

książek: 308
Mateusz | 2014-09-01
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 31 sierpnia 2014

Pomimo pokaźnych rozmiarów książkę czyta się szybko i przyjemnie. Nie wymaga od nas notowania imion postaci, łączenia w chmurki intryg. Pan Stover obrał prosty patent. Dużo, szybko i szybciej, nieskomplikowana fabuła, a to wszystko polane obficie krwią i flaczkami. Niestety nie wszystkim takie podejście do sprawy się spodoba, ale czytelnikom lubiącym takie klimaty na pewno przypadnie do gustu. Osobom oczekującym głębszych przemyśleń (w przypadku tej książki "głębsze" są jedynie rany kłute, szarpane, rwane etc.), psychologizacji postaci i czegoś co sprawia, że człowiek zaczyna zastanawiać się nad sensem istnienia i zadaje pytania typu "dokąd zmierzamy" szczerze tę książkę odradzam.
A do tego za duży plus trzeba uznać zgrabne połączenie SF z fantastyką. Nie przepadam za tego typu kolażami, ale to z czym spotkałem się w "Bohaterowie umierają" jak najbardziej mi odpowiada. A czekają na mnie jeszcze 4 tomy :) Oby były równie dobre/
PS i to zakończenie rodem z filmów akcji :) wybuchowy...

książek: 392
Jarod | 2012-05-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 maja 2012

Zabawna sprawa z tą książką - to takie, można by rzec, rpgowe fantasy z elementami sf, z tym, że autor podkręcił wszystkie gałki na full. Tak więc jest megaepicko, i megabrutalnie, bohaterowie są mistrzami w swoich dziedzinach i mogą się tłuc, nawet jeżeli w teorii powinni zginąc od odniesionych ran... Jest przez to trochę niezamierzenie zabawnych scen, sekwencje akcji są tak przeciągane że aż potrafią znużyć... Koniec końców książka Stovera okazuje się jednak całkiem przyjemną rozrywką, zwłaszcza dzięki finałowej konfrontacji, w której autor odrzucił wszelkie hamulce i zaserwował epicką epickość, przy okazji delikatnie bawiąc się w metaksiążkowe mruganie okiem do czytelnika.

książek: 313
Deviusowaty | 2015-02-21
Przeczytana: 20 lutego 2015

Cały czas nie wiem co myśleć o tej książce. Przyjemnie się czyta, jest akcja, dużo opisów, fajnie wykreowany świat, ale czegoś jednak tutaj brakuje - było trochę za mało Caine'a w Cainie, myślałem, że autor ukaże nam więcej jego umiejętności w zabijaniu, a okazało się, że przez większość tomu czytaliśmy perypetie innych bohaterów. Co nie zmienia faktu, że jak już pokazał nam się główny bohater to strony się po prostu chłonęło.
Z początku bardzo ciężko mi się w ogóle ten tytuł czytało, czułem się jakbym zaczynał historię od trzeciego tomu, a nie pierwszego.

zobacz kolejne z 1076 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd